reklama

Czarna Dąbrówka. Wójt zażądał od stowarzyszenia sportowego usunięcia z nazwy słowa "gminne". Grozi, że pójdzie do sądu

Maria SowisłoZaktualizowano 
Włodarz Czarnej Dąbrówki zamierza pozwać do sądu miejscowy klub sportowy. Powód? Używanie od ćwierć wieku w nazwie słowa… „Gminny”. Działacze zapowiadają, że bez walki nie poddadzą się tak łatwo.

Lepszego scenariusza filmowego nie mógłby chyba sobie wymarzyć mistrz polskiej komedii absurdu Stanisław Bareja. W Czarnej Dąbrówce bowiem wójt Jan Klasa zażądał od działaczy sportowych zmiany nazwy klubu. Od 1994 brzmi ona – Gminne Towarzystwo Sportowe w Czarnej Dąbrówce. Wójtowi nie przypadło do gustu jedno słowo - „gminne”. Wytoczył ciężkie działa, bo zaangażował do tego kancelarię radcy prawnego ze Słupska.

W oficjalnym wezwaniu przeczytać można m.in., że nazwa „Gmina Czarna Dąbrówka” podlega ochronie prawnej w szczególności dóbr osobistych. Dodatkowo prawnik podkreśla, że gmina jest przedsiębiorcą, której nazwa stanowi jednocześnie nazwę firmy, więc również podlega ochronie. To nie koniec argumentów przytoczonych na korzyść wójta Jana Klasy. Kolejny to wprowadzanie osób trzecich w błąd, bo użycie w nazwie klubu słowa „gminne” może się im kojarzyć jednoznacznie, że stowarzyszenie jest jednostką podległą gminie, tak jak Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Czarnej Dąbrówce czy Gminne Centrum Kultury i Biblioteki w Czarnej Dąbrówce. Dlatego też prawnik uważa, że używanie w nazwie przymiotnika „gminne” stanowi naruszenie prawa.

Oficjalne pismo trafiło do działaczy GTS w Czarnej Dąbrówce 14 października.

- To jest nasza nazwa od 25 lat. I nie dotyczy ona gminy w rozumieniu samorząd, a terenu na którym działamy. Jesteśmy oficjalnie działającym stowarzyszeniem, które ma zarejestrowana nazwę. Mamy nawet zgodę na zbiórki publiczne na rzecz klubu – mówi wiceprezes GTS w Czarnej Dąbrówce Dawid Gralak.

Wtórują mu rodzice dzieci, które uczęszczają na zajęcia piłkarskie na stadionie. Obiekt jest gminny, użyczony stowarzyszeniu. Zresztą organizacja korzysta z pieniędzy przyznawanych przez samorząd w konkursach grantowych. Do tej pory nie było zastrzeżeń do ich wydania i przedstawienia rozliczeń.

- Na zajęcia chodzą nasi dwaj synowie. Kiedy nie ma treningów czy wyjazdów na mecze, wszyscy wiedzą co robią: Komputer i telefon. To tutaj nauczyli się dyscypliny, obowiązkowości i punktualności – zachwala małżeństwo z czarnej Dąbrówki, a kolejny tata dodaje: - Przed zapisaniem syna na zajęcia, był duży problem z jego aktywnością. Jeśli biegał, to był sfrustrowany bo ciągle zajmował miejsca w środku stawki czy pod koniec. Od czasu kiedy jest piłkarzem, zajmuje pierwsze miejsca w swojej kategorii, a ostatnio nawet drugie w klasyfikacji generalnej – zaznacza rodzic.

Obecnie na zajęcia do GTS-u przychodzi około 100 zawodników, w tym ponad 60 dzieci z całej gminy w trzech grupach juniorskich. Jest też drużyna seniorska grająca w Słupskiej Klasie Okręgowej. Kogo by w Czarnej Dąbrówce nie zapytać, wszyscy są zgodni, że działacze klubowi robią naprawdę dobrą robotę, nie biorąc za to ani złotówki.

TUTAJ - stanowisko Zarządu GTS w Czarnej Dąbrówce.

- Zarząd pracuje za darmo, Podobnie trenerzy i opiekunowie. Pieniądze potrzebne nam są tylko na wyjazdy na mecze, licencje ligowe i dla sędziów – podkreśla Dawid Gralak.

Wszystko to może jednak ulec zniszczeniu, bo teraz batalia ma się toczyć o nazwę. Wójt Czarnej Dąbrówki Jan Klasa w rozmowie z nami przyznał, że chce tylko uregulować sprawy związane ze słowem „gminne”. Nie odpowiedział na pytanie dlaczego teraz, po 25 latach pomimo tego, że w 1994 roku sam był prezesem klubu Podczas rozmowy telefonicznej nie można było oprzeć się wrażeniu, że chodzi o… pieniądze. W sierpniu tego roku na stadionie w Czarnej Dąbrówce, przekazanemu porozumieniem stowarzyszeniu do 2021 roku, pojawiły się banery jednego ze sponsorów. Wówczas kancelaria prawna w imieniu wójta Jana Klasy zażądała ich usunięcia. W rozmowie z nami z kolei włodarz zasugerował, że chciał wiedzieć ile pieniędzy za powieszenie banerów klub wziął i na co zostały przeznaczone.

- Nie chcieliśmy kłótni. Zdjęliśmy je dla świętej zgody – mówi prezes GTS-u Zbigniew Cierzan. Z kolei sponsor łapie się za głowę. - Z bratem prowadzę gospodarstwo rolne. Z powieszenia banerów nie osiągnąłem żadnych korzyści. Produkujemy surowiec dla przemysłu. Nie potrzebujemy działań marketingowych. W ogóle nie jesteśmy nimi zainteresowani. Po całej sprawie z banerami czuję niesmak – mówi Jarosław Bieliński.

Dodatkowo w rozmowie z nami wójt Jan Klasa podkreślał, że stowarzyszenie prowadzi swoją politykę i w ogóle nie zaprasza przedstawicieli samorządu na spotkania robocze, gdzie omawiane są plany klubu. Zdaniem wójta, wypadałoby kogoś zaprosić, bo samorząd może mieć inne spojrzenie na funkcjonowanie organizacji czy nawet zakres jej działania.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy prezesa Miejskiego Klubu Sportowego Start Miastko Jana Ponulaka, który jest członkiem Zarządu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej w Gdańsku.

- Każde stowarzyszenie rejestrowane jest przez organ czyli u nas przez starostę bytowskiego. Jeśli nie ma żadnych uwag, nazwa zostaje zarejestrowana. Gmina czy wójt nie są organem dla stowarzyszenia. Nie ma prawa ingerować w jego działania. Od strony finansowej wygląda to tak, że gmina może tylko ingerować w zakresie środków publicznych, które przekazuje stowarzyszeniu na wykonywanie zadań zlecanych przez gminę. Organizacje pozarządowe w Polsce są autonomiczne i samodzielne. Przecież to proste – mówi Jan Ponulak i dodaje, że gdyby coś takiego stało się w Miastku, zaczekałby na rozstrzygnięcie w sądzie.

I na stosowny pozew zamierzają czekać działacze GTS-u w Czarnej Dąbrówce. Zapewniają też, że kochają piłkę nożną i nie zamierzają rezygnować ze swojej działalności.

- Jeśli wokół siebie mamy fantastycznych ludzi, którzy nas wspierają i pomagają, chce się działać – dodaje prezes Zbigniew Cierzan.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Charytatywny Kalendarz Herosi 2020

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sasiad

Współczuje mieszkancom Czarnej Dąbrówki. , że ich wieczny Wójt dalej sprawuje samo -rządy w tej gminie. Czyli - dyktatury ciag dalszy

Dodaj ogłoszenie