Czeka nas reforma rozgrywek Ekstraklasy w sezonie 2013/2014! "Musimy coś robić" [OPINIE, SONDA]

Łukasz Żaguń
Siedem dodatkowych spotkań rozegra każdy zespół występujący w Ekstraklasie w sezonie 2013/2014. To efekt reformy rady nadzorczej Ekstraklasy SA.

Zespoły będę najpierw rywalizowały w rundzie zasadniczej, w ramach której rozegrają 30 spotkań. Po niej, zgodnie z układem w tabeli, zostaną podzielona na dwie grupy - mistrzowską (drużyny z miejsc 1-8) i spadkową (pozostałe ekipy). Ich dorobek punktowy zostanie podzielony na pół i zaokrąglony w górę.

W drugim etapie drużyny rozegrają w sumie siedem spotkań. Te z górnej grupy - cztery u siebie i trzy na wyjeździe, z dolnej natomiast - odwrotnie.

O opinię na temat tego rozwiązania zapytaliśmy ekspertów, którzy zgodnie twierdzą, że ta zmiana może nieść ze sobą pozytywne efekty.

- Trzeba coś zmienić w naszych rozgrywkach, przede wszystkim, jeśli chodzi o ich poziom, który jest przeciętny, by nie powiedzieć - słaby. Będziemy mieli więcej spotkań. Przerwa u nas jest zdecydowanie zbyt długa - powiedział "Dziennikowi Bałtyckiemu" Janusz Kupcewicz, były zawodnik Lechii Gdańsk i Arki Gdynia. Kupcewicz podkreśla jednak wyraźnie, że ostateczne oceny będzie można wystawić dopiero po zakończeniu rozgrywek w przyszłym roku.

- Zobaczy, jak sobie z tym wszystkim poradzą zawodnicy, trenerzy, PZPN czy nawet sami kibice. W tym momencie trudno cokolwiek powiedzieć. Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas - dodaje.

W podobnym tonie wypowiada się również Sławomir Wojciechowski, były zawodnik Lechii Gdańsk.

- Myślę, że każde rozwiązanie, które zakłada zwiększenie liczby meczów, jest dobre. W naszej lidze mamy zbyt dużo przestojów, czyli innymi słowy - za mało gramy - komentuje Wojciechowski.

Warto jednak zauważyć, że rozwiązanie, która zostanie wcielone w życie w przyszłym sezonie, nie jest powszechną praktyką, jeśli chodzi o rozgrywki ligowe w Europie. Co więcej, podobny charakter miały w Polsce rozgrywki w sezonie 2001/2002. Wówczas zmiany nie przyniosły pożądanych efektów. Liga szybko wróciła zatem do normalnego trybu.

- Faktycznie, nie sprawdziło się. Teraz jednak alternatywną opcją jest powiększenie ligi do 20 drużyn. Z dwóch dostępnych rozwiązań, opowiedziałbym się zatem za obecną reformą. Niestety, trzeba sobie jasno powiedzieć - my musimy coś robić. Wydaje mi się, że ta zmiana przyniesie pozytywne efekty - wyjaśnia.

Nie wszystkim jednak ten pomysł odpowiada. Działacze zespołów występujących w Ekstraklasie są w zdecydowanej większości sceptycznie nastawieni do nowych rozwiązań. Wiadomo, że wśród nich znajdują się między innymi włodarze Lechii Gdańsk.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie