Co siatkarki robią, kiedy nie grają

Rafał Rusiecki
Siatkarki Atomu Trefla Sopot, z niezależnych od nich przyczyn, będą miały przerwę w rozgrywkach. Ostatni raz grały w PlusLidze Kobiet przed tygodniem. Następny mecz czeka je za tydzień. Wszystko ma oczywiście związek z epidemią grypy ich niedoszłych, sobotnich rywalek, czyli AZS Białystok.

- Szkoda nam trochę, że ten mecz został odwołany, ale rozumiemy taką sytuację - mówi Dorota Świeniewicz, przyjmująca i kapitan żółto-czarnych. - Myślę, że gdyby nam się coś takiego przydarzyło, to inny zespół też poszedłby nam na rękę. Wiemy jednak, że ten mecz jest przełożony. W efekcie rozegramy później trzy spotkania w ciągu tygodnia, trzy noce spędzimy w podróży po Polsce, a łącznie tydzień poza domem.

Sztab szkoleniowy Atomu Trefla zdecydował, że sobota i niedziela będzie dla siatkarek odpoczynkiem. Co prawda, zawodniczki w piątek dostały jeszcze ostro w kość na treningu, ale w końcu mogą nieco odsapnąć. Co zatem robią ligowe siatkarki, kiedy nagle wypada im mecz z terminarza?

- Ja mam dobrze, bo mam blisko do domu, do Malborka - cieszy się Izabela Bełcik, rozgrywająca w ekipie Alessandro Chiappiniego. - Myślę, że rodzice, siostra i pozostała część rodziny ucieszą się na moją wizytę. Czy nastawiam się na zakupy w centrach handlowych? Niespecjalnie. Jak jest chęć i potrzeba, to dopiero wtedy szukam czegoś w sklepach. Nie będę więc marnowała dwóch dni wolnego na zakupy.

Dorota Świeniewicz, kapitan Atomówek, nawet gdyby chciała wyrwać się na zakupy, to - niestety - nie może tego zrobić.

- Syn jest chory, więc wolny czas spędzimy z mężem w domu - wyjaśnia jedna z gwiazd zespołu z kurortu.

Zabiegana będzie za to Katarzyna Konieczna. Atakująca sopockiej drużyny chciałaby nadrobić różnorakie zaległości.

- Postaram się jak najlepiej zagospodarować ten wolny czas - mówiła nam wczoraj Katarzyna Konieczna. - Muszę pozałatwiać sprawy, na które normalnie nie mam zbyt wiele czasu. Co na przykład? Chciałabym w końcu złożyć moją pracę magisterską. Nie uzupełniłam jeszcze obiegówki, nie mam wszystkich wpisów w indeksie. Studia z europeistyki w Gdańsku skończyłam już półtora roku temu. Chciałabym więc ostatecznie zamknąć ten temat. W pracy magisterskiej napisałam o marketingu politycznym.

Atakująca Atomu Trefla dodaje przy tym, że byłaby szczęśliwa, gdyby mogła nieco odpocząć w towarzystwie męża. Być może wspólnie odwiedzą w weekend wystawę kotów, która ma być otwarta w jednej z gdańskich galerii handlowych.

Tymczasem Eleonora Dziękiewicz odpoczynek rozpoczęła tuż po piątkowym, popołudniowym treningu. Środkowa sopockiej drużyny postanowiła wybrać się do kina.

Ale nie ustępujemy, bo jesteśmy nieco zaskoczeni. Wciąż więc pytamy siatkarki o to, co kobiety kochają najbardziej, czyli zakupy.

- Zna pan dobrze kobiety - śmieje się Magdalena Śliwa, rozgrywająca Atomu Trefla. - Rzeczywiście w ciągu tygodnia jest czas tylko na to, aby uzupełnić zapasy jedzenia w lodówce i jedynie szybko wrzucić coś do koszyka.

Magdalena Śliwa chce wykorzystać weekend na ogarnięcie domu.

- Czeka nas trochę sprzątania, prania i prasowania - wyjaśnia. - W sobotę wybieramy się do sopockiego schroniska dla zwierząt. Chcemy zostawić tam jakiś datek. Opiekunowie już będą wiedzieli, na co to przeznaczyć. Na niedzielę jeszcze planów nie mam. Na pewno znajdzie się jednak czas na spacer nad morze. Pewnie będziemy dokarmiać łabędzie, bo uzbierało się trochę suchego chleba. Mamy słabość do zwierząt.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.