Czeka nas radykalny wzrost cen chleba, uważa branża zbożowo-młynarska. To przez drogą pszenicę

Agata Wodzień
Agata Wodzień
Pszenica, będąca podstawą wielu produktów spożywczych bardzo podrożała. Co z cenami mąki, chleba?
Pszenica, będąca podstawą wielu produktów spożywczych bardzo podrożała. Co z cenami mąki, chleba? Agata Wodzień-Nowak
Ceny pszenicy poszybowały w górę, a to podstawa wielu produktów, w tym pieczywa. W części skupów cena za tonę pszenicy przekroczyła już tysiąc złotych. Dla rolników, którzy mają jeszcze w silosach takie zboże, to dobra wiadomość i lepszy zarobek. Co z cenami produktów, które z niego powstają? Za chleb czy makaron wkrótce zapłacimy więcej? Sprawdzamy, czy klienci powinni szykować grubszy portfel na zakupy.

Cena chleba w ciągu 2 lat urosła w Kujawsko-Pomorskiem o 30%

Chleb Baltazar, którego bazą jest mąka pszenna, kosztuje w jednej z sieci piekarni 4 zł za bochenek. Zwykły pszenny 2,60 zł, z ziarnami i dynią 4,50 zł. W hipermarkecie pszenny chleb dostaniemy za 2,60 zł. Zaglądamy jeszcze to popularnych marketów. Najtańszy pszenny chleb kupimy za 1,79 zł, razowy żytni za 3,69 zł, kajzerki za 27 groszy, półbagietkę z ziarnami za 1,59 zł.

Średnio cena chleba pszenno-żytniego o wadze 0,5 kg w grudniu 2020 wynosiła na terenie województwa kujawsko-pomorskiego 2,84 zł, o 4 grosze więcej niż w czerwcu, podaje Urząd Statystyczny w Bydgoszczy. W ciągu 2 lat bochenek chleba podrożał o 65 groszy, czyli blisko 30%.

  • czerwiec 2018 - 2,19 zł
  • grudzień 2018 - 2,30 zł
  • czerwiec 2019 - 2,43 zł
  • grudzień 2019 - 2,55 zł
  • czerwiec 2020 - 2,80 zł
  • grudzień 2020 - 2,84 zł

Pszenica drożeje od dwóch miesięcy, już nawet 1070 zł za tonę

Na polskim rynku między 18 a 24 stycznia 2021 r. w zakładach zbożowych objętych monitoringiem ZSRiR MRiRW za pszenicę konsumpcyjną przeciętnie płacono 914 zł/t, o 1% mniej niż w poprzednim tygodniu oraz o 5% więcej niż miesiąc wcześniej. "Cena tego zboża była o 25% wyższa niż przed rokiem", odnotowuje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Droższe niż przed rokiem jest także żyto (wg danych MRiRW w tygodniu 18-24.01 - o 14% niż rok temu).

Wzrost cen pszenicy o 35% dostrzega Polski Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego wskazując ostatnie pół roku. Powołując się na ekspertów przewidują: w najbliższym czasie czekają nas radykalne podwyżki wielu produktów spożywczych, w tym również pieczywa. Powodem są ceny mąki, które nie nadążają za ceną pszenicy.

To też może Cię zainteresować

Według branżowego związku w ostatnich 2 miesiącach branża spożywcza z dużym niepokojem obserwuje sytuację na rynku pszenicy. "Począwszy od drugiej połowy listopada 2020 do dziś, ceny pszenicy gwałtownie wzrosły o 150 – 160 zł na tonie i w zależności od regionu osiągając poziom od 970 do ponad 1000 PLN (ceny z dostawą do portów osiągnęły 1070 PLN). Jeżeli wziąć pod uwagę okres od żniw 2020 (połowa sierpnia), to ceny wzrosły o ponad 250 PLN na tonie, czyli około 35%".

Rosnąca cena pszenicy a koszt chleba. Ziarno to około 1/10 ceny bochenka

Radykalnych wzrostów cen produktów spożywczych, w tym pieczywa z powodu drogiej pszenicy nie przewiduje Marcin Wroński, zastępca Dyrektora Generalnego KOWR:

- Przemysł piekarniczy jest bardzo energochłonny, w związku z tym poziom cen energii znacząco wpływa na ceny pieczywa. Duży wpływ ma również cena paliw, z uwagi na istotne znaczenie transportu w procesie ich produkcji i dystrybucji oraz koszty pracowników. Koszt ziarna to około 10-12% ogólnych kosztów w produkcji pieczywa, więc dużych wzrostów cen bym się nie spodziewał.

Dyrektor Wroński wskazuje też na stałą spadkową tendencję spożycia zbóż w Polsce.
- Wynika to przede wszystkim z poprawy sytuacji dochodowej społeczeństwa, co przekłada się na możliwość substytucji produktów zbożowych w codziennej diecie innymi produktami żywnościowymi. Spadek spożycia przetworów zbożowych następuje wraz z jednoczesną zmianą struktury ich konsumpcji.

- Zmniejsza się spożycie pieczywa (średnie miesięczne w 2019 r. 2,98 kg/osobę), mąki (0,57 kg/osobę) oraz kasz (0,11 kg/osobę). Wzrasta natomiast spożycie płatków zbożowych 0,16 kg/osobę), wyrobów ciastkarskich i piekarskich (0,98 kg/osobę) oraz makaronów (0,40 kg/osobę) - wylicza.

Dlaczego pszenica tak drożeje? Za ceną zboża stoi eksport

– Główną przyczyną zaistniałych zwyżek cen pszenicy jest wywóz ziarna w ramach bardzo intensywnego eksportu z Polski - mówi Krzysztof Gwiazda, Prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego.

- Ceny płacone w polskich portach za pszenicę z przeznaczeniem na eksport drogą morską, jak również do Niemiec (dostawy lądem), mają bezpośredni i decydujący wpływ na ceny w każdym rejonie Polski. Ceny na europejskich i światowych rynkach cały czas rosną. Notowania pszenicy na giełdzie Matif, najważniejszej w UE, wzrosły od końca listopada o przeszło 35 EUR na tonie, dodatkowo słaby polski złoty ma także spory udział w zwyżkach cen wyrażonych w PLN - wyjaśnia Krzysztof Gwiazda.

Zdaniem prezesa związku nie ma innej możliwości jak ta, że wzrosty cen mąki będą trwałą tendencją, która utrzyma się w kolejnych miesiącach jak i w drugim półroczu bieżącego roku.

Jak sytuację cenową pszenicy komentuje przedstawiciel KOWR? - Zbiory zbóż w 2020 r. były na rekordowym poziomie 33,5 mln ton, ziarno mamy dobrej jakości, co pozwolą na zaspokojenie potrzeb krajowych i eksport nadwyżek krajowych zasobów. Dobrymi zbiorami zbóż nie może pochwalić się natomiast większość głównych ich producentów na świecie, co wpływa na wysoką ich cenę. W okresie jedenastu miesięcy 2020 r. eksport ziarna zbóż z Polski wyniósł 8 mln ton i był dwukrotnie większy niż w analogicznym okresie przed rokiem. Wpływ na poziom cen zbóż w Polsce ma również kurs złotego szczególnie względem euro i dolara amerykańskiego. Osłabienie złotówki sprzyjała wzrostowi krajowych cen zbóż i eksportu. - tłumaczy Marcin Wroński.

Zobacz wideo: Te uprawy dominują w Kujawsko-Pomorskiem.Czytaj dalej pod filmem

Ostatnio opublikowane oficjalne dane z okresu od lipca do listopada ubiegłego roku dają podstawę do szacunku wielkości eksportu pszenicy w pierwszej połowie sezonu 2020/21 na poziomie około 2 mln ton. W analogicznym okresie ubiegłego sezonu 2019/20 wyniósł on 1,35 mln ton. Należy zaznaczyć, że w ubiegłym sezonie (lipiec 2019 – czerwiec 2020) wyeksportowano niemal 4 mln ton pszenicy, co było drugim wynikiem w historii Polski.

Przeczytaj też: Polak na zakupach. Za co płacimy więcej, za co mniej? Tak zmieniły się ostatnio ceny

– Jeżeli aktualne tempo eksportu się utrzyma, a w styczniu spodziewamy się wywozu na poziomie pomiędzy 350 – 400 tys. ton i dalej dokonywane są zakupy z dostawą kwiecień – maj, to eksport w aktualnym sezonie będzie rekordowy, bowiem popyt na polską pszenicę nie spada - zaznacza Wojciech Abramczyk, wiceprezes zarządu z Polskich Młynów.

- Szczególnie w obliczu wprowadzenia przez Rosję, głównego światowego eksportera pszenicy, kontyngentów ilościowych oraz ceł eksportowych. Według prognoz rynkowych te decyzje rządu rosyjskiego obniżą eksport pszenicy z tego kraju w stosunku do wcześniejszych szacunków, a luka będzie wypełniona zakupami w innych krajach, w tym także pszenicą z Polski - ocenia sytuację Wojciech Abramczyk.

Czy zabraknie mąki na polski chleb? Producenci w eksporcie widzą zagrożenie

Polski Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego wobec takiego obrazu sytuacji wskazuje na "zagrożenia dla funkcjonowania polskiego rynku pszenicy i przerwania ciągłości dostaw mąki dla polskiego konsumenta. Co ważne może to dotyczyć również chleba, makaronów i innych wyrobów piekarniczych".

– Ostanie podwyżki cen pszenicy z końca grudnia i stycznia oznaczają konieczność dalszego podniesienia cen mąki w nadchodzących tygodniach (być może nawet skokowo), tak, aby mogły one nadążyć za rosnącymi wciąż cenami surowca - uprzedza Krzysztof Winiarski, dyrektor zarządzający z INTERCHEMALL Zespół Młynów Jelonki.

- Młyny, zwłaszcza takie jak nasz, nie są w stanie funkcjonować przy negatywnej marży w dłuższym okresie. Należy także pamiętać o rosnących kosztach energii elektrycznej (w tym wprowadzonej tzw. opłaty mocowej) i płac pracowniczych – obawia się Winiarski.

- W okresie pandemii popyt na zboża konsumpcyjne jest względnie stabilny i w sezonie 2020/2021 szacowany jest na poziomie blisko 4,8 mln ton. Popyt na zboża paszowe zależy przede wszystkim od pogłowia trzody chlewnej i produkcji drobiu. Średniorocznie na pasze przeznacza się ponad 15 mln ton zbóż, z czego 63% zużywane jest w gospodarstwach rolnych, a 37% – przez krajowy przemysł paszowy - wyjaśnia Marcin Wroński.

Eksport pszenicy z Polski. Czy może być nadmierny?

W pierwszym półroczu ubiegłego roku Polska wyeksportowała 2,64 mln ton pszenicy. Podobna wielkość eksportu lub większa jest możliwa do realizacji w analogicznym okresie br. Dodając już wywiezione 2 mln ton, eksport w bieżącym sezonie może osiągnąć 4,6 – 5,0 mln ton, co byłoby rekordowym historycznie poziomem.

– Jednym słowem, gdyby tak się stało, wystąpią bardzo poważne problemy z zaopatrzeniem w ziarno do przemiału na mąkę i będzie to skutkować ograniczeniami w produkcji i dostawach mąki, a dalej chleba i innych wyrobów piekarniczych dla polskiego konsumenta – mówi Krzysztof Gwiazda.

To też może Cię zainteresować

Związek zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt - obecność funduszy spekulacyjnych na rynkach surowców, w tym zbóż i żywności. "Fundusze szukają okazji do zarobku, przenosząc środki z giełd papierów wartościowych na giełdy surowcowe".

Bardzo duży eksport z Polski nie tylko pszenicy, ale również żyta, kukurydzy, dodatkowo skąpa i nieregularna podaż od producentów i rolników – to wszystko ma realny wpływ na rosnące ceny. Branża potrzebuje stabilizacji, zarówno podaży, jak i cen, dlatego zwróciła się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rozważenie uwolnienia rezerw pszenicy zgromadzonych przez Agencję Rezerw Materiałowych.

Ponownie czerpiemy z danych KOWR, które przedstawia Marcin Wroński: - Wzrósł wywóz wszystkich rodzajów zbóż. Eksport pszenicy ukształtował się na poziomie 4,2 mln ton, dwukrotnie wyższym niż w okresie styczeń–listopad 2019 r. Z kraju wywieziono także po około 1,2 mln ton kukurydzy oraz żyta (odpowiednio o 14% więcej i trzykrotnie więcej) oraz blisko 1 mln ton pszenżyta (trzykrotnie więcej). Więcej wyeksportowano również jęczmienia (3,5-razy, 284,5 tys. ton) i owsa (o 65%, 128 tys. ton).

Duży popyt importowy na zboża w Afryce oraz Azji, pomimo znacznej konkurencji na rynkach zagranicznych, przyczynił się do relatywnie dużego eksportu ziarna również z UE (głównie pszenicy). Kraje importerskie, zwłaszcza Chiny , w drugiej połowie 2020 r. podjęły działania zmierzające do zwiększenia rezerw zbóż. Związane to było z prognozowanym wzrostem popytu na zboże na cele paszowe, z uwagi na przewidywany rozwój produkcji mięsa - szczególnie wieprzowiny.

Z uwagi na rekordowe zbiory zbóż w 2020 r. wskaźnik samowystarczalności według analityków KOWR w sezonie 2020/2021 został oszacowany na 138%, wskazuje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w raporcie "Sytuacja podażowo-popytowa i cenowa na rynku zbóż".

Wideo

Materiał oryginalny: Czeka nas radykalny wzrost cen chleba, uważa branża zbożowo-młynarska. To przez drogą pszenicę - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie