Ciężarówki dobrego wojaka Szwejka [ZDJĘCIA]

Marek Ponikowski
Można się domyślać, że latem 1915 roku fotograf uwiecznił moment przekazania wojsku austrowęgierskiemu pierwszej partii ciężarówek NW TL 2. Czy wśród osób na pierwszym planie jest Hans Ledwinka? ze zbiorów Ryszarda Kołodziejskiego
Dostałem kiedyś serię zdjęć staroświeckich samochodów ciężarowych na fabrycznym dziedzińcu. Szczegóły fotografii świadczyły, że wykonano je w okresie I wojny światowej na terenie Austro-Węgier. Wreszcie udało się rozwikłać ich zagadkę

Tymczasem Szwejk poczynił należyte przygotowania. Najpierw wysłał panią Müllerową, aby mu kupiła czapkę wojskową, a następnie polecił jej, aby od cukiernika na rogu wypożyczyła wózek, na którym cukiernik woził swego chromego i złośliwego dziadunia na świeże powietrze. Potem przypomniał sobie, że potrzebne mu są kule. Na szczęście cukiernik miał jeszcze i kule jako rodzinną pamiątkę po swoim dziaduniu. (…)

I oto pewnego pamiętnego dnia na ulicach praskich ukazał się żywy dowód wzruszającej lojalności.

Stara niewiasta popychała wózek, na którym siedział człowiek w czapce wojskowej z wyglansowanym „bączkiem”. Człowiek ten wymachiwał kulami, a na jego surducie jaśniał rekrucki bukiecik.

Mąż ów, nie przestając wymachiwać kulami, wołał na praskich ulicach:

- Na Białogród! Na Białogród!”

* * *

Jesienią, roku 1914, a więc mniej więcej w tym czasie, gdy opisany przez Jaroslava Haška rezerwista Józef Szwejk mimo ostrego ataku reumatyzmu deklarował na praskich ulicach, że pomści na podłych Serbach śmierć arcyksięcia Ferdynanda, w miasteczku Nesselsdorf na Morawach trwały zlecone przez ministerstwo wojny w Wiedniu przygotowania do produkcji wojskowych ciężarówek dla armii cesarsko-królewskiej. Pewnie nigdy bym się o tym nie dowiedział, a nawet nie pomyślał, gdyby nie pan Ryszard Kołodziejski, sopocianin pasjonujący się początkami polskiego lotnictwa wojskowego, któremu zawdzięczam już kilka świetnych tematów. Przysłał mi kiedyś serię zdjęć przedstawiających staroświeckie samochody ciężarowe na fabrycznym dziedzińcu. Szczegóły fotografii świadczyły, że wykonano je w okresie I wojny światowej gdzieś na terenie Austro-Węgier. Marka samochodów pozostawała jednak nieznana. Produkty różnych fabryk były wówczas do siebie podobne jak dwie krople wody, a dobrych zdjęć z epoki, pozwalających na analizowanie podobieństw i różnic, pozostało tyle co nic. Zagadka długo nie dawała mi spokoju. Niedawno zdołałem wreszcie zidentyfikować samochody i ustalić miejsce, gdzie wykonano zdjęcia oraz prawdopodobny czas ich powstania. Ciężarówki noszą markę NW i oznaczenie TL 2. NW to skrót od nazwy Nesselsdorfer Wagonfabrik.

* * *

Początki tej fabryki sięgają połowy XIX wieku, kiedy czeski przedsiębiorca Ignác Šustala, poddany świeżo koronowanego cesarza Franciszka Józefa I, założył w Nesselsdorfie na Morawach wytwórnię powozów. Z czasem zakład przejął baron Theodor von Liebig, unowocześnił go i przestawił na produkcję wagonów kolejowych oraz samochodów. To właśnie w zakładach von Liebiga powstał w roku 1897 Präsident, pierwszy w Europie Środkowej samochód osobowy napędzany silnikiem systemu Karla Benza. Jego konstruktorami byli Leopold Sviták i młody mechanik Hans Ledwinka, Austriak o czeskich korzeniach. Ledwinka niebawem wyjechał do Wiednia na studia politechniczne, ale w Nesselsdorfie nie zapomniano o jego dokonaniach. W roku 1905 dostał od dyrektora fabryki Hugona Fischera propozycję objęcia posady głównego konstruktora. Pierwszym dziełem nowo upieczonego inżyniera był silnik noszący oznaczenie S. Cztero- albo sześciocylindrowa jednostka napędowa miała zawory oraz wałek rozrządu w głowicy i była połączona w całość z czterobiegową skrzynią przekładniową - rozwiązania na owe czasy wręcz rewolucyjne. Silniki S zastosowano w latach 1910-16 w kilkudziesięciu samochodach osobowych i autobusach NW. Ulepszoną wersję silnika typu S Hans Ledwinka wykorzystał w 1914 roku w prototypie dwutonowej ciężarówki TL 2 przeznaczonej dla armii austrowęgierskiej. Pierwsza partia tych samochodów gotowa była w rok później. I zapewne przy okazji przekazania ich wojsku latem 1915 roku na terenie Nesselsdorfer Waggonfabrik wykonano zdjęcia, które tu zamieszczamy. Fabryczne źródła mówią o wyprodukowaniu w ciągu następnych dwóch lat 320 ciężarówek NW typu TL 2. Jeśli się zważy, że w momencie wybuchu wojny 1,8-milionowa armia cesarza Franciszka Józefa dysponowała tysiącem samochodów osobowych i ciężarowych (kolejne 1,5 tysiąca zarekwirowano prywatnym właścicielom), udział fabryki z Nesselsdorfu w motoryzowaniu wojska trzeba uznać za poważny. Zwłaszcza że w 1916 roku rozpoczęto produkcję modelu TL 4 o wzmocnionej konstrukcji i ładowności czterech ton. Do roku 1927 powstało ponad tysiąc ciężarówek TL 4 różnych odmian. W I wojnie światowej rola samochodów ciężarowych była jednak niewielka. Wojska transportowano głównie koleją, duże dystanse żołnierze pokonywali na własnych nogach, w zaopatrzeniu dominowały zaprzęgi konne.

* * *

„Przez cały czas podróży batalionu, który miał zbierać sławę wojenną dopiero po przejściu pieszo szlaku od Laborca do Galicji Wschodniej, w wagonie, w którym znajdował się Szwejk, bezustannie prowadzono rozmowy mniej więcej takie, jakie przy odrobinie dobrej woli można zawsze zakwalifikować jako zdradę stanu. W mniejszych nieco rozmiarach takie same rozmowy prowadzono we wszystkich innych wagonach, a nawet w wagonie sztabowym, gdzie panowało duże niezadowolenie, ponieważ we Füzesabony przyszedł z pułku rozkaz dotyczący zresztą całej armii i obniżający oficerom porcję wina o ósemkę litra”.

* * *

Nie wiemy, jak zakończyła się wojenna epopeja dobrego wojaka Józefa Szwejka z Pragi, bo Jaroslav Hašek nie zdążył przed śmiercią ukończyć swojej powieści. Wiemy za to dużo o dalszych losach fabryki w Nesselsdorfie. Gdy fala antywojennych wystąpień zmiotła dynastię Habsburgów, ujawniły się aspiracje narodów wchodzących w skład dualistycznej monarchii. Jednym z państw, które powstały na jej gruzach, była Czechosłowacja. Nesselsdorf stał się Koprzywnicą, a produkowane tam samochody od 1919 roku nosiły markę Tatra.

* * *

Hans Ledwinka, teraz obywatel republikańskiej Austrii, na początku lat 20. ponownie objął stanowisko głównego konstruktora. Wśród wielu świetnych samochodów, które zaprojektował i zbudował w Koprzywnicy, na szczególną pamięć zasługują Tatry 77, 97 i 87, które w latach trzydziestych XX wieku uznano na świecie za niebywałą sensację za sprawą ich aerodynamicznych nadwozi i rewolucyjnych rozwiązań konstrukcyjnych.
Cytaty pochodzą z „Przygód dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej” Jaroslava Haška w przekładzie Pawła Hulki-Laskowskiego, wyd. PIW, Warszawa 1972

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie