Czwarta fala coraz bliżej? Grozi na kolejny lockdown? Kiedy? Rząd szykuje zmiany w kwarantannach i karach za oszukiwanie sanepidu

Zygmunt Kossakowski
Czwarta fala koronawirusa w Polsce powoli się rozpędza. Z dnia na dzień odnotowywany jest powolny, lecz permanentny wzrost nowych przypadków zakażeń. Jakie nowe obostrzenia szykuje rząd w związku z czwartą falą koronawirusa w Polsce? Sprawdźcie!WIĘCEJ NA KOLEJNYCH STRONACH>>>
Czwarta fala koronawirusa w Polsce powoli się rozpędza. Z dnia na dzień odnotowywany jest powolny, lecz permanentny wzrost nowych przypadków zakażeń. Jakie nowe obostrzenia szykuje rząd w związku z czwartą falą koronawirusa w Polsce? Sprawdźcie!WIĘCEJ NA KOLEJNYCH STRONACH>>>Fot. Archiwum Polska Press
Czwarta fala koronawirusa w Polsce powoli się rozpędza. Z dnia na dzień odnotowywany jest powolny, lecz permanentny wzrost nowych przypadków zakażeń. Jakie nowe obostrzenia szykuje rząd w związku z czwartą falą koronawirusa w Polsce? Sprawdźcie!

Zobacz wideo: Czy po zakażeniu covid-19 zyskujemy odporność?

Czwarta fala coraz bliżej? Grozi na kolejny lockdown?

Pojawił się nowy, rządowy projekt ustawy w sprawie epidemii Covid-19. Przewiduje on zwiększenie kar nawet do 30 tysięcy złotych dla osób, które podadzą nieprawdziwe lub niepełne dane w wywiadzie epidemiologicznym.

Kto nie udziela żądanych informacji, o których mowa w art. 32a [informacji do wywiadu epidemiologicznego - red.] albo udziela ich w niepełnym zakresie, albo udziela informacji nieprawdziwej, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5000 zł do 30 000 zł" - można przeczytać w rządowym projekcie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Z kolei portal wp.pl zauważył, że rząd nie wprowadzał wcześniej tego typu kar. Inspektorzy mogli karać finansowo za naruszenie zasad kwarantanny czy łamanie obostrzeń. Zmiana ma ograniczyć sytuacje, kiedy osoba zakażona koronawirusem nie chce podać informacji lub podaje błędne dane krewnych czy osób, z którymi się kontaktowała, aby nie narażać ich na kwarantannę lub izolację.

Projekt przyznaje też więcej uprawnień inspektorom sanitarnym tj. m.in.:

  • będą mogli wydłużyć czas domowej izolacji z obowiązujących obecnie 21 dni do 30 dni,
  • ponadto działania przeciwepidemiczne będą mogły być prowadzone u osób już podejrzanych o zakażenie,
  • osoby, które wrócą z krajów, gdzie szerzą się warianty alertowe, będą obejmowane "indywidualnym nadzorem epidemiologicznym".

Inspektor sanepidu będzie też mógł wystąpić do lekarza zakażonego pacjenta o przedłużenie hospitalizacji lub izolacji do czasu poddania tej osoby "badaniom mającym na celu wykluczenie zakażenia".

Koronawirus w Polsce. Kiedy lockdown?

– W tej chwili Polska wychodzi z pandemii, zresztą tak jak cała Europa. Potrzebna nam jest stabilność, spokój i systematyczna praca po to, żeby właśnie gospodarka mogła się odbudowywać i takie wybory na pewno w moim przekonaniu nie byłyby dobrym rozwiązaniem – podkreślał Michał Dworczyk, szef KPRM w Jedynce Polskiego Rada
Dworczyk: To jedyna szansa na brak lockdownów

Dworczyk zaznaczył, że w obliczu nadchodzącej kolejnej fali koronawirusa, tylko szczepienia są w stanie uchronić nas przez lockdownem i zamknięciem gospodarki.

– W tej chwili sytuacja wygląda następująco. Około 60 proc. dorosłych Polaków przyjęło już przynajmniej jedną dawkę szczepienia. Dobrą informacją jest to, że w tej grupie najbardziej zagrożonych, czyli seniorzy powyżej 70. roku życia, tam procent osób zaszczepionych sięga 80 proc., no ale oczywiście chcemy, jesteśmy zdeterminowani, żeby jak najwięcej Polaków się zaszczepiło, bo te wartości są niewystarczające – mówił.

Wideo

Materiał oryginalny: Czwarta fala coraz bliżej? Grozi na kolejny lockdown? Kiedy? Rząd szykuje zmiany w kwarantannach i karach za oszukiwanie sanepidu - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
To absurdy, które mi na szybko przyszły do głowy. Absurdy, z którymi żyjemy i się do nich przyzwyczajamy. To są filary tej „nowej normalności”. Człowiek taki już jest, że musi sobie albo racjonalizować nieracjonalność, w której jest zmuszony przebywać. Albo jej nie zauważać. Inaczej by zwariował i można obserwować smutny los ludzi, którzy codziennie od półtora roku mówią o tych absurdach, że król jest nagi. Są jak Kasandry, które wciąż wskazują na oczywiste groźby i nieracjonalność zamykania oczu na nie. Uznane za szalone przez tłum, który chce mieć spokój, nawet w drodze w przepaść.

Przyzwyczajamy się do absurdów. A to oznacza, że nasze życie staje się absurdalne.
M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
Ale przypomniał mi się jeszcze jeden absurd, właściwie koronny. Strategia Zero-COVID. To znaczy, że będziemy walić ze wszystkich lockdownowych i szczepionkowych armat aż nie zmieciemy kompletnie koronawirusa z powierzchni planety. To religia wiecznego niespełnienia. No bo założony rezultat końcowy jest z zasady nie do osiągnięcia. Nie będzie zbawienia, ale to nie o to chodzi. Chodzi o to, by walczyć bez końca, z każdym przypadkiem, stosując nadmiarowe środki. Taka Nowa Zelandia właśnie się zamknęła z powodu jednego (słownie: jednego) wykrytego przypadku, w dodatku dokonanego za pomocą testów-loterii. I tak już będzie, będą z piwnic wyciągali zakażone jednostki, zamykali całe państwa, bo malec kichnął w szkole a testy PCR akurat wylosowały wynik dodatni. To perpetuum mobile, wiecznie kręcąca się maszyna, która niesie nas w przepaść.
M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
Teraz moje ulubione – kara za niezaszczepienie. Tak, kara, bo blokowanie powrotu do normalności jest karą. Niezaszczepieni w innych krajach i powoli u nas są dyskryminowani w dostępie do coraz bardziej podstawowych usług. Jest to więc karanie za niezrobienie rzeczy, która nie jest obowiązująca. Bo przymusu szczepień (na razie?) jeszcze nie ma, a w/w kary są. A jak państwo może karać za rzeczy, które są dobrowolne, zaś ty skorzystasz z nich albo nie? Ale karę poniesiesz tylko wtedy jak zachowasz się nie tak jak chce władza. Do tej pory było tak, że co nie jest zabronione (prawem, z konsekwencjami) to jest dozwolone. Teraz zachowania niepromowane są obłożone karą. Ale wprowadzenie przymusu nakładałoby na każącego odpowiedzialność za nałożenie obowiązku. Na razie – jak widać po świecie – władze jakoś dziwnie unikają tego rozwiązania, co rodzi pewne obawy co do ich intencji. Wszędzie narasta propaganda szczepień, segregacja sanitarna i sankcje, ale nikt nie stanie w prawdzie i nie powie – tak, macie się szczepić, to moje prerogatywy władzy, dla dobra publicznego zdrowia. Macie się szczepić na naszą, władzy, odpowiedzialność. Nikt tak nie zrobił.
M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
Rada Medyczna, ciało kompletnie z kosmosu ustrojowego, a decydujące o życiu (i przeżyciu) Polaków obraduje bez protokołów, podejmuje decyzje na podstawie własnych przeświadczeń, artykułów w prasie i podglądania sąsiadów. Nawet nie przeprowadza własnych ekspertyz. Ale co tu się dziwić, skoro Rada akceptuje fakt, że NIKT w Polsce nie przebadał co do składu i oddziaływania ani jednej szczepionki, którą zaszczepiono połowę populacji. Jak się wprowadza do obrotu u nas jakiś lek, który choćby i za granicą był zbadany i podawany od lat, to trzeba przejść surowe badania, testy w grupach kontrolnych. A tu mamy szczepionkę dla milionów i nikt do niej nie zajrzał. No, zajrzały podobno instytucje europejskie, i to ma wystarczyć? To czemu nie wystarcza jak chodzi o lekarstwa?
M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
Szczepienie dzieci i niemowląt. Nie ma żadnych epidemiologicznych powodów by to robić. To akcja by zaszczepić wszystkich dla zasady (pieniędzy?). Dzieciaki bardzo rzadko chorują, przenoszą, umierają. Ryzyko powikłań poszczepiennych jest większe niż to, że nieszczepione zachorują i umrą. Ale szczepimy, testujemy już na 6-ściomiesięcznych maluchach. Po kiego?
M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
To też skutkuje kolejnym absurdem. Negowania odporności ozdrowieńców. No bo jak by wyszły dwie rzeczy, że większość jest już po odchorowaniu (a właściwie po kontakcie, bo jaka to choroba – patrz wyżej – jak nawet chory o niej nie wiedział) i druga, że przeciwciała ozdrowieńców są „lepsze” i utrzymują się dłużej niż u szczepniętych, to byłby kłopot z uzasadnieniem masowości i przymusu szczepień. A więc ozdrowieńcy mają się także zaszczepić, co jest kompletnym absurdem, biorąc pod uwagę badania, które dowodzą, że przeciwciała po szczepieniu utrzymują się góra 6 miesięcy (no bo przecież trzeba uzasadnić jakoś konieczność strzałów dwa razy w roku) zaś naturalnie wytworzone trzymają się może i całe życie, a na pewno od zakażenia do dzisiaj.
M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
Nie ma naturalnej zbiorowej odporności. Jest negowana, bo tylko w ten sposób można promować zaszczepienie dla wszystkich. A przecież odporność zbiorowa to podstawa epidemii, bez niej choroba nigdy by się nie zatrzymała. W tej absurdalnej dzisiejszej wersji może ją powstrzymać tylko zaszczepienie. A przecież wedle wszystkich kalkulacji większość ludzi miała już kontakt z wirusem i odporność nabyła, ale to zła wiadomość dla producentów szczepionek i rządów, które nakupowały tych preparatów jak głupi Jasiu pączków. Dlatego do tej pory nie zrobiono badań przesiewowych (mija już półtora roku) bo można by się było dowiedzieć, że większość to przeszła i żyje.
M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
Skoro już jesteśmy przy szczepionkach to tu też mamy cały pakiet absurdów. Zacznijmy od podstawowego, nierozwiązywalnego dylematu. Jeśli szczepionki są skuteczne to zaszczepieni nie mają się czego obawiać, więc po kiego ten przymus dla nieszczepów? Niech sobie ryzykują własnym życiem, na koszt własny i ubezpieczalni, na którą przecież płacili całe życie. A jeśli szczepionki nie są skuteczne, a nie są, bo wyszło, że zaszczepieni równie co ich protagoniści, zakażają siebie i innych i chorują, nawet umierają – to po co się szczepić? Tego dylematu nie dało się jakoś zwolennikom szczepień do tej pory rozwiązać, a samo zadawanie takich pytań jest wyrugowane z publicznego dyskursu.
M
MYŚLEĆ IDIOCI !!!
Pierwszy i najcu[wulgaryzm]jszy absurd, który chyba nigdy nikomu do głowy nie przyszedł a dziś jest tak oczywisty, że nawet niezauważalny to jest król pandemicznych odjazdów – żeby pójść do lekarza musisz być zdrowy. Chorzy proszeni są o opuszczenie przychodni.

Pokrewnym absurdem jest system teleporad. Dziecko powyższego, czyli odwrotu służby zdrowia od pacjenta. To jeszcze inny etap wspomnianej hekatomby nadmiarowych śmierci. No bo taki „przebadany” przez telefon ma ułudę zajęcia się nim przez służbę zdrowia. A tak przecież nie jest.

Kolejna ciekawa rzecz to to, że nie leczymy. To znaczy wszelkie próby znalezienia lekarstwa na koronawirusa są czopowane od początku. Przebicie się medykamentów, które wykazały dobroczynne skutki w powstrzymywaniu lub osłabianiu kowida jest hamowane poprzez długotrwałe badania. Trwają one dłużej niż badania nad skutecznością i potencjalną szkodliwością szczepionek na kowida. A mówimy tu o lekarstwach, które były w obrocie od wielu lat, zaś okazało się, że potencjalnie mogą leczyć koronawirusa. I nagle te lekarstwa, stosowane do tej pory na inne choroby stają się niebezpieczne, ich podawanie może rodzić wiele komplikacji.

Kolejny absurd to taki, że karze się leczących lekarzy. Wszelkie próby aktywnego przeciwdziałania kowidowi są tępione w zarodku, zaś losy takich śmiałków są tragiczne, tak jak przykład doktora Bodnara. Całe, okazało się dla wstydu środowiska, nieliczne towarzystwo, które chce leczyć jest przeczołgiwane przez Izby Lekarskie i… Rzecznika Praw Pacjenta. Tak, Rzecznik Praw Pacjenta ściga leczących lekarzy, rozumiem, że w imieniu tych pacjentów.

Mieliśmy też do czynienia z bezobjawowymi chorymi. Ta figura potrzebna była, by wytłumaczyć wprowadzone obostrzenia. Po to by dotyczyły wszystkich, a nie tylko chorych. To ten absurd pozwolił „uzasadnić” maskowanie wszystkich, dystansowanie i lockdowny. Bez niego byłoby tak jak w każdej pandemii. Chorzy lekko siedzą w domu i nabywają odporności, ciężcy – do szpitala. Wszystkich leczymy, reszta, bez objawów, do pracy i nabieramy odporności.
Dodaj ogłoszenie