Chciała powiększyć usta i wyszczuplić twarz u kosmetyczki z Poznania. Lekarz zszokowany zabiegiem. Skończyło się fatalnie

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Tak wyglądały usta i twarz pani Laury po zabiegu powiększenia ust i wyszczuplenia twarzy u kosmetyczki z Poznania.Zobacz więcej zdjęć --->archiwum prywatne
Mieszkanka Poznania chciała powiększyć usta i wyszczuplić twarz u kosmetolog. Czy kosmetyczka z Poznania naraziła swoją klientkę na utratę zdrowia i życia przez źle wykonany zabieg? Tak uważa pani Laura, która po zabiegu u poznańskiej kosmetyczki przez kolejne miesiące musiała walczyć o swoje zdrowie. Sprawę zgłosiła do prokuratury, która bada, czy kosmetolog z Poznania popełniła przestępstwo. Ta sama kosmetyczka usłyszała zarzut nieumyślnego uszkodzenia ciała w innej ze spraw. Po opublikowaniu tego materiału zgłosiły się do nas inne kobiety, które też twierdzą, że zostały skrzywdzone przez kosmetyczkę z Poznania.

Początki historii pani Laury sięgają września 2018 roku, kiedy to kobieta pojawiła się u kosmetyczki z Poznania (która ukończyła studia kosmetologiczne).

– Chciałam wyszczuplić twarz, powiększyć usta i może trochę zniwelować zmarszczki. Powiedziała mi, że zrobi botoks w czoło, usta i założy „haki” oraz nici, które podciągną skórę na twarz. Mówiła, że łącznie będzie około 10 haków – opowiada pani Laura w rozmowie z Głosem Wielkopolskim.

Ta historia miała ciąg dalszy: "Druty" w twarzy, twarde usta i pomoc lekarzy. Kobiety opisują swoje historie po wizycie u kosmetyczki

Trwa głosowanie...

Czy podoba Ci się powiększanie ust?

Głos Wielkopolski

I dodaje: – Już jak wprowadzała pierwszy hak, to w ogóle nie czułam, że mam znieczulenie. Bardzo mnie bolało, ale zapewniała mnie, że to normalnie i efekt będzie świetny. Przy drugim haku chciałam zejść z fotela. Potem był już taki ból, że było mi już wszystko jedno i modliłam się, by skończyła jak najszybciej.

Sprawdź też:

Spotkała Cię podobna historia? Chcesz o niej opowiedzieć? Zgłoś się do mnie mailowo na adres: n.kowalski@glos.com

Ostatecznie kosmetolog z Poznania założyła pani Laurze pod skórą samorozpuszczalne „haki” i nici, a do tego wstrzyknęła substancję powiększającą usta oraz preparat w brodę.

– Jak skończyła i spojrzałam w lustro, to powiedziałam, że to się skończy na oddziale ratunkowym. Czułam, że coś było nie tak jak powinno. A ona mnie uspokajała, że mam się nie denerwować. Ale kiedy zobaczył mnie znajomy, to się przestraszył, bo wyglądałam, jakby przejechała po mnie ciężarówka – mówi pani Laura.

Jak dodaje, za zabieg zapłaciła ponad 3600 zł.

Po zabiegu u kosmetyczki z Poznania mogła stracić życie?

Po zabiegu u kosmetyczki z Poznania kobieta od samego początku odczuwała ból. Szybko doszła do tego opuchlizna oraz wysoka temperatura.

Czytaj też: Dłuższy urlop za staż pracy 2020: za co pracownikowi przysługuje dodatkowy urlop. Jak wydłużyć, po ilu latach się należy dłuższy urlop

– Następnego dnia pojechałam do gabinetu, ale mnie zbywano i mówiono, że wszystko będzie dobrze. Już wiedziałam, że mi nie pomogą i muszę sama szukać pomocy. Dostałam namiary do dr. Waldemara Jankowiaka i to on uratował mi życie – mówi pani Laura.

Sprawdź też: Ślub kościelny 2020: Duże zmiany. Ksiądz wypyta o impotencję i zmianę płci. Może nawet zablokować zawarcie małżeństwa

Przez kolejne miesiące dr Jankowiak zaczął walkę o wygląd i zdrowie pani Laury.

– Sytuacja była bardzo zła. Pani Laura przyjechała z objawami infekcji i stanu zapalnego. Miała obrzęk, zaczerwienienie, opuchliznę i boleść. Jednak większym problemem był ropień w pobliżu ust. To oznaczało, że bakterie mogły dostać się do zatok jamistych mózgu. A to mogłoby wiązać się z zakrzepowym zapaleniem zatok jamistych, co może doprowadzić nawet do śmierci – opowiada dr Jankowiak.

Zobacz też:

Ceny w sklepach - gdzie są najniższe? Biedronka, Lidl, Aucha...

Dlatego też lekarz najpierw usunął ropień, a następnie zaczął usuwać substancję, którą wstrzyknięto pani Laurze w usta. Kolejnym krokiem miało być usunięcie wszczepionych pod skórę twarzy haków i nici.

– Próbowaliśmy usunąć te nici z twarzy. Jednak oprócz małych kawałków, było to niemożliwe. Kiedy zaczęliśmy usuwać nici, zaczęły pękać. Do tego były zamocowane w bardzo dziwnych miejscach. Praktycznie nie spełniały żadnej funkcji, którą docelowo miały spełniać. Co więcej, znajdowały się blisko tętnicy skroniowej i mogły ją uszkodzić. A to skończyłoby się bardzo źle – wspomina dr Jankowiak.

Nie udało się też pozbyć substancji, którą pani Laura miała w brodzie po zabiegu u kosmetyczki z Poznania.

– Do dziś mam twardą brodę. Mimo prób, doktor nie był w stanie rozpuścić mi tej substancji, którą kosmetolog wstrzyknęła w brodę – mówi pani Laura.

Zobacz zdjęcia pani Laury po zabiegu:

Chciała powiększyć usta i wyszczuplić twarz u kosmetyczki z ...

Kosmetyczka z Poznania popełniła przestępstwo?

W maju 2019 roku poznańska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie kosmetolog po tym, jak zawiadomienie złożył mecenas Paweł Głuchowski, pełnomocnik pani Laury.

Zobacz też: Kolęda 2020: Co krępuje księży podczas wizyty duszpasterskiej?

– Postępowanie jest w toku. Na razie nie przedstawiono żadnych zarzutów. W listopadzie zostali za to powołani biegli z Zakładu Medycyny Sądowej – informuje prokurator Michał Smętkowski, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Sprawdź też:

Okazuje się, że przypadek pani Laury nie jest jedynym, za który może odpowiadać kosmetolog. W 2017 roku prokuratura w Pile wszczęła śledztwo w innej sprawie dotyczącej powiększenia ust jednej z klientek. W październiku 2019 roku śledczy postawili kosmetyczce i jej pracownicy zarzut nieumyślnego uszkodzenia ciała.

– Panie miały działać wspólnie i w porozumieniu. Sprawa jest nadal w toku – mówi prokurator Michał Smętkowski.

Zobacz też:

Pokazały, jak zrobić to najgorzej. "Beka z prac pseudokosmet...

Kosmetyczka z Poznania: Nie popełniłam żadnego błędu

Inaczej obie sytuacje przedstawia kosmetolog.

– W przypadku sprawy z Piły nie popełniłam żadnego błędu. Ten zabieg wykonywała moja pracownica. Poza tym kwas, który kupowałyśmy z hurtowni, jak się okazało, nie był dopuszczony na rynek europejski, o czym nie wiedziałam. Przed zamówieniem dostałam od hurtowni certyfikaty bezpieczeństwa i dlatego go kupiłam – opowiada.

Jednocześnie przekonuje, że w ostatnich dniach miała porozumieć się z prokurator odnośnie zmiany zarzutów i dobrowolnego poddania się karze grzywny.

Czytaj też: Anarchiści skazani po Czarnym Proteście. Sąd uznał, że zaatakowali policjantów pod siedzibą PiS. "Hańba", "Gdzie dowody"

– To jeszcze nie jest jednak formalnie ustalone i „załatwione” w sądzie. Gdybym chciała, to mogłabym się sądzić w tej sprawie. Tamten zabieg był wykonywany w lipcu, a klientka przyszła do nas w październiku, mówiąc, że ma jakąś grudkę. Skąd mam wiedzieć, że to inny lekarz jej tego nie zrobił w tym czasie? Nie chciałam jednak tracić czasu w sądach, więc stwierdziłam, że wolę zapłacić grzywnę i mieć spokój – mówi kosmetolog.

Sprawdź też:

Ponadto przekonuje, że nie popełniła błędu w przypadku zabiegu pani Laury.

– Nigdy nie miałam żadnych komplikacji po wykonaniu „haków”. Ta pani do wszystkich chodzi i u wszystkich ma pretensje. Podpisała formularz zgody, została poinformowana o wszystkim. Po wyjściu z gabinetu mówiła, że na pewno wyląduje na SOR, twierdząc, że zawsze po podaniu kwasu w usta ląduje na SOR, bo ma uczulenie. A w karcie nawet nie było słowa o tym, że jest uczulona na cokolwiek – mówi.

I dodaje: – Zabieg został wykonany poprawnie i zachodziły normalne reakcje. Opuchlizna na twarzy jest normalna po zabiegu. Tłumaczyliśmy jej to. Jeśli wprowadzamy „hak” i nić pod skórę, wytwarzamy stan zapalny. Po 10-14 dniach wytwarza się neokolageneza, czyli nadprodukcja kolagenu i elastyny, żeby pozbyć się tego ciała obcego. Dochodzi do rozpuszczenia tych nici. Gdyby pani Laura poczekała parę dni, to wszystko by się uspokoiło.

Zobacz też:

12 nietypowych naturalnych sposobów na odmłodzenie skóry

Chociaż kosmetolog przekonywała nas, że zarzuty wobec niej zostaną zmienione, na razie formalnie do tego nie doszło.

– Póki co nadal postawiony jest zarzut nieumyślnego uszkodzenia ciała – mówi prokurator Michał Smętkowski.

Z kolei sama pani Laura przekonuje nas, że nikt nie robił z nią dokładnego wywiadu przed zabiegiem.

„Pokrzywdzonych kobiet jest wiele”

Pani Laura nie jest jedyną kobietą, która mogła ucierpieć po zabiegu wykonywanym w polskich gabinetach kosmetycznych lub kosmetologicznych. Chociaż co jakiś czas podnosi się dyskusja o tym, czy kosmetyczki lub kosmetolodzy powinni wykonywać różnorodne zabiegi, na razie nic się nie zmienia.

Sprawdź też: E-recepta: od kiedy i dla kogo? Jak długo jest ważna e-recepta? Gdzie i jak można zrealizować e-receptę? Sprawdź

– W prawie nie jest napisane wprost, że kosmetyczki nie mogą niczego wstrzyknąć. Przypadków pokrzywdzonych kobiet jest wiele i do mnie też one trafiają. Jak można komuś coś wstrzyknąć np. w usta, jeśli nie ma się pojęcia o anatomii? – zwraca uwagę dr Waldemar Jankowiak.

Jednocześnie dodaje: – Wprowadzanie do organizmu ciała obcego to z formalnego punktu widzenia zabieg chirurgiczny, a nie wiem, czy kosmetyczki mają do tego odpowiednie kompetencje. To niczym się nie różni od np. zabiegu wprowadzenia implantu stawu kolanowego. Z formalnego punktu widzenia to taka sama waga.

Sprawdź też:

Doktor Jankowiak podaje także przykłady tragicznych zdarzeń z przeszłości.

– Po zabiegu wstrzyknięcia osocza bogatopłytkowego przez kosmetyczkę, jedna z pań doznała ślepoty z powodu zatkania tętnic siatkówki. Z kolei innym razem razem u pewnej pani po zabiegu doszło do zatkania tętnicy twarzowej. Kosmetyczki często nie zdają sobie sprawy z możliwych skutków ich działań, bo skąd mogą to wiedzieć... – mówi dr Jankowiak.

Czytaj też: W rzeźni znęcano się nad zwierzętami? "Były bite i rażone prądem". Fundacja Viva! zawiadomiła prokuraturę

Z kolei kosmetolog w rozmowie z nami przekonuje, że była odpowiednio przeszkolona, aby przeprowadzać wykonywane przez siebie zabiegi.

– Szkolenie z „haków” odbyłam u lekarza plastyka i specjalisty z medycyny estetycznej, na co mam stosowny certyfikat. Gdybym go nie miała, to bym się nawet za to nie zabrała – zapewnia.

AKTUALIZACJA
Po publikacji materiału kosmetolog skontaktowała się z nami przedstawiając swoje zastrzeżenia odnośnie zdjęć udostępnionych nam przez panią Laurę. - Mam wiele zastrzeżeń, ponieważ widać jakieś świeże nakłucia i nacięcia. Na mojej dokumentacji nie ma żadnych nakłuć w tamtych miejscach - pisała nam.

Jednocześnie kosmetolog przysłała także swoje zdjęcie ust pani Laury, które wykonała tuż po zabiegu argumentując, że nie ma na nim opuchlizny.

Takie zdjęcie ust pani Laury, wykonane tuż po zabiegu, przesłała nam kosmetolog
Takie zdjęcie ust pani Laury, wykonane tuż po zabiegu, przesłała nam kosmetolog mat. prywatny

Spotkała Cię podobna historia? Chcesz o niej opowiedzieć? Zgłoś się do mnie mailowo na adres: n.kowalski@glos.com

Zobacz też:

Nagie lekarki w kalendarzu 2020 Śląskiej Izby Lekarskiej zac...

Koniec z powiększaniem ust u kosmetyczki. Czym grozi zabieg wykonany przez nieodpowiednią osobę? Zobacz wideo:

źródło: Dzień dobry TVN

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Chciała powiększyć usta i wyszczuplić twarz u kosmetyczki z Poznania. Lekarz zszokowany zabiegiem. Skończyło się fatalnie - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 287

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Po CH.. szprycowała wary trucizną? Jestem jak najbardziej za naturalną selekcją tępszej części społeczeństwa.

G
Gość

Chcialy byc piekne i zrobiły sie na bóstwo nie ma co.

k
kobieta-naturalnie

Chciała duże - ma duuuże, i o co pretensje?. Może wreszcie zrozumie (i nie ona jedna) że z naturą nie zawsze można wygrać. Wcale mi nie żal tej kobiety.

a
aa

Wary obciągary - fuj. Jak patrzę na taką kobietę to myślę że ma usta tylko do obciągania facetowi i pusty łeb.

Z
Zocha

Głupota ludzka nie zna granic ! Bez pozdrowień dla karpikow !

A
Ada

Nie rozumiem kobiet, które robią się na GLONJADA!

N
Naturalna kobieta

Tak sie konczy jak baby chca poprawiać dzieło Boga ma nauczke lalka barbie

G
Gość

Ma nauczke glupi glonojad. Kobiety nie idźcie ta droga bo wygladacie jakbyscie ryja do ula wsadzily. Nie nasladujcie durnych celebrytek z tv. Takie glonojady nie podobaja sie 80% facetow

G
Gość

Mylimy dwa pojęcia, jest jednak spora różnica między kosmetyczką a kosmetologiem. Żeby zostać kosmetologiem trzeba ukończyć studia i z całą pewnością trzeba znać anatomie. Kosmetyczce wystarczą kursy choć są również szkoły kosmetyczne. Ich wiedza jednak jest nieporównywalnie mniejsza od kosmetologa, nie mylmy więc tych dwóch zawodów

G
Gość

Współczuję kobiecie. Super, że znalazła pomoc. Na pewno kosmetolog, kosmetyczka nie powinni wykonywac takich zabiegów.

Ale też co zrobic jak lekarz sknocił robote i nie chce jej porawic? Gdzie mozna wtedy sie udać?

G
Gość

Zaraz puszczę pawia. Od TYGODNIA codziennie publikujecie kolejny "news" w tej sprawie. Czy to najważniejsze wydarzenie w Poznaniu w tym roku??

L
LGBT to zło!

Zupełnie jak czytanie wiadomości w cajtungach! Kisiel w mózgu gwarantowany!

M
Mat

Czesb kobiet zaczyna wygladac jak potwory z piekla rodem. Czesc idiotek montuje sobie na pustych lbach sztuczne rogi. Idzcie do czorta zdziry.

F
Faz
9 stycznia, 22:06, Wuj:

Znam pewnego lekarza, co robi to nie z zamiłowania, lecz dla kasy... Znajomym w ramach promocji wykonał pewne zabiegi, których żałowały... Ale po znajomości na necie ma też same pozytywne komentarze... Wiele by o nim pisać, ale musiałby zrezygnować z pewnych rzeczy albo z wykonywania zawodu....

Barber coś tam? :))

W
Wuj

Znam pewnego lekarza, co robi to nie z zamiłowania, lecz dla kasy... Znajomym w ramach promocji wykonał pewne zabiegi, których żałowały... Ale po znajomości na necie ma też same pozytywne komentarze... Wiele by o nim pisać, ale musiałby zrezygnować z pewnych rzeczy albo z wykonywania zawodu....

Dodaj ogłoszenie