Częściowo wierny historii

    Częściowo wierny historii

    Henryk Tronowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Dobrze się dzieje, kiedy filmowcy wyręczają historyków. Kiedy chcą zawstydzić ich badawczą opieszałość i nieporadność. Nie doczekaliśmy się dotychczas monografii na temat stosunków między narodami zamieszkującymi wschodnie ziemie przedwojennej Polski, gdzie obok siebie żyli Polacy, Białorusini, Żydzi i Litwini.
    Dysponujemy tylko przyczynkami i tak samo mamy niewielką wiedzę o dramatycznych partyzanckich starciach po 17 września 1939 roku na polskich Kresach.

    Za tę historyczną białą plamę zabrał się amerykański reżyser Edward Zwick w filmie "Opór", który w piątek wszedł do polskich kin. Zwick nawiązuje w filmie do zdarzeń autentycznych, chociaż koncentruje się na wybranych wątkach. Opowiada nim o żydowskim oddziale partyzanckim, uformowanym w roku 1941 przez czterech braci Bielskich w Puszczy Nalibockiej (na terenach obecnej Białorusi). Bracia Bielscy zbudowali w puszczy leśną osadę, organizując schronienie dla kilkuset Żydów, którzy uciekali przed Niemcami na wschód.

    O powodzeniu dokonań Tewje Bielskiego wymownie świadczy fakt, że w puszczy ratunek znalazło i do końca wojny przeżyło tysiąc dwustu polskich i rosyjskich Żydów. Uciekinierzy ściągali między innymi z Nowogródka, Baranowicz, z Wilna.

    Główna intryga filmu Zwicka to konflikt między najstarszymi braćmi - Tewje i Zusem. Zdeterminowani są obaj. Stracili rodziców, ale - odcięci praktycznie od świata - nie mogą porozumieć się co do tego, czy powinni walczyć z okupantem, czy mają skupić się jedynie na obronie przed Niemcami, aby zapewnić bezbronnym uciekinierom przetrwanie.

    Tewje, chwytając się wszelkich środków i stawiając czoła nieprawdopodobnym przeszkodom, przewodząc niewielkiemu oddziałowi żydowskich partyzantów, zdecydował się przede wszystkim chronić uciekinierów. W taki sens swojej misji uwierzył. W powodzenie tej idei nie wierzył Zus, porywczy brat Tewjego. Nie widząc sensu takiego biernego trwania w puszczy, po stoczeniu z Tewjem szalonego pojedynku na pięści, osadę opuszcza i przyłącza się do walczącego na niemieckich tyłach leśnego oddziału bolszewików.

    "Opór" to film o widmie śmierci i dramatycznych postawach w warunkach brutalnie prowadzonej wojny, kiedy jedynym imperatywem staje się nagi nakaz przetrwania - tyle jednak, że za tym nakazem nie stoi żadna wizja pozytywna. Bo człowiek ma w tym świecie znikomą szansę ocalenia swojego życia.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo