Centralny Port Komunikacyjny pod lupą NIK. Kontrolerzy pytają o finanse i nie wierzą w koniec prac w 2027 roku. Spółka odpiera zarzuty

Kamil Jabłczyński
Kamil Jabłczyński
materiały prasowe CPK
Udostępnij:
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport „Centralny Port Komunikacyjny - czy to się może udać?”. Po raz kolejny wróciła głośna dyskusja czy planowany w Baranowie Port Lotniczy Solidarność to gigantomania obecnego rządu czy potrzebna Polsce w perspektywie kolejnych lat inwestycja. Przyglądamy się wnioskom, które NIK zawarł w swoim raporcie.

Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę przede wszystkim na trzy rzeczy. Po pierwsze, według kontrolerów, niezbędne jest opracowanie analiz wykonalności poszczególnych projektów oraz wypracowanie harmonogramu realizacji Programu CPK wskazując na koszty oraz ryzyka. Po drugie, ustalenie pełnego planu finansowania Programu CPK, ze wskazaniem niezbędnych nakładów oraz źródeł pozyskania środków finansowych.

Po trzecie, wypracowanie planu działalności Lotniska Chopina oraz strategii rozwoju PPL w okresie po oddaniu do użytku CPK, w celu przygotowania operacji ewentualnego przeniesienia ruchu lotniczego oraz kontynuowania działalności poszczególnych lotnisk należących do państwowego zarządcy

Kwestia finansów jest poruszana w raporcie kilkukrotnie

Jak wskazuje NIK, nadal nie wiadomo ile dokładnie będzie kosztować CPK, ani skąd będą pochodzić pieniądze na ten projekt. Aby nowy port lotniczy był opłacalny musiałby obsłużyć w 2030 r. – 24,3 mln pasażerów a nakłady inwestycyjne nie mogłyby przekroczyć 46 mld zł. Jeśli chodzi o drugą kwestie, jest to teoretycznie możliwe, bowiem nakłady inwestycyjne (bez węzła kolejowego, infrastruktury kontroli lotów, infrastruktury paliwowej) wraz z kosztami nabycia gruntów i rezerwą oszacowano na kwotę 31,5 mld zł.

Pierwsza kwestia jest znacznie bardziej skomplikowana. Po pierwsze, data 2027 na dzisiaj wydaje się być wątpliwa (o czym za chwilę). Po drugie, pandemia COVID-19 znacznie ograniczyła ruch powietrzny. W okresie wiosenno-letnim jest on co prawda większy i ludzie nadal podróżują na wakacje, ale ruch biznesowy - który będzie kluczowy dla CPK - znacznie się zmniejszył. NIK przytacza przygotowywane aktualizacje prognozy pasażerskiej, ale nawet one nie uwzględniają czwartej i piątej fali zakażeń.

Co z 2027 rokiem?

NIK alarmuje, że planowana data uruchomienia lotniska, a więc 2027 rok jest wątpliwa. "W wyniku nierzetelnego planowania etapu przygotowawczego w Koncepcji CPK, poszczególne zadania zostały zrealizowane z opóźnieniem – sięgającym nawet 2,5 roku – w stosunku do przyjętych założeń" – czytamy w raporcie.

Spółka jednak odbija piłeczkę i tłumaczy, że termin wcale nie jest zagrożony

- CPK zatrudnił doradcę strategicznego, master plannera, prowadzi wykup nieruchomości, ma zapewnione finansowanie, pozyskał wstępne deklaracje inwestora z Korei Południowej, jest wyłaniany master architekt, rozpoczęliśmy przetarg na prace budowlane i przygotowawcze, prowadzimy badania terenowe, środowiskowe, geologiczne, geodezyjne, kartograficzne, meteorologiczne, opublikowaliśmy wstępną preferowaną lokalizację portu, w tym roku złożymy wniosek o decyzję środowiskową. A to zaledwie kilka z przedsięwzięć, które sprawiają, że zakończenie budowy w 2027 roku jest możliwe i zostanie zrealizowane – tłumaczą przedstawiciele CPK.

Najważniejszy zarzut, z perspektywy podatnika i obserwatora, dotyczy jednak finansowania przedsięwzięcia jego uzasadnienia ekonomicznego

Właśnie dlatego NIK zwraca uwagę, że w ramach przygotowania do budowy CPK nie sporządzono dotychczas studium wykonalności dla całego Programu CPK, które określiłoby warunki jego realizacji niezbędne dla osiągnięcia zakładanych celów. Tutaj także Spółka odpowiedzialna za budowę lotniska jest innego zdania niż Najwyższa Izba Kontroli.

- Studia wykonalności, jak i analizy biznesowe i opłacalności, są dokonywane na poziomie każdej inwestycji Programu CPK oddzielnie. To lepsza metoda, bo pozwala jednostkowo, bardzo precyzyjnie oszacować i ustalić aspekty biznesowe CPK. Dla lotniska takie szacunki wykonano w Teście Prywatnego Inwestora i w Biznesplanie, a dla kolei takie prace trwają już na ok. 1000 km linii (w ramach STEŚ) – możemy przeczytać w odpowiedzi na zarzut NIK.

Co to oznacza? Nie powstanie jedno studium określające wartość wszystkich inwestycji i pozwalające jednoznacznie określić koszt powstania CPK. Będą one powstawać odrębnie dla wykonywanych w ramach CPK prac takich jak infrastruktura kolejowa czy sam port lotniczy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: Centralny Port Komunikacyjny pod lupą NIK. Kontrolerzy pytają o finanse i nie wierzą w koniec prac w 2027 roku. Spółka odpiera zarzuty - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie