Cykliści chcą jeździć i już!

    Cykliści chcą jeździć i już!

    Wawrzyniec Rozenberg

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    W Pomorskiem brakuje tras rowerowych, a jeżdżenie głównymi drogami staje się coraz bardziej niebezpieczne.
    Samorządy budują wprawdzie krótkie odcinki ścieżek dla cyklistów, jednak nie dbają, by łączyć je ze sobą.

    - Brakuje bardzo potrzebnej trasy z Tczewa do Gdańska - mówi Edmund Grabowski z Pszczółek, 65-letni kolarz-emeryt, aktualny mistrz Polski w kolarstwie przełajowym grupy masters (najstarszych zawodników w wieku 65-70 lat). - Prawie każdego dnia pokonuję rowerem ponad 50 km, więc doskonale wiem, jak kierowcy ciężarówek traktują cyklistów. Delikatnie mówiąc, zbytnio się nimi nie przejmują. Nie sposób bezpiecznie dotrzeć rowerem z Tczewa do Gdańska, albo przejechać przez Pruszcz Gdański.

    - W Pruszczu Gdańskim, każdego roku powstają nowe ścieżki pieszo-rowerowe - zapewnia Bartosz Gondek, rzecznik burmistrza miasta. - Trasa ze Straszyna do Pruszcza jest już prawie gotowa. Urywa się, ponieważ na przebudowę czeka skrzyżowanie Grunwaldzkiej i Raciborskiego. Po wykonaniu tej inwestycji, można będzie dokończyć ścieżkę i pomyśleć o budowie trasy na koronie wału przeciwpowodziowego Kanału Raduni, prowadzącej do Gdańska. Ulica Kopernika, która stanowi wyjazd z Pruszcza w kierunku Przejazdowa, jest modernizowana. Na odcinkach, gdzie będzie to możliwe, powstanie trasa dla rowerów. Podobnie ma być na ulicy Zastawnej, której remont rozpocznie się wkrótce. Jedyną jezdnią, przy jakiej nie przewidziano ścieżki rowerowej jest ul. Powstańców Warszawy, czyli wyjazd z Pruszcza na Żuławy. Ttrasy dla cyklistów powstaną przy drodze krajowej nr 1 podczas rozpoczynającego się właśnie remontu tej arterii komunikacyjnej. Prace prowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku. Budowa ścieżek rowerowych przy głównych ulicach Pruszcza Gdańskiego potrwa co najmniej do końca obecnej kadencji samorządu.

    Trwają również prace w powiecie gdańskim. Samorządy gmin Pszczółki, Trąbki Wielkie i Skarszewy wpadły na pomysł wybudowania asfaltowej ścieżki rowerowej na nasypie nieczynnej od dziesięcioleci linii kolejowej. Dokumentacja jest już gotowa. Inwestycja ma się rozpocząć jeszcze w tym roku. Zależy to jednak od zdobycia dotacji z funduszy Unii Europejskiej. Podobnie będzie z 20-kilometrowym, rowerowym Szlakiem Menonitów, który ma prowadzić przez Żuławy Gdańskie. Jeśli powiat gdański dostanie unijne pieniądze, budowa rozpocznie się jeszcze w tym roku.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo