Chojnice. Klient kupił słoik z mięsem i znalazł w nim mady [OŚWIADCZENIE PRODUCENTA]

Beata Gliwka
Firma produkująca "Łopatkę luksusową", w której klient chojnickiego sklepu Netto znalazł robaki, przeprowadziła kontrolę linii produkcyjnej. Zdaniem producenta, nie ma możliwości, żeby do skażenia produktu doszło w trakcie produkcji - musiało to nastąpić już po opuszczeniu naszego zakładu - mówi przedstawicielka biura prasowego Grupy Kapitałowej Graal S.A.

Łopatkę luksusową z robakami nieomal zjadł na śniadanie mieszkaniec Chojnic. Słoik z wyrobem kupił w sklepie Netto.

Jak szybko sprawdzono, w słoiku z luksusową łopatką - wyrobem „Kuchni staropolskiej” - zalęgły się larwy much, czyli mady. O pełzającej niespodziance klient zawiadomił odpowiednie osoby - kierownictwo marketu przy Człuchowskiej w Chojnicach oraz centralę krajową Netto. Ci zapewnili, że poinformowali o tym producenta produktu.

Sprawa trafiła także do chojnickiego sanepidu, który zapowiedział kontrolę.

Jak poinformowała nas Mariola Skolimowska, rzecznik prasowy Netto, partia produktu co do którego były jakiekolwiek podejrzenia, została wycofana ze sprzedaży i zutylizowana.

Otrzymaliśmy też oświadczenie w tej sprawie producenta, Grupy Kapitałowej GRAAL S.A. "Analizie poddano cała partię, z której pochodził wskazany produkt, jak również proces produkcyjny - czytamy w oświadczeniu. - Dodatkowej kontroli poddano także procedury bezpieczeństwa uniemożliwiające przedostanie jakichkolwiek szkodników na tereny produkcyjne. Na żadnym z etapów nie wykryto nieprawidłowości ani wad produktów czy procedur. Oznacza to, że do pojawienia się szkodników w produkcie mogło dojść w wyniku niewłaściwego transportu produktu, uszkodzenia wieczka lub przechowywania go w niewłaściwych warunkach."

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

Moze poprostu za dlugo stalo.widac ze sloik byl juz wczesniej otwierany.nie da sie udowodnic,ze robaki tam byly przed otwarciem.

R
Rumianin

Kupiłem kiedyś piwo Okocim w Kauflandzie, po otwarciu butelki (nie syknęło) zauważyłem na dnie dwa zgniecione kapsle ze śluzem, pewnie długo tam były. Wróciłem do Kauflandu, gdzie wymieniono mi to piwo i bardzo przeproszono. Pewnie w transporcie menele wypili piwo i wrzucili te kapsle do środka.

k
ktoś

To nie są Stany Zjednocozne!

i
inspektor

Słoik (twist) może sie rozszczelnic jak sie zbije. Innej mozliwosci w transporcie nie ma.

g
gość

W sklepie gm.Somonino kupiłem ten sam produkt, który byl w takim samym stanie jak ten na zdjeciu wyżej. Podałem ekspedjętce pare takkich słoików z półki, które wzieła,podziękowała mi i schowała pod lade.

l
lukasz

Heh śmieszny jesteś. Wiele firm oszczędza na wszystkim czym się da. Ostatnio nawet w radiu było głośno o kolesiu co sprzedał zakażone mięso z dziczyzny do sklepów/restauracji w Warszawie.
Dlatego zakład puki nie znajdą dowodów nie przyzna się do błędów.
Sam widziałem szczura w maszynie mielącej (sory mechanicznie rozdrabniającej mięso).
Dlatego nie pierd.. głupot że koleś chce coś wyłudzić bo to nie Stany że dostałby z tego tytułu kilkaset tysięcy odszkodowania.

G
Gość

Powszechnie znane metody polegające na naciąganiu producentów na zadośćuczynienia.
Przecież słoik mógł się rozszczelnić podczas transportu...takie sytuacje się zdarzają...

Dodaj ogłoszenie