Chorzy na raka w Polsce żądają refundacji innowacyjnych terapii

Jolanta Gromadzka-AnzelewiczZaktualizowano 
Kora walczyła o prawo do nowoczesnych terapii dla siebie i dla innych kobiet chorych na raka jajników
Kora walczyła o prawo do nowoczesnych terapii dla siebie i dla innych kobiet chorych na raka jajników Bartosz Frydrych
Sprzedają domy i inne dobra, by zdobyć środki na nowe, nierefundowane w Polsce leki. W ciągu sześciu lat Fundacja Onkologiczna Alivia zebrała ponad 3,3 mln zł dla 400 pacjentów.

24 tys. złotych - tyle musiała wydać co miesiąc Kora, czyli Olga Sipowicz, wokalistka zespołu Maanam, by żyć. W ciągu trzech lat walki z rakiem jajnika Kora przeszła trzy ciężkie operacje i dwa cykle chemioterapii. Trzeciego by już nie przeżyła. Jedyną nadzieję dawał jej lek zawierający substancję czynną o nazwie olaparyb. To innowacyjna terapia stosowana w leczeniu podtrzymującym chorych na zaawansowanego raka jajnika, raka jajowodu lub pierwotnego raka otrzewnej. Chroni przed nawrotem choroby. W mediach Kora walczyła o prawo do nowoczesnych terapii dla siebie i dla innych kobiet w Polsce. Za pośrednictwem Fundacji Onkologicznej Alivia prosiła o wsparcie chorych na raka, potrzebujących tego właśnie medykamentu. Tym razem walkę o lek udało się jej wygrać. Decyzją ministra zdrowia pacjentki z rakiem jajnika będą mogły się nim leczyć od 1 września tego roku w ramach tzw. programu lekowego. - Lista nowych, skutecznych leków (tylko takie rejestruje w Europie EMA), które są niedostępne w Polsce, jest jednak o wiele dłuższa - przekonywali eksperci podczas Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy, którą już po raz szósty zorganizowała Fundacja im. Macieja Hilgiera - jako jeden z pierwszych lekarzy w Polsce poświęcił się on walce z bólem.

- Dostęp polskich chorych do nowych technologii medycznych, w tym zwłaszcza do nowych leków, jest nadal mniejszy niż w bogatszych krajach - potwierdza prof. dr hab. med. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii GUMed. Główną przyczyną tego stanu rzeczy są ograniczone środki budżetowe na ochronę zdrowia, ponieważ nowe leki onkologiczne są bardzo drogie.

- W ciągu sześciu lat istnienia fundacji zebraliśmy ponad 3 miliony złotych na leki nierefundowane w kraju, bo uważamy, że chorzy w Polsce mają prawo być leczeni zgodnie z aktualną wiedzą medyczną - twierdzi Bartosz Poliński z Fundacji Onkologicznej Alivia. - Mimo że budżet na zdrowie mamy skromny, można stosować wiele mechanizmów, które w Polsce nie są wykorzystywane, na przykład rozliczać się z producentami leków „za sukces”, czyli płacić tylko za udane kuracje.

- Istnieją rozwiązania, które przynajmniej częściowo pozwoliłyby rozwiązać ten problem - podkreśla prof. Jassem. - Należą do nich na przykład metody tak zwanego dzielenia ryzyka z producentami leków, takie jak ponoszenie przez nich kosztów sprowadzenia dodatkowej partii leków w sytuacji, kiedy zapotrzebowanie na nie okaże się większe niż limit ustalony z płatnikiem. Innym rozwiązaniem jest ponoszenie przez producenta kosztu leku, który okazał się w danej sytuacji nieskuteczny. Środowiska onkologiczne przygotowały także propozycję szeregowania wartości leków, uwzględniającego ich wartość medyczną i wskaźniki ekonomiczne. Pozwoliłoby to ustalić listę priorytetów i stworzyć przejrzysty system decyzji refundacyjnych.

Zdaniem MZ, taki model finansowania innowacyjnych terapii byłby możliwy, pod warunkiem że w Polsce istniałyby rejestry chorych, które pozwoliłyby śledzić ich los, monitorować skuteczność leczenia itp., oraz systemów informatycznych, które by to spinały.

- Zbyt długi jest również czas podejmowana przez Ministerstwo Zdrowia decyzji refundacyjnych - dodaje prof. Jassem. A nawet gdy w końcu chory sprzeda dom, zapożyczy się i zdobędzie lek, okazuje się, że publiczny szpital... nie może mu go podać. - To kolejny absurd naszego systemu - denerwuje się Bartosz Poliński. Chory słyszy: Najbliższy szpital, który poda Panu lek, znajduje się... w Berlinie. Aktualnie Alivia zbiera pieniądze na leki dla 200 chorych.


j.gromadzka@prasa.gda.pl

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Borys

Lemingi tak majo..

g
gość2

Sprawy idą w odwrotną stronę. Wystarczy porównać ceny leku "Laremid".

w
wesoly kacap

Jarek do roboty jestes Naczalnikiem to sa i obowiazki

Dodaj ogłoszenie