reklama

Choroby, które sprzyjają nadwadze [ROZMOWA]

Joanna Surażyńska-BączkowskaZaktualizowano 
Joanna Peplińska, dietetyk medyczny, absolwentka studiów II st. dietetyki klinicznej na Uniwersytecie Medycznym w Gdańsku.

Większość z nas lubi szukać usprawiedliwienia dla swojej nadwagi. Winą za tycie obarczamy zaburzenia hormonalne, uwarunkowania genetyczne czy przyjmowane stale leki. Ile jest w tym prawdy? Czy są choroby, które sprzyjają tyciu?
Najczęściej za nadmiar kilogramów odpowiada nie samo schorzenie, czy zastosowane leczenie, ale sama postawa pacjenta. Jednak są sytuacje, w których występuje wyraźny związek między nadwagą a chorobą.

Na przykład alergie?
Twierdzenie, że to alergia odpowiada za otyłość jest sporym nadużyciem, ale osoby zmagające się z chorobą uważają, że leki przeciwhistaminowe są powodem tycia. Rzeczywiście, leki te wpływają nieznacznie na funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego i podwzgórza oraz ośrodek łaknienia. Przyjmując je, mamy większy apetyt i jeśli go nie poskromimy - przybędzie nam kilogramów.

Jak wygląda sytuacja w przypadku zespołu policystycznych jajników?
U kobiet cierpiących na PCOS tkanka tłuszczowa bardzo często odkłada się głównie w okolicach talii. Zespół rozpoznaje ginekolog, który oprócz odpowiedniej terapii zaleca pozbycie się nadwagi. Dlaczego? W danej jednostce dąży się do przywrócenia równowagi hormonalnej, która ma na celu obniżenie androgenów w organizmie kobiety, a to właśnie tkanka tłuszczowa produkuje hormony (w tym androgeny), które sprzyjają tyciu.

Kolejną przyczyną, o której często się mówi, są choroby tarczycy.
Przyrost masy ciała powoduje zazwyczaj niedoczynność tarczycy, przy nadczynności tarczycy chudnie się. Ponieważ tarczyca zwykle nie daje dokuczliwych objawów, rzadko kojarzymy ze sobą te fakty. Jeśli jednak choroba jest prawidłowo leczona, to występująca nadwaga jest spowodowana zbyt dużą w stosunku do potrzeb kalorycznością jedzenia.

A terapie sterydami?

Astma oskrzelowa, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń czy sarkoidozę leczy się sterydami, niekiedy w dużych dawkach. Trzeba podkreślić, że umiarkowana dawka leków sterydowych zazwyczaj nie powoduje tycia. Ale gdy po lekach zdecydowanie poprawia się samopoczucie, bo ustąpi ból czy duszność, powraca apetyt i jemy więcej niż powinniśmy. Skutkiem jest przybieranie na wadze, które nie jest powikłaniem kuracji, a rezultatem dostarczania zbyt dużej porcji kalorii w stosunku do zapotrzebowania. W dodatku choroby leczone sterydami często zmniejszają naszą sprawność fizyczną - mniej się ruszamy, co dodatkowo zmniejsza zużycie nadmiaru kalorii.
Podwyższone stężenie kortyzolu (Zespół Cushinga) - hormonu steroidowego wytwarzanego przez korę nadnerczy, bardzo często skutkuje przybraniem masy ciała. Dla chorych charakterystyczna jest otyłość centralna, czyli gromadzenie się tkanki tłuszczowej na twarzy. Kolejnym miejscem jest tułów oraz kark (nazywany często bawolim karkiem).
Utrzymanie właściwej masy ciała jest istotnym elementem leczenia podstawowego w przypadku cukrzycy typu 2. Im większa masa ciała, tym większe zapotrzebowanie organizmu na insulinę i większe zagrożenie brakiem kontroli nad przebiegiem choroby. Poza tym warto pamiętać, że wysokie wyrzuty insuliny (spowodowane spożyciem głównie cukrów prostych) będą skutkować zwiększeniem masy ciała.

Czy depresja powoduje tycie?
Większość leków obecnie stosowanych w leczeniu depresji nie zwiększa łaknienia. Prawdą jest jednak, że są pacjenci, którzy w czasie epizodów depresji czy stresu tyją, bo mają zwiększone łaknienie, potocznie „zajadają stres”. Bywa też odwrotnie - w czasie ataku smutku odrzuca się wszelkie jedzenie i szybko traci się na wadze. Jeżeli takiej osobie poda się leki przeciwdepresyjne, które zwiększają apetyt, wraca ona do normalnej wagi, co jest korzystne dla jej organizmu. A zatem w przypadku leczenia przeciwdepresyjnego to nie sam lek wpływa na przybieranie na wadze, ale raczej zmiany nastroju i wynikająca z nich potrzeba łagodzenia smutku jedzeniem. Podobnie jest z bezsennością. Bezsenność sama w sobie nie tuczy. Jednak - dowodzą badania - kiedy nie śpimy lub źle śpimy, pochłaniamy w ciągu doby o ponad 500 kcal więcej niż osoby, które nie mają problemów ze snem. Życie w nieustannym stresie prowadzi do wzmożonego wytwarzania przez organizm kortyzolu, który to w naturalny sposób zwiększa nasz apetyt, zwłaszcza na wysokokaloryczne przekąski. Tak więc znowu nie sam stres, ale wzmożony apetyt są powodem przyrostu wagi. Jeżeli nauczymy się rozładowywać stres bez podjadania, problem nadwagi przestanie istnieć.
Warto pamiętać, że otyłość ma wpływ na cały organizm. Szczególnie wpływa na stan kości i stawów, które nie są w stanie utrzymać wysokiej masy ciała. Odkładanie się tłuszczu negatywnie oddziałuje na poziom cholesterolu, pojawienie się zmian miażdżycowych i niewydolność serca. Dlatego tak ważne jest leczenie farmakologiczne chorób, których skutkiem może być otyłość. Oprócz tego, że wyleczy choroby będące jej źródłem, to zapobiegnie też innym poważnym zaburzeniom w przyszłości. Jeśli więc zmagamy się z otyłością i nie potrafimy sobie z nią poradzić, to udajmy się po pomoc do specjalisty.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie