Co zrobić z psem, gdy wyjeżdżamy na wakacje? [ROZMOWA]

Rozmawiała: Dorota Abramowicz Zaktualizowano 
Wyjazd właścicieli to dla psa zawsze trudne doświadczenie, nawet jeśli trafia do osób, które już zna. Zachowuje się wówczas jak dziecko - krzywda mu się nie dzieje, ale trochę pomarudzi
Wyjazd właścicieli to dla psa zawsze trudne doświadczenie, nawet jeśli trafia do osób, które już zna. Zachowuje się wówczas jak dziecko - krzywda mu się nie dzieje, ale trochę pomarudzi Archiwum
Psa można zostawić u rodziny lub przyjaciół, można zatrudnić petsittera albo umieścić go w hotelu dla zwierząt - przypomina Miriam Gołębiewska, trenerka i psycholog zwierząt

Przed tygodniem rozmawiałyśmy o wspólnych wakacyjnych wyprawach z psem. Niestety, nie zawsze można zabrać ze sobą ulubieńca na wymarzony urlop. I mamy kłopot...
Częściej, niż my, kłopot ma pies. Każdego roku wraz z nadejściem lata pojawia się cykliczny problem porzucania psów, kupowanych „w prezencie” na Boże Narodzenie. Podrzuca się je pod bramy schronisk, oddaje przygodnym znajomym, a w najgorszym przypadku pozostawia przywiązane do drzew w lasach. Trudno w sposób kulturalny skomentować zachowanie postępujących w ten sposób ludzi. Świadomy właściciel nigdy tak nie robi...

Czytaj: Więcej o: Szkoła na czterech łapach

Co więc ma zrobić świadomy właściciel, który zamierza wyjechać na tydzień lub dwa bez psa?

Pies w takich sytuacjach trafia do rodziny, znajomych, hotelu. Można też wynająć osobę do karmienia i wyprowadzania czworonoga, tzw. petsittera. Chętni do świadczenia tego typu usług ogłaszają się w internecie, niektórzy z nich oferują także dodatkowe szkolenia. Z pracy petsitterów korzystają też osoby, które w ciągu tygodnia, ze względu na pracę, nie mają czasu zająć się swoim zwierzęciem.

Jak pies reaguje na wyjazd właścicieli?

To zawsze jest dla niego trudne doświadczenie. Nawet jeśli trafia do bliskiej rodziny właściciela, z którą nie miał wcześniej zbyt często kontaktów. Wyraźnie wówczas widać jego emocje.

Na przykład stoi przy płocie i skomli...

To jest podobnie jak z dzieckiem, pozostawionym u dziadków. Krzywda mu się nie dzieje, ale trochę pomarudzi. Gorzej jest, gdy zostaje umieszczony w hotelu dla psów, czyli w miejscu, w którym wcześniej nie bywał. Zanim jednak zdecydujemy się na taki wybór, musimy dokładnie sprawdzić to miejsce. Nie należy zbytnio ufać ogłoszeniom w internecie, warto poświęcić kilka godzin na weryfikację oferty. Są dwa rodzaje hoteli. Domowe, czyli pies trafia do mieszkania osoby, która opiekuje się już innymi psami i do placówki, gdzie zwierzę zostaje umieszczone w osobnym boksie i jest wyprowadzane na spacery.

Ta druga propozycja jakoś gorzej mi się kojarzy...
Boksy nie są aż takie złe, zwłaszcza dla psów przyzwyczajonych do klatek, pod warunkiem, że zwierzęta są bardzo często wyprowadzane na spacery. W osobnym boksie pies może się wyciszyć, ale koniecznie trzeba dać mu własny kocyk, ulubioną zabawkę. W tzw. domowym hotelu, jeśli jest tam dużo innych psów, nasz czworonóg może nie czuć się komfortowo. Nie zawsze przecież musi mu odpowiadać towarzystwo, poza tym mogą pojawić się u niego niepożądane nawyki.

Na przykład jakie?

Chociażby szczekanie. Psy, zwłaszcza młode, które nie ukończyły jeszcze pierwszego roku życia, bardzo szybko uczą się szczekania od dorosłych psów. Także kontakt z innym, nadpobudliwym psem może działać „zaraźliwie”, wywołując u naszego ulubieńca podobną nadpobudliwość. Ponadto ważne jest, w jaki sposób pies wyprowadzany jest na spacer. Jeśli opiekun robi to nieprawidłowo, pies może nauczyć się ciągnięcia na smyczy.

Czy wakacyjne rozstanie wpływa na psi charakter?

Często właściciele mówią, że pies wracający po wakacyjnej przerwie „obraził się”. Zamiast biec radośnie, merdając ogonem, witać pana, zachowuje się jakby obojętnie, z dystansem. Zawsze wtedy tłumaczę, że nie można przenosić ludzkich uczuć i zachowań na zwierzęta. To nie jest żadna obraza, tylko przejaw stresu. Trzeba to przeczekać, stres minie, pies poczuje się znów pewnie. Należy tylko dać mu na to czas.

A może po powrocie należy przekupić psiaka smakołykami i ulubionymi zabawkami?

W żadnym wypadku. Należy zachowywać się normalnie, a zamiast smakołyków i zabawek dać psu to, co dla niego najcenniejsze - obecność właściciela. Wspólne spacery, zabawę. Dlatego też radzę, by po powrocie z wakacyjnej podróży zostawić sobie jeszcze ze dwa dni urlopu i poświęcić ten czas na aktywne bycie z psem. To najlepszy prezent.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pchełka

Nigdy nie jechałam na wczasy jak nie mogłam wziąść swojego pupila to przecież moja rodzina i przez 20 lat jak mam psy w domu zawsze znalazł się ośrodek który przyjmował mnie z moją całą rodziną.

Dodaj ogłoszenie