Chiappini będzie podglądał Muszynę

Rafał Rusiecki
Atomówki miały w sobotę wystąpić w ligowym meczu w Białymstoku. Nie pojechały jednak do stolicy Podlasia, ponieważ już kilka dni temu zostały poinformowane, że w drużynie AZS panuje epidemia grypy.

Alessandro Chiappini nie zamierza jednak spędzać weekendu przed telewizorem. Wraz ze swoim sztabem szkoleniowym wybiera się do Rumi. Tam o godz. 18 miejscowy Sandeco TPS zmierzy się z Muszynianką Muszyna. Wiele wskazuje na to, że rywalki rumianek będą głównymi pretendentkami do zdobycia tytułu mistrza Polski. Podobne aspiracje zgłasza Atom Trefl. Dlatego więc jego włoski szkoleniowiec chce wykorzystać dogodną okazję, aby zobaczyć podopieczne Bogdana Serwińskiego na żywo.

Sopockie siatkarki zagrają z Muszynianką dopiero 19 marca. Mecz odbędzie się w Muszynie. Chiappini będzie miał więc dużo czasu na przygotowanie odpowiedniej taktyki.

Tymczasem spotkanie w Białymstoku zostało przełożone na środę, 2 marca.

- Skoro do białostocczanek przylgnęła etykieta pogromczyń faworytów, to nie chcieliśmy z nimi wystąpić w momencie, kiedy są schorowane. Ktoś by mógł nam to wytknąć - żartuje Marek Brandt, dyrektor sportowy Atomu Trefla Sopot. - A tak na poważnie, to nie chcieliśmy psuć naszych dobrych relacji. Gdybyśmy się uparli, to przecież moglibyśmy się nie zgodzić na przesunięcie terminu.

Przełożenie meczu skomplikuje klubowi kwestie logistyczne. Na mecz do Białegostoku wyjadą 28 stycznia, ale tuż po nim wyruszą od razu w drogę do Mielca. Na Podkarpaciu zmierzą się z miejscową Stalą, w piątek, 5 marca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.