Czarnym zabrakło szczęścia

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Ostatnia sekunda meczu zadecydowała o porażce Energi Czarnych w Poznaniu z BPG Basketem 65:67 (15:26, 18:16, 15:14, 17:11).

Słupszczanie nie zdobyli punktów w Poznaniu, chociaż wygrali trzy kwarty, a przegrali tylko jedną. Pierwsza kwarta to ogromna dominacja zespołu gospodarzy. Basket prowadził 17:2 i wydawało się, że to będzie mecz bez historii i gospodarze gładko i bez problemów odniosą zwycięstwo. Bardzo dobrze grał Adam Wójcik. Czarni w pierwszej połowie meczu nieco zmniejszyli stratę, ale głównie dzięki rzutom za trzy punkty.

Trzecia kwarta meczu była wyrównana, ale goście ze Słupska odrobili kolejny punkt. W efekcie po trzech kwartach Czarni przegrywali w Poznaniu 48:56. Wydawało się jednak, że gospodarze całkowicie kontrolują przebieg wydarzeń na parkiecie. Tymczasem w zespole Basketu coś się zacięło, a goście uwierzyli w to, że mecz jeszcze nie jest przegrany.

A po rzutach wolnych Mantasa Cesnauskisa zespół Czarnych objął pierwsze w tym meczu prowadzenie 63:62. W ostatniej sekundzie nerwowej końcówki Bobby Brannen zdobył dwa punkty na wagę zwycięstwa poznańskiego zespołu.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie