Czy będą stypendia dla sportowców w Gdyni? Opozycja chce przeforsować projekt

Szymon Szadurski
Czy opozycja w Gdyni przeforsuje projekt stypendiów dla najzdolniejszych sportowców?

Od 500 do nawet 3 tys. zł miesięcznie otrzymywać mieliby z kasy miasta najzdolniejsi młodzi sportowcy w Gdyni. Projekt zgłosili opozycyjni radni Platformy Obywatelskiej. Szanse na przeforsowanie takiego planu są jednak małe, bowiem sceptycznie do tej inicjatywy podchodzą przedstawiciele Samorządności, którzy dysponują zdecydowaną większością głosów w Radzie Miasta Gdyni. Ich zdaniem projekt uchwały, zgłaszany przez PO, ma wiele błędów.

- Będziemy dyskutować na temat tego dokumentu na najbliższym posiedzeniu komisji sportu - mówi radna Joanna Zielińska, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. sportu. - Już dziś po lekturze projektu uchwały mogę jednak powiedzieć, że ma on kilka niedociągnięć, które wypadałoby poprawić. Nie podoba mi się np., że osoby, którym mielibyśmy przyznawać stypendia, muszą być członkami kadry narodowej w olimpijskiej dyscyplinie sportu. Ogranicza to możliwość nagradzania za wartościowe wyniki choćby zawodników trenujących piętnastoosobową odmianę rugby, która w Gdyni jest bardzo popularna, a nasza drużyna odnosi w krajowych rozgrywkach liczne sukcesy.

WIĘCEJ na ten temat czytaj na gdynia.naszemiasto.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gdańszczanin

Ci którzy forsują taki projekt, nie mają pojęcia o dziesiątkach (licząc w samej Gdyni) wybitnych młodych sportowców, ciężko harujących po dwa treningi dziennie, którzy są mistrzami świata i Europy. Mają jednak takiego pecha, że mafia spod znaku MKOL, nie dopuszcza tych dyscyplin na igrzyska olimpijskie, kosztem takich dziwactw jak jazda na rolkach, podskakiwanie na latawcu, dziwne odmiany żeglarstwa, itp., do których uprawiania potrzebny jest drogi sprzęt. Widać, ze lobby producentów tego sprzętu mocno trzyma w garści pazernych tetryków z MKOL.

Dodaj ogłoszenie