Cirque du Soleil w Ergo Arenie. Spektakl "Alegria" zachwycił...

    Cirque du Soleil w Ergo Arenie. Spektakl "Alegria" zachwycił widzów! [ZDJĘCIA, RECENZJA]

    Jarosław Zalesiński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Cirque du Soleil w Ergo Arenie. Spektakl "Alegria" zachwycił widzów! [ZDJĘCIA, RECENZJA]
    1/54
    przejdź do galerii

    ©Karolina Misztal / Dziennik Bałtycki

    Spektakl "Alegria" w wykonaniu słynnego na całym świecie Cirque du Soleil, odbył się w środę w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie. Przeczytajcie recenzję i zobaczcie fotorelację z wielkiego widowiska!
    "Alegria" oznacza radość, ale nie taką, dzięki której, powiedzmy, wesoło podśpiewujemy czy podskakujemy, tylko radość, która jest "uniesieniem", "świętowaniem". Przyznać trzeba, że Cirque du Soleil, znany na całym świecie kanadyjski zespół, który występuje do końca tego tygodnia w gdańskiej Ergo Arenie, świetnie dobrał tytuł do tego, co się dzieje w czasie tego blisko trzygodzinnego widowiska. "Alegria" przenosi publiczność w inny wymiar, w magiczny i odświętny świat, gdzie nie obowiązuje grawitacja, a ciało ludzkie wydaje się pozbawione swoich ograniczeń.

    Cirque du Soleil oglądamy w Trójmieście po raz drugi. Rok temu przyjechali (była to ich pierwsza wizyta w Polsce) z programem "Saltimbanco". Od tego właśnie programu rozpoczęła się w 1984 roku światowa kariera Cirque du Soleil, założonego przez grupkę dwudziestu artystów ulicznych. W ciągu tych trzydziestu lat Cirque du Soleil przemienił się w prawdziwy kombinat rozrywkowy, zatrudniający blisko półtora tysiąca artystów. Są oni wybierani dzięki regularnie przeprowadzanym castingom, przez które przechodzą nie tylko cyrkowcy, ale także muzycy orkiestry. Notabene w składzie zespołu, który gra w czasie trójmiejskich spektakli, jest jedna Polka, akordeonistka Lidia Kamińska.

    To właśnie od entrée "cyrkowej" orkiestry (oczywiście po obowiązkowych wygłupach clownów z publicznością) rozpoczyna się "Alegria". Słowo "cyrkowa" trzeba koniecznie wziąć w cudzysłów, bo orkiestra w Cirque du Soleil nie ma nic wspólnego ze smętnym saksofonistą i gitarzystą oraz rozczochranym perkusistą w złoconych smokingach, czyli zespołami, które aż za dobrze znamy ze standardowych cyrkowych przedstawień. Orkiestra w Cirque du Soleil należy do tego samego, dziwnego, półbaśniowego świata, po którym wędrujemy przez blisko trzy godziny. W białych kostiumach, z przyklejonymi nosami Pinokia, wyglądają jak stworki nie z tej ziemi. Na czele tej parady idzie garbus w czerwono-czarnym stroju, jak się potem okazuje - mistrz całej ceremonii. I pojawia się zjawiskowa postać dziewczyny w białej krynolinie. Śpiew tej dziewczyny towarzyszy całemu przedstawieniu.

    "Alegria" jest więc trochę koncertem, trochę teatrem, trochę baśniowym show. Klasycznych cyrkowych numerów jest w tym widowisku nie tak znów wiele i ktoś, kto nastawia się przede wszystkim na tego gatunku atrakcje, może nawet poczuć lekki niedosyt. Ale mniejsza ilość rekompensowana jest przez jakość.

    Są w "Alegrii" cyrkowe numery klasyczne, są i takie, które - ja przynajmniej - widziałem po raz pierwszy. Jedne i drugie dokładnie tak samo zapierają czasem dech w piersiach. Numer z tańcem z obręczami to cyrkowa klasyka. Ale patrzeć, jak kolejne obręcze jakby same z siebie, a nie dzięki ruchom artystki, wspinały się po jej ciele - to było zadziwiające. Niesamowity był akrobatyczny popis dwóch tancerek, o których w dawnych czasach mówiono "kobieta guma". Jak to możliwe, że na ciele jednej z nich, opierającej się nogami i rękoma na scenie, druga wykonuje dokładnie te same akrobacje? Nie mogłem wyjść z podziwu!
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czas

    Widz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 56 / 43

    Nie wiem skąd 3godziny trwania spektaklu, moze Ja byłem na innym show? Czas trwania to 2x60min plus 20 min przerwy

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo