CouchSurfing: Zaproś kibica Euro 2012 na kanapę do swojego domu (SONDA WIDEO)

Magdalena Sapkowska
Kibice podczas Euro 2012 będą mieli na nowe znajomości
Kibice podczas Euro 2012 będą mieli na nowe znajomości Wojtek Wilczyński
Chcesz pojechać do innego miasta na Euro, ale boisz się, że nie znajdziesz miejsca do spania? A może ceny noclegów w hotelach są wystarczająco odstraszającym czynnikiem? Jest pewna alternatywa - łóżko za darmo u kogoś, kto nie ma nic przeciwko temu, by za darmo przyjąć obcą osobę pod swój dach. Brzmi niewiarygodnie? A jednak. Witamy w świecie CouchSurfingu.

CouchSurfing, czyli dosłownie surfowanie po kanapach, to idea, która narodziła się na przełomie 2002 i 2003 roku. Na początku na portal www.couchsurfing.org zaglądali głównie znajomi twórcy, ale pomysł chwycił i dziś cieszy się ogromnym zainteresowaniem turystów. W 2010 roku w serwisie zarejestrowało się już prawie 2 miliony użytkowników. Oferowali zakwaterowanie w 238 krajach. Serwis stał się tak popularny, że Fenton trzy lata temu zarejestrował CouchSurfing jako organizację non-profit.

Wszystko na temat Euro 2012 w Gdańsku

Ale użytkownicy oferują sobie nie tylko kanapy. Jak napisał na stronie jego twórca, w CouchSurfingu nie chodzi tylko o meble, chodzi o zawieranie znajomości z ludźmi z całego świata. Zazwyczaj więc gość, oprócz łóżka, może liczyć na śniadanie, rozmowę czy spacer po mieście w towarzystwie gospodarza, który nie chce pieniędzy. Każdy, kto chce zostać kanapowym surferem, musi stworzyć swój profil, najlepiej ze zdjęciem. Opisać swoje zainteresowania i to, jakie łóżko ma się do zaoferowania lub jakiego się poszukuje.

A żeby dobrze bawić się w czasie mistrzostw, warto znaleźć kanapę u kogoś, z kim dzieli się zainteresowania. Dlatego w wyszukiwarkę kanap można wpisać football, euro2012 albo nazwisko ulubionego piłkarza. Tylko to pierwsze zapytanie pokazuję bazę ponad 1000 osób z całego świata. Poszukiwania można zawęzić tylko do jednego kraju, a nawet miasta. W Gdańsku kanapę oferuje prawie 1000 hostów, po zredukowaniu poszukiwań do fanów piłki nożnej ofert robi się już tylko 20, ale właściwie pewne jest, że przed Euro futbolowe szaleństwo nie ominie także społeczności couch surferów.
Na Ukrainie, u drugiego gospodarza mistrzostw, idea kanapowego surfingu jest równie popularna. W Kijowie na gości czeka ponad 1000 łóżek, wśród nich ponad 40 fanów futbolu. Każdy deklaruje choćby podstawową znajomość angielskiego, a z Ukraińcami można się przecież również dogadać po polsku. Pozostaje jednak kwestia bezpieczeństwa. Gdy zaprasza się pod dach obcą osobę albo gdy szuka się noclegu u nieznajomych, trzeba upewnić się, że nic nikomu nie zagraża. Temu służy system rekomendacji, podobny do komentarzy wystawianych po zakończeniu internetowych aukcji.

Serwis oferuje też wysyłanie wiadomości do użytkowników, pokazuje również, kiedy ktoś był ostatnio zalogowany, więc pozwala na wykluczenie użytkowników, którzy są nieaktywni. Są także użytkownicy zweryfikowani, czyli ci, którzy finansowo wspomogli CouchSurfing. Po wpłaceniu jakiegokolwiek datku organizacja sprawdza dane wpłacającego i zyskuje się status zapewniający o bezpieczeństwie. Istnieją także statusy ambasadorów miast, nadawane tym, którzy mają doświadczenie w CouchSurfingu i proszą o to organizację. Ambasador jest swoistym przewodnikiem dla osób początkujących, a w razie wątpliwości, właśnie do niego należy zwrócić się z pytaniami.

Istnieje także serwis www.hospitalityclub.org (Klub Gościnności) działający na zasadzie podobnej do CouchSurfing.org, lecz koncentrujący się na samej "kanapie". Członkowie tej społeczności przede wszystkim oferują sobie spanie za darmo, poznawanie ludzi jest tutaj czynnikiem drugoplanowym. W portalu zarejestrowanych jest obecnie ponad 300 tysięcy turystów z ponad 200 krajów.
Drzwi do darmowego noclegu są więc przed kibicami szeroko otwarte. Policja przypomina jednak, by zachować ostrożność, bo internetowe relacje a rzeczywistość mogą okazać się zupełnie inne.

- Zarówno przy szukaniu noclegu u nieznajomej osoby, jak i w razie zaoferowania miejsca do spania komuś obcemu trzeba zachować zasadę ograniczonego zaufania - przypomina podkom. Maciej Stęplewski z gdańskiej policji. - Nigdy nie wiadomo do końca, jakie intencje może mieć druga osoba, więc zawsze należy poinformować kogoś z bliskich, u kogo i gdzie dokładnie będziemy się zatrzymywać - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.