Chcemy metropolii na Pomorzu. Elementy pilotażu projektu wspólnego biletu widoczne będą w pojazdach na Pomorzu

Szymon Szadurski
Pasażerowie zyskają możliwość płatności za przejazdy za pomocą karty miejskiej czy telefonu w wielu miastach
Pasażerowie zyskają możliwość płatności za przejazdy za pomocą karty miejskiej czy telefonu w wielu miastach Karolina Misztal
Za nieco ponad tydzień rozpocząć ma się montowanie w pojazdach komunikacji miejskiej na Pomorzu specjalnych przyrządów, które umożliwią przeprowadzenie głównej fazy testów funkcjonowania platformy dla projektu tzw. wspólnego biletu na Pomorzu.

W wybranych pojazdach zawieszone zostaną uchwyty, wyposażone w kody QR i tagi NFC, które będą miały możliwość komunikowania się ze smartfonami. Na przystankach i stacjach kolejowych będą przyklejone natomiast specjalne tabliczki i nalepki z zakodowanymi informacjami, które pomogą w testowaniu Platformy Zintegrowanych Usług Mobilności.

W pojazdach pojawią się także testerzy. Zadaniem tych osób będzie sprawdzanie wybranych funkcjonalności systemu. Testerzy będą przykładać smartfony ze specjalną aplikacją do kodu QR lub etykiety NFC i w ten sposób łączyć się z portalem organizatora transportu. Tam z kolei zmagazynowane zostaną dane m.in. o przystankach i pojazdach. Komunikat ze smartfonu testera zweryfikuje, czy dana stacja, lub przystanek, autobus, tramwaj, czy trolejbus, zostały poprawnie zapisane. W ten sposób powstanie pełna, sprawdzona i zweryfikowana przez testerów baza danych, w tym przystanków wielu organizatorów transportu publicznego. Kolejnym zadaniem testujących będzie sprawdzenie, czy zainstalowane w pojazdach elementy systemu są odpowiednio rozlokowane i przyjazne dla pasażerów, a sama aplikacja przejrzysta i intuicyjna. Chodzi o to, aby wdrażane, nowe procedury zakupu biletów nie sprawiały problemów mieszkańcom Pomorza.

Realizacja za dwa lata

System ma sprawnie funkcjonować najpóźniej pod koniec 2020 roku. Jego wdrożenie będzie prawdziwym przełomem w organizacji transportu publicznego w naszym województwie. Choć dziś mieszkańcy Pomorza mają już możliwość łączenia przejazdów różnych przewoźników i za pomocą tego samego biletu dobowego, 72-godzinnego, czy 30-dniowego, mogą podróżować autobusami, tramwajami i trolejbusami w Gdańsku, Gdyni, Wejherowie, Rumi i Sopocie, ponadto także Szybką Koleją Miejską i Pomorską Koleją Metropolitalną, to w porównaniu do testowanych właśnie, rewolucyjnych rozwiązań, obecny model ma liczne wady.

Czytaj: Wspólny bilet na Pomorzu z 2,3 mln euro dofinansowania z mechanizmu unijnego ELENA. To pierwsze takie wsparcie w Polsce

Problemem jest fakt, że mało który pasażer korzysta w skali miesiąca jednocześnie na tyle często z oferty przewoźników z różnych miast, dodatkowo SKM, PKM, czy kolejowych Przewozów Regionalnych, aby opłacało mu się wydać na taki luksus ponad 350 zł i będąc w posiadaniu biletu 30-dniowego nie zastanawiać się już, w których pojazdach transportu publicznego w metropolii należy uiszczać jednorazowe opłaty oraz jakiej one będą wysokości. Po wprowadzeniu nowego systemu, nad którym pracują specjaliści z samorządowej spółki InnoBaltica, taki problem całkowicie zniknie.

Pasażer, który zechce skorzystać z Platformy Zintegrowanych Usług Mobilności, ściągnie specjalną aplikację i zasili środkami swoje konto, wsiadając do pojazdu odbijał będzie w zamontowanym urządzeniu jakikolwiek nośnik z chipem i nie będzie musiał dalej zastanawiać się nad najbardziej dogodnymi dla niego opcjami taryfowymi. System zadba o to za niego.

Dla przykładu, jeśli podróżny w trakcie bardzo intensywnego dnia opłaci cztery przejazdy tramwajem, dwa SKM i dwa autobusem, to platforma automatycznie zamieni mu te wszystkie opłaty jednorazowe na bardziej dogodną taryfowo opcję łączonego biletu dobowego kolejowo-komunalnego. Nie będzie miało w tym przypadku znaczenia, czy jechał autobusem w Wejherowie, Gdańsku, Sopocie, czy w Gdyni. Płacić za przejazd będzie można m.in. kartami miejskimi i bankomatowymi, telefonami komórkowymi, opaskami płatniczymi i wszystkimi urządzeniami, wyposażonymi w kartę z chipem. W ten bardzo wygodny sposób skorzystamy z oferty nie tylko przejazdów autobusami, trolejbusami, pociągami i tramwajami, lecz także m.in. rowerem miejskim, wypożyczonym samochodem w systemie car-sharingu oraz statkami żeglugi przybrzeżnej.

Odbijanie nośnika z chipem w urządzeniach w pojazdach ma być dużo szybsze i bardziej dogodne, niż dziś kasowanie biletu jednorazowego. Testerzy na podstawie obserwacji wskażą też, w jaki sposób rozlokować urządzenia systemu, aby logowanie się do nich w pojazdach nie sprawiało kłopotu także w godzinach szczytu komunikacyjnego, kiedy będą zatłoczone.

Bez podwyżek

Bardzo ważnym aspektem, który wzbudza sporo pytań i kontrowersji, są koszty funkcjonowania nowego systemu. Jak się okazuje, wdrożenie najnowocześniejszych na świecie rozwiązań i bieżąca obsługa Platformy Zintegrowanych Usług Mobilności nie będą wiązały się z gigantycznymi wydatkami, których ciężar trzeba byłoby przenieść na pasażerów, co z kolei wymusiłoby podwyżkę cen za korzystanie z transportu zbiorowego na Pomorzu.

- Według naszych wyliczeń ekonomiczno-finansowych system powinien kosztować mniej, niż obecnie skumulowane wydatki, ponoszone na dystrybucję biletów - zapewnia Krzysztof Rudziński, prezes InnoBaltiki.

Pasażerowie mogący podróżować dziś na podstawie zakupionych biletów łączonych po Trójmieście i okolicach, po wdrożeniu nowego systemu zyskają możliwość płatności za przejazdy za pomocą karty miejskiej, czy telefonu, także w innych miastach województwa, np. w Słupsku. Wszystkie samorządy będą miały możliwość korzystania z Platformy Zintegrowanych Usług Mobilności. - Damy im możliwość włączenia się w skomplikowany system biletowo-informatyczny, którego koszty w miastach posiadających kilka, czy kilkanaście autobusów, byłyby nie do udźwignięcia - zaznacza Krzysztof Rudziński.

Wsparcie z Unii

InnoBaltice na pomoc techniczną przy opracowaniu i wdrożeniu tzw. wspólnego biletu udało się uzyskać unijne pieniądze z instrumentu finansowego European Local Energy Assistance, zwanego popularnie ELENA. To wielki sukces jej pracowników i pierwszy, taki przypadek w Polsce. Kwota 2,3 mln euro, czyli niemal 10 mln zł, pozwoli na pokrycie aż 90 procent kosztów kwalifikowanych projektu. - Zalicza się do nich opracowanie studiów wykonalności i badań rynku, planowanie projektów, przygotowanie biznesplanów, przeprowadzenie audytów energetycznych, przygotowanie procedur przetargowych oraz ustaleń umownych - informuje Sylwia Wymysłowska z InnoBaltiki. - W praktyce pieniądze zostaną wykorzystane także m.in. na integrowanie działań przy tworzeniu wspólnego biletu, roweru metropolitalnego oraz transportowych węzłów integracyjnych.

Warto też pamiętać, że specjaliści z Obszaru Metropolitalnego Gdańsk Gdynia Sopot od miesięcy lobbują za powołaniem na Pomorzu ustawowej metropolii, wzorem Śląska. Zapewniłoby to dodatkowe finansowanie dla integracji komunikacji w postaci przekazywania pięciu procent podatku PIT z budżetu państwa, uiszczanych przez mieszkańców. Rocznie oznaczałoby to wpływy w wysokości 150 mln zł.

Od lipca z inicjatywy wiceprezesa obszaru metropolitalnego i prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego trwają też intensywne prace nad połączeniem w jeden Metropolitalny Zarząd Transportu organizatorów przewozów z Gdańska, Gdyni i Wejherowa.

Zobacz: Metropolitalne Debaty w Olivii. II debata „Dziennika Bałtyckiego”: Metropolia i mobilność

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
szara masa

przerost formy nad treścią... Miś nasz codzienny...
Jedźcie do Warszawy i zobaczcie jak prosto to jest zorganizowane i jak prosto zastosowane.

Dodaj ogłoszenie