Chojniczanka włączyła się w wyścig zbrojeń, aby powalczyć o awans

Wojciech Piepiorka
Po ostatnich transferach Chojniczanka Chojnice zaczęła być coraz głośnej wymieniana w gronie faworytów do awansu do pierwszej ligi. Po rundzie wiosennej chojniczanie są na piątym miejscu, tracąc do premiowanej awansem drugiej pozycji pięć punktów. Nie jest to dystans nie do odrobienia, tym bardziej że klub z Chojnic wiosną będzie dysponował silniejszą kadrą. Przynajmniej na papierze.

Dużym wzmocnieniem mają być głównie dwaj zawodnicy zakontraktowani w ubiegłym tygodniu. Szczególnie Artura Andruszczaka nie trzeba przedstawiać kibicom na Pomorzu, wszak nie tak dawno grał w Lechii Gdańsk. Tomasz Parzy też ma za sobą długą grę w ekstraklasie i na chojnickie realia może być gwiazdą zespołu.

- Staramy się nie pompować tego balonu i podchodzimy do tematu awansu z pokorą - tonuje nastroje Jarosław Klauzo, wiceprezes Chojniczanki. - Jesienią byliśmy traktowani jako beniaminek, a wiosną rywale będą już inaczej podchodzić do meczów z nami. Co do transferów, każdy ma na celu podniesienie poziomu drużyny. Sami nie przypuszczaliśmy, że uda nam się zakontraktować takie nazwiska, ale pojawiła się szansa i ją wykorzystaliśmy. Na papierze wygląda to dobrze, ale w dalszym ciągu to tylko papier. Wszystko zweryfikuje boisko.

- Przed sezonem pozyskaliśmy m.in. Roberta Sieranta, Grzegorza Jakosza i Sławomira Pacha i wówczas nikt nie wymieniał nas w gronie faworytów do awansu - tak na te głosy odpowiada trener Grzegorz Kapica. - Po prostu chcemy dobrze grać w piłkę i potrzebujmy do tego dobrych piłkarzy. Będziemy grać o zwycięstwo w każdym meczu, żeby dawać radość sobie i ludziom, którzy przychodzą oglądać nasze mecze.

- Nie mamy parcia na awans - dodaje Dawid Frąckowiak, dyrektor ds. sportowych Chojniczanki. - Może to zabrzmi dziwnie, ale nasze wzmocnienia mają na celu głównie budowanie zespołu pod kątem nowego sezonu. To długofalowa polityka. Będziemy wzmacniać drużynę krok po kroku. Chcemy, by wiosną gra się zazębiała, żeby do następnego sezonu przystąpić z konkretnym celem. Jeśli już w tym sezonie uda nam się skutecznie powalczyć o pierwszą ligę, będziemy się z tego tylko cieszyć. Nie jest to jednak na zasadzie "bij-zabij". Jeśli się nie uda, w klubie nie posypią się głowy.

Tej zimy Chojniczanka chce dopiąć jeszcze transfer bramkarza Radosława Kucia i jednego z dwóch sprawdzanych napastników - Macieja Ropiejki lub Szymona Kaźmierowskiego.

Tymczasem w sobotę chojniczanie rozegrali pierwszy tej zimy sparing. Chojniczanka przegrała z Zagłębiem Lubin 1:3. "Miedziowi" prowadzili już 3:0 po bramkach Davida Abwo (30 min), Amera Osmanagicia (62) i Arkadiusza Woźniaka (78). Honorowego gola dla zespołu z Chojnic strzelił w 83 minucie z rzutu karnego, podyktowanego po faulu na testowanym Macieju Ropiejce, Robert Sierant.
- Przegraliśmy 1:3, ale po dobrej grze - mówi Grzegorz Kapica. - Wystąpiło 22 zawodników, więc każdy otrzymał szansę. Jak wypadli testowani? Każdy pokazał, że bardzo chce z nami zostać i będę miał problem z wyborem po meczu z Widzewem.

Skład Chojniczanki: Krzysztof Baran (46. Radosław Kuć) - Paweł Byrski (62. Damian Falkowski), Bartosz Kaśnikowski (46. Damian Trzebiński), Robert Sierant, Tomasz Lenart (46. Michał Mikołajczyk) - Artur Andruszczak (46. Szymon Gibczyński), Aleksandar Atanacković (46. Tomasz Parzy), Sławomir Ziemak (60. Marcin Trojanowski), Paweł Noga (46. zawodnik testowany) - Marek Kowal (46. Maciej Ropiejko), Jacek Magdziński (46. Szymon Kaźmierowski).

We wtorek o godz. 11 w Gdyni Chojniczanka zagra mecz kontrolny z innym zespołem występującym w ekstraklasie, Widzewem Łódź.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie