Coraz więcej donosów na rodziny

E. Okoniewska, M. WajerZaktualizowano 
Urzędnicy muszą sprawdzać, na co wydawane są pieniądze z 500+

Coraz więcej donosów trafia do ośrodków pomocy społecznej. Okazuje się, że to w jaki sposób mieszkańcy wydają pieniądze z programu Rodzina 500 + trafia pod lupę „życzliwych”. Urzędnicy muszą reagować na każdy taki sygnał.

- Mieliśmy dwie sytuacje, jednak jak się okazało donos był efektem konfliktu rodzinnego - mówi Bogusława Klaman, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Nowej Karczmie. - Jeden z małżonków doniósł na drugiego. Oczywiście sprawdzamy wszystkie sygnały, które do nas docierają. Jednak jak dotychczas, żadna z zawartych w listach informacji nie potwierdziła się.

Podobnie wyglądała sytuacja w Starej Kiszewie. Zgłosiła się tam osoba, która miała wątpliwości, co do sposobu wydawania pieniędzy przez jedną z rodzin.

- Osobiście udałem się, żeby sprawdzić informację, ale żadne z zarzutów się nie potwierdziły - mówi Józef Kaszubowski, kierownik GOPS w Starej Kiszewie. - Osoba zgłaszająca uważała, że pieniądze, z których korzysta wskazana przez nią rodzina, są marnotrawione. To nie miało miejsca.

Rodziny objęte rządowym programem 500+ od kilku tygodni mogą już realnie korzystać z pieniędzy, które spływają na ich konta. Jednak pojawia się pytanie, czy środki te są wydawane zgodnie z założeniami wspomnianego programu? Odpowiedź na nie nie jest jednoznaczna, tym bardziej, że w naszym powiecie do ośrodków pomocy społecznej docierają już sygnały - donosy o tym, że niektóre rodziny państwową kasę przeznaczają na własne cele, a nie na potrzeby najmłodszych pociech. Przedstawiciele OPS nie bagatelizują tych sygnałów i natychmiast je sprawdzają. Ponadto, szczególną kontrolą obejmują te rodziny, co do których mają wątpliwości w sferze odpowiedniego wydatkowania funduszy.

- Do ubiegłego poniedziałku nie otrzymaliśmy żadnych niepokojących donosów - mówi Janina Czaja, szefowa Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kościerzynie. - Niemniej, kontrolujemy całą sytuację, za sprawą innych czynności wykonywanych przez pracowników naszego ośrodka, szczególnie w tych rodzinach, gdzie mogą pojawić się pewne wątpliwości, co do wydawania pieniędzy ze środków 500+.

Jolanta Las, kierowniczka Ośrodka Pomocy Społecznej w Dziemianach przyznaje, że pod szczególnym nadzorem ośrodka jest około 10 rodzin.

- W ich przypadkach staramy się podpowiadać, na co mogłyby spożytkować te środki np. na polepszenie warunków mieszkaniowych dzieci, zakup biurek czy sprzętu komputerowego itp. - dodaje. - Okazuje się, że są już pierwsze efekty, bo jedna z rodzin właśnie przymierza się do remontu.

- Z wiedzy pracowników GOPS-u wynika, że środki finansowe są wykorzystywane na różne cele. Zdarzają się zakupy sprzętu komputerowego, tabletów i telefonów. Inni z tych pieniędzy płacą za wyjazdy wakacyjne dzieci, jeszcze inni poszukują lokat, na które chcą odkładać pieniądze z 500+ na dalsze, płatne etapy edukacji dla dzieci - stwierdza Grzegorz Świtała, zastępca wójta gminy Kościerzyna.

Działania pracowników socjalnych nie ograniczają się tylko i wyłącznie do sprawdzania anonimów. Jak przyznają, podczas innych wizyt składanych rodzinom, zbierają informacje na co przeznaczane są pieniądze. - Najczęściej asystenci rodziny, będący z nią w stałym kontakcie, dowiadują się, na co przeznaczane są pieniądze z programu - mówi Sławomira Kiedrowska, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Lipuszu.

Zanim Rodzina 500+ wystartowała, niektóre osoby biły na alarm, podkreślając, że zamiast na potrzeby dzieci w wielu przypadkach pieniądze będą wydawane na alkohol. Po kilkunastu tygodniach od wdrożenia programu, urzędnicy widzą sporo plusów i nie potwierdzają, by środki te wpłynęły na większe spożycie alkoholu.

- Ci co pili, nadal to robią jednak z pewnością nie w większych ilościach niż wcześniej - mówi Bogusława Klaman, kierownik OPS w Nowej Karczmie. - Co ciekawe, wpływa do nas mniej wniosków o pomoc na bieżące potrzeby. Zdecydowanie większy ruch można zauważyć też w lokalnych sklepach, zwłaszcza w dniu, w którym następuje wypłata środków.

Ożywienie gospodarcze w lokalnym biznesie widoczne jest także w gminie Lipusz. Najbardziej można to było zauważyć zwłaszcza po pierwszej wypłacie środków z programu.

- Teraz mieszkańcy najczęściej przeznaczają pieniądze na wakacje, ubrania, a także zakupy mebli dla dzieci, takich jak np. biurka - dodaje Sławomira Kiedrowska.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie