Czy minister Piotr Gliński cofnie decyzję Pomorskiego Konserwatora Zabytków w sprawie Mostu Tczewskiego?

Krystyna Paszkowska
Krystyna Paszkowska
Zaktualizowano 
Na ręce Piotra Glińskiego, wiceprezesa Rady Ministrów i ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, organizatorzy społecznej akcji mającej za cel ratowanie Mostu Tczewskiego, skierowali pismo z prośbą o cofnięcie decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków, blokującej dalsze prace przy tym obiekcie. Podobne pismo złożył również Mirosław Augustyn, starosta tczewski.

Pomorski wojewódzki konserwator zabytków kilka dni temu wstrzymał prace nad odbudową zabytkowego mostu w Tczewie, argumentując to troską o zachowanie zamontowanych na moście na przełomie 1958/59 r., wyprodukowanych w latach 1945-46, angielskich przęseł ESTB (skrót od Everall Sectional Train Bridge). Prace na moście prowadzone były zgodnie z decyzją PKWZ z dnia 5 stycznia 2017 roku.

W piśmie do Piotra Glińskiego jego autorzy przytaczają argumentację konserwatora: „(...) przęsła nr: 2 i 3 tego mostu wykonane w konstrukcji angielskiej typu ESTB, stanowią unikatowe i prawdopodobnie jedyne zachowane w Europie przęsła mostowe tego typu (jedyne w Polsce), a w konsekwencji należy dążyć do ich zachowania, jako wyjątkowego w skali kraju i Europy dzieła architektury i budownictwa(…)”.

- Nie jest to prawda - przekonują działacze na rzecz ratowania Mostu Tczewskiego. - Na rzece Biebrzy w Osowcu funkcjonuje do dnia dzisiejszego most kolejowy w całości zbudowany z przęsła ESTB. Oznacza to, że obecnie demontowane w Tczewie przęsła nie są żadnym „unikatem” na skalę Polski i Europy. Nie mają one także nic wspólnego z walkami o most w 1939 roku, ponieważ zostały na nim zamontowane 20 lat później. Zgodnie z charakterystyczną dla władz PRL „gospodarnością”, zdecydowano się na przywrócenie przejezdności mostu poprzez wykorzystanie nienadających się do tego demontowanych przęseł z mostu kolejowego. (...) Tym sposobem otrzymaliśmy „tymczasową prowizorkę”, która funkcjonowała przez dziesięciolecia, wstrzymując prace nad pełną odbudową mostu.”

Pismo, za pośrednictwem pomorskiego konserwatora zabytków w Gdańsku, do Piotra Glińskiego wystosował również Mirosław Augustyn, starosta tczewski.

- To wszystko, co robimy, jest w zgodzie z wcześniejszymi ustaleniami z konserwatorem - podkreśla starosta. - Jestem w stanie na wszystko się zgodzić, o ile konserwator wskaże dodatkowe środki na realizację nowych zaleceń, jakie są naturalną konsekwencją decyzji o wstrzymaniu prac remontowych na Moście Tczewskim - mówił nam jeszcze przed zaplanowanym spotkaniem z pomorskim konserwatorem zabytków Mirosław Augustyn.

Wcześniej inicjatorzy akcji #MostTczewskiJakWesterplatte zaapelowali do ministra, aby państwo przejęło most od powiatu i w odbudowanym przyczółku Mostu Tczewskiego (trzy pomieszczenia o pow. 650 mm kw.,) umieścić oddział Muzeum II Wojny Światowej.
- Pozwoli to na należyte upamiętnienie bohaterstwa naszych żołnierzy i wpisuje się w realizację polityki historycznej ochrony miejsc związanych z Wojną Obronną 1939 r. - podkreśla Łukasz Brządkowski ze Społecznego Komitetu Odbudowy Mostu.

Podnoszona jest też kwestia bezpieczeństwa przeprawy kolejowej. Decyzja PWKZ sprowadza także niebezpieczeństwo katastrofy budowlanej. Pozostały fragment demontowanych przęseł ESTB opiera się na tymczasowej konstrukcji wbitej w dno Wisły. Nie posiada ona żadnego zabezpieczenia przed krą i jeżeli wstrzymanie prac się przedłuży, grozi to zawaleniem się podpór pod naciskiem lodu i upadkiem przęseł do rzeki. Powtórzyć się może tragedia z 1947 r. Katastrofa może być większa - w ramach prac zdemontowano betonową izbicę chroniącą filar nurtowy mostu kolejowego.

Remont Mostu Tczewskiego - listopad 2015 r.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W czasie zamachu na Kutschere, gdzie final tez rozegral sie na moscie wytknalem ponad dziesiec przewinien zamachowcow. Po co w butach mieli poukrywane swoje nazwiska i adresy? Dlaczego zlekcewazyli rozkaz o pozbyciu sie poszatkowanego kulami samochodu? Dlaczego do szpitala Siostr od Najswietrzego Jezuska zawieziono postrzalka? To byl pierwszy adres (elzbietanek) znany Gestapo w Wawie. Czy nikt nie panowal nad ta dzicza?

Dodaj ogłoszenie