Chcesz się zaręczyć, ale nie wiesz jak? Ona służy pomocą!

rozm. Monika JankowskaZaktualizowano 
- Miały być tylko zaręczyny, ale potem doszły przeprosiny, urodziny i wszelkie inne uroczystości - mówi Aleksandra
- Miały być tylko zaręczyny, ale potem doszły przeprosiny, urodziny i wszelkie inne uroczystości - mówi Aleksandra mat. prasowe
Aleksandra Rogowska z Gdańska już od roku jest właścicielką nietypowej firmy Zaskocz Bliskich. Na początku organizowała zaręczyny, teraz także urodziny, przeprosiny i romantyczne randki.

Twoja praca polega na zaskakiwaniu innych. A jaki pomysł, który miałaś zrealizować, najbardziej zaskoczył Ciebie?
Pamiętam pana, który chciał zorganizować coś zupełnie wyjątkowego dla swojej ukochanej. Wybrali się więc na spacer po Oliwie. O określonej godzinie w jednym z bloków zapaliły się światła - w taki sposób, że utworzyły serce. Jego wybranka serca była zachwycona.

Jaka była w tym Twoja rola?
Przez cały dzień chodziłam po mieszkańcach i prosiłam, by zgodzili się pomóc, by o takiej, a nie innej godzinie zapalili bądź zgasili światło. Większość zgodziła się bez problemu, tych bardziej opornych przekonała tabliczka czekolady. Finał był taki, że około godz. 21 para wyszła na spacer, spojrzeli na budynek i ich oczom ukazało się piękne serce.

To były zaręczyny?
Nie, pan po prostu chciał zaskoczyć swoją wybrankę. Często jest tak, że jak już jesteśmy w związku, to wydaje nam się, że nie trzeba się starać, nie trzeba zabiegać o tę drugą osobę, a tak naprawdę wystarczą małe gesty, które sprawiają, że jeszcze mocniej się w sobie zakochujemy. W dzisiejszych czasach każdy goni za pieniądzem. Przecież możemy dać od siebie coś więcej.

Twoja firma powstała jednak jako odpowiedź na kłopot, z którym zmagało się wielu mężczyzn. Przychodzili do Ciebie i prosili o organizację zaręczyn idealnych.
Tak, to prawda. Na samym początku byłam nastawiona na klientów, którzy nie mają pomysłu. Czyli takich, którzy dzwonią do mnie i mówią: „Pani Olu, chcę się zaręczyć i chcę to zrobić w wyjątkowy sposób”. Wiadomo przecież, że kobiety stały się bardziej wymagające. Kiedyś wystarczały kwiaty i pierścionek, pójście do restauracji.

A teraz?
Teraz jest tak, że my, kobiety, chcemy bardziej oryginalnych zaręczyn. Nie chodzi o to, żeby panowie wydali Bóg wie, ile pieniędzy. Wystarczy tylko włożyć w to trochę zaangażowania i uzyskać „efekt wow”. To mogą być np. zaręczyny w trakcie meczu czy koncertu, albo podczas rejsu po Zatoce Gdańskiej. Na początku myślałam, że będę pomagać tylko w organizacji zaręczyn. Z biegiem czasu okazało się, że zaręczyny to zbyt wąska dziedzina. Pytano mnie, czy zorganizuję przeprosiny, urodziny, jakąś rocznicę... Więc moja działalność rozszerzyła się na inne okazje do celebrowania w ciągu naszego życia. A do klientów, którzy nie mają pomysłu, dołączyli ci, którzy nie mają czasu. Okazało się, że to właśnie oni są najlepszymi klientami i to właśnie głównie do nich kieruję obecnie swoją ofertę.

Jak to?
To tacy ludzie, którzy są zapracowani i nie mają możliwości wyjścia i kupienia prezentu albo wcześniejszego przyjścia do restauracji i wyszykowania wszystkiego na szczególną okazję. Restauracje też się nie podejmują takich działań. Mają swoje menu, są w stanie zorganizować kolację, ale nie zajmują się wystrojem. Właśnie wtedy potrzebna jest firma z zewnątrz. Tak więc najwięcej klientów mam takich, którzy nie mają czasu, więc potrzebują osoby, która wszystko zorganizuje, kupi prezent i zrobi to potajemnie.

Jak to się stało, że założyłaś swoja firmę, która, przyznajmy, zajmuje się dość oryginalną działalnością?
Od zawsze miałam dar do organizowania różnych rzeczy. Nagle zaczął się taki okres, że moi znajomi zaczęli się zaręczać, organizować sobie romantyczne kolacje, czy urodziny-niespodzianki. Zawsze prosili mnie o pomoc i zaangażowanie. Rzeczywiście było kilka takich sytuacji, że pomogłam swoim kolegom w tym, by się zaręczyli bądź przygotowali miły wieczór dla swoich partnerek życiowych. W pewnym momencie stwierdziłam, „kurczę, czemu to nie mógłby być jakiś pomysł na biznes?”. Skoro panowie rzeczywiście potrzebują czasem pomocy, a w międzyczasie okazało się, że panie też tej pomocy potrzebują... Są firmy, które zajmują się organizowaniem wesel albo dużych imprez. Ale firmy, które organizują mniejsze eventy, w ogóle nie istnieją. Uznałam, że dlaczego nie.

Zaskocz Bliskich działa już...?
Od roku. Jestem po prawie, więc po zupełnie innej dziedzinie. W pewnym momencie odkryłam, że praca prawnika jest nudna, monotonna i żmudna i że mój pomysł na firmę wprowadziłby coś ciekawego w moim życiu. Zrobiłam rozeznanie, czy to w ogóle miałoby rację bytu, czy by się przyjęło. No i postanowiłam taką firmę założyć. Okazuje się, że było warto.

Z tego, co oferujesz, korzystają także panie?
Taaak! Paradoksalnie, zgłasza się do mnie więcej pań niż panów. Tak jak mówiłam, na początku nastawiłam się na to, by pomóc panom w zaręczynach, a okazało się, że dzwoniło do mnie bardzo dużo kobiet. Mówiły: „Zawsze kupuję mężowi te same wody po goleniu, musimy wymyślić coś innego”. Panowie przecież też lubią być zaskakiwani. Co prawda panów nie da się tak łatwo zaskoczyć jak pań. Nam, kobietom, posypie się płatki róż i zapali świece i już jesteśmy zadowolone. Panowie wolą inne rozwiązania...

Nie będę pytać o szczegóły, niech to zostanie tajemnicą handlową. Powiedz za to, czy działasz tylko w Trójmieście.
Pracuję głównie w Trójmieście i okolicach. W grę wchodzi też stolica. Oczywiście realizacja zlecenie możliwa jest też w innych miastach. Jeżeli zadzwonią do mnie z Krakowa, to jestem w stanie zorganizować coś w Krakowie.

Różnisz się od innych przedsiębiorców?
Wydaje mi się, że po prostu jestem kreatywnym, łatwo nawiązującym kontakty człowiekiem i zadowolonym z siebie przedsiębiorcą. Ale tacy bywają i w innych branżach, więc nie wiem, czy to jest coś, co jakoś szczególnie mnie wyróżnia. Po prostu w charakter mam wpisane to, że kocham zaskakiwać, szykować niespodzianki i organizować różne rzeczy.

Monika Jankowska

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie