Cała prawda o polu elektromagnetycznym (PEM). Czemu warto wiedzieć o nim więcej?

Materiał informacyjny
Światło, które widzimy gdy patrzymy na jesienne liście, podczerwień, którą czujemy na skórze gdy siedzimy obok kominka, fale dzięki którym radio odbiera naszą ulubioną stację. Co je łączy? Wszystko to pole elektromagnetyczne – jedna z sił natury, którą nauczyliśmy się wykorzystywać do komunikacji – dzięki nim, działa nie tylko nasze radio, lecz także telefon komórkowy. Na skrót PEM, którym najczęściej zajmują się naukowcy w swoich laboratoriach, można się obecnie natknąć w prasie i internecie. Wiele opinii na temat PEM jest ze sobą sprzecznych, wiele też wydaje się groźnych. Czym zatem jest pole elektromagnetyczne i jak oddziałuje ono na organizm człowieka?

Co to jest PEM?

Skrót PEM odnosi się do pola elektromagnetycznego, które jest układem powiązanych ze sobą pól – elektrycznego i magnetycznego. To światło widzialne, podczerwień, ultrafiolet, dzięki któremu latem się opalamy, czy właśnie fale radiowe, dzięki którym działają nasze radia i telefony komórkowe. Wszędzie tam, gdzie w czasie edukacji szkolnej czy akademickiej słyszeliśmy o „fotonach” mieliśmy do czynienia właśnie z polem elektromagnetycznym. Gdy ujarzmiliśmy elektryczność nauczyliśmy się także korzystać z niego, by szybciej i sprawniej się komunikować. Radio było pierwszym narzędziem, które pozwalało kontaktować się na odległość bez pomocy kabli – pierwsza transmisja z jego udziałem została przeprowadzona już w 1895 roku. 18 kwietnia 1926 uruchomiono pierwsze radio w Polsce. Kolejna była telewizja, a w końcu także telefonia komórkowa, która w Polsce pojawiła się w 1991 roku. Obecnie to właśnie z nią łączy się pole elektromagnetyczne, zawężając jego znaczenie, a także często demonizując.

Czy PEM może nam szkodzić?

Powyższe pytanie należy obecnie do najpopularniejszych w związku z PEM i odnosi się prawie zawsze właśnie do tego rodzaju pola, które jest związane z telefonią komórkową. W naszej głowie towarzyszy mu pytanie, czy to, że go nie widzimy i nie do końca wiemy jak działa oznacza, że może być dla nas groźne? Wpływ pola elektromagnetycznego na ludzki organizm jest badany od dziesięcioleci. Najwybitniejsi naukowcy z całego świata regularnie publikują kolejne badania i choć ich wyniki bywają niejednoznaczne, to uczeni nie są w stanie wykazać wystarczających dowodów na szkodliwe oddziaływanie PEM. Potwierdza to m.in. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), której opinia brzmi następująco:

W opublikowanych w ostatnich 30 latach artykułach naukowych poświęconych efektom biologicznym i medycznym wywoływanym przez pole elektromagnetyczne (PEM), nie wykazano wystarczających dowodów na szkodliwe oddziaływanie PEM o natężeniu wykorzystywanym w telekomunikacji.

Co to oznacza dla nas? Czy to, że nie potwierdzono istnienia zagrożenia sprawia że go nie ma? W końcu Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) umieściła PEM wśród czynników, które mogą mieć „możliwe działanie rakotwórcze dla ludzi”. Jednak trzeba pamiętać, że nazwa tej kategorii to z jednej strony efekt specyficznego języka, jakim mówią naukowcy, z drugiej - wyzwań związanych z przekładem z angielskiego na polski. Dlatego, warto poznać pozostałe kategorie, na które znajdujące się w około nas substancje podzieliła Agencja. Kategoria pierwsza, to wszystkie te substancje, o którym wiemy, że powodują nowotwory – to toksyczne substancje chemiczne, wirusy, ale również tytoń czy napoje alkoholowe. Z kolei grupa trzecia, to kategoria, w której umieszczono substancje całkowicie bezpieczne.

Między nimi jest grupa 2 podzielona na dwie podkategorie. Pierwsza z nich to kategoria 2A, w której mieszczą się czynniki „prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi”. By znalazły się one w tej grupie muszą być „potwierdzone w badaniach epidemiologicznych ludzi lub słabiej potwierdzone na ludziach, ale za to wystarczająco silnie na zwierzętach. Trzeba też wykazać, że taki czynnik działa poprzez istotny mechanizm rakotwórczy”. Do grupy tej zalicza się między innymi: „malarię, sterydy anaboliczno-androgenne, ale również, nadmierne spożywanie czerwonego mięsa. Wreszcie jest grupa 2B, czyli „możliwe działanie rakotwórcze dla ludzi”, a wśród nich pole elektromagnetyczne wykorzystywane przez sieć komórkową, w tym w przyszłości 5G, czy nasze domowe WiFi. Poza nimi jest tam jednak popularny i wykorzystywany w wielu produktach aloes zwyczajny czy warzywa konserwowe.

Najpopularniejsze mity związane z PEM

Pole elektromagnetyczne wywołuje skrajne emocje, co spowodowało, że wokół jego oddziaływania wytworzyło się mnóstwo mitów i przesądów. Tak samo dzieje się z każdą zmianą technologiczną, a badania pokazują, że mają one wśród nas tylu samo entuzjastów,
którzy widzą, że niosą one wiele dobra, jak i oponentów, którzy czują że mogą mieć one negatywne przełożenie na nasze życie. Dlatego jeżeli chcemy wyrobić sobie opinię warto posłuchać naukowców i ekspertów, choć ich artykuły nie przykuwają uwagi krzykliwymi tytułami, czy budzącymi emocje zdjęciami. Niestety, często jesteśmy świadkami nierzetelnych artykułów, które chcą przyciągnąć nas jedynie sensacją, a dodatkowo wpływa to na szerzenie dezinformacji. Wśród najpopularniejszych mitów możemy znaleźć ten dotyczący wpływu promieniowania PEM na nasz mózg. Wśród sympatyków teorii spiskowych, promieniowanie nie tylko zwiększa zachorowalność na nowotwory mózgu, ale także upośledza jego funkcjonowanie.

Mit ten obalili m.in. duńscy naukowcy, którzy przeprowadzili niezwykle rozległe badania, dotyczące ryzyka nowotworów w ośrodkowym układzie nerwowym wśród duńskich abonentów telefonów komórkowych. Projekt ten trwał aż 17 lat (1990 – 2007), w jego trakcie przebadano blisko 3,8 miliona osób.

Wyniki badań były jednoznaczne - dowiedziono, że pole elektromagnetyczne wytworzone przez urządzenia telekomunikacyjne i związaną z nimi infrastrukturę, nie powoduje zwiększonego ryzyka wystąpienia nowotworów mózgu”.

Podobnego zdania byli badacze ze Szwecji. Rada naukowa wchodząca w skład Szwedzkiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Radiacyjnego (SSM), w swoim ostatnim corocznym raporcie stwierdziła, że nie ustalono nowego związku przyczynowego między narażeniem na pole elektromagnetyczne, a zagrożeniami dla ludzkiego zdrowia. Podkreślono w nim również, że nie zaobserwowano zwiększonej zachorowalności na nowotwory, a częstość występowania guzów mózgu mieści się w zakresie rocznych zmian, których można się spodziewać statystycznie.

Często pojawiają się również głosy jakoby mieszkanie w pobliżu stacji bazowej mogło mieć wyjątkowo negatywny wpływ na ludzkie zdrowie. Tymczasem okazuje się, że jest dokładnie odwrotnie. Stacje bazowe czy maszty telefonii komórkowej budowane są przy wykorzystaniu anten, które mają tzw. charakterystykę kierunkową, co oznacza, że tak kształtują wiązkę fali, aby rozchodziła się ona w dal, wzdłuż powierzchni gruntu. To, w połączeniu z tłumieniem fal radiowych np. przez dach budynku sprawia, że natężenie pola elektromagnetycznego pochodzące od tej stacji w jej bardzo bliskiej odległości jest naprawdę niskie. Należy też pamiętać, że wraz z redukcją dystansu jaki musi pokonać sygnał wysyłany z anteny naszego telefonu komórkowego do stacji bazowej, maleje również ilość energii wymaganej do tego działania. Co ostatecznie przekłada się również na mniejsze promieniowanie PEM naszego smartfonu.

Liczne obawy wywołuje również sieć 5G i związana z nią nowa infrastruktura. Wśród przeciwników nowej technologii często pojawiają się głosy, że zwiększy ona naszą ekspozycję na PEM. Co nie jest prawdą. W Polsce 5G wykorzystywać będzie częstotliwości z zakresów - 700 MHz, 3.4-3.8 GHz oraz 26 GHz, choć faktycznie są one wyższe niż obecnie wykorzystywane w telekomunikacji, to należy pamiętać, że to nie częstotliwość fal radiowych jest istotna, a ich moc. Ta natomiast w wypadku urządzeń wykorzystywanych do funkcjonowania 5G jest niewielka. Jest to spowodowane m.in. tym, że będzie ona korzystała ze stacji bazowych o nieporównywalnie mniejszej mocy od tych wykorzystywane obecnie. Choć faktem jest, że składać się ona będzie z większej liczby nadajników, to należy pamiętać, że ich zasięg będzie mocno ograniczony Co ostatecznie przełoży się na mniejszą emisję promieniowania elektromagnetycznego.

Co nam przyniesie przyszłość?

Obecne normy PEM w Polsce bardzo utrudniają rozbudowę istniejącej infrastruktury, a co dopiero tej związanej z kolejnymi technologiami, które pojawią się w przyszłości. Ostatecznie doprowadzi to do tego, że sieć się „zapcha”, a korzystanie m.in. z internetu będzie niemożliwe, o czym w pierwszej kolejności przekonają się mieszkańcy wsi i mniejszych miast. Co gorsza, nie jest to odległa przyszłość. Według raportu sporządzonego przez Instytut Łączności już w najbliższych 2-3 latach sieci mobilne nie będą w stanie obsłużyć rosnącego zapotrzebowania na transmisję danych, niemożliwe będzie również wdrożenie na szeroką skalę sieci nowej generacji, czy też dalsze rozbudowywanie infrastruktury w obecnych standardach. Dlatego też niezbędne jest zwiększenie istniejących norm PEM w Polsce, nad czym zresztą obecnie pracuje Ministerstwo Zdrowia w porozumieniu z Ministerstwem Cyfryzacji. Przygotowany projekt ustawy sugeruje, aby obecne normy, dostosować do tych, które funkcjonują m.in. w Europie Zachodniej. Kraje te, chcąc by ich mieszkańcy mogli bez przeszkód korzystać z sieci komórkowych, podnosiły je sukcesywnie przez ostatnie lata. W Polsce nie zostały zmienione od czasów PRL.

O co tak naprawdę chodzi z tym PEM?

Pole elektromagnetyczne i zmiany technologiczne, także te związane z kolejnymi generacjami sieci komórkowej to obecnie nośne w mediach tematy. Nie powinno dziwić zatem, że wiele osób, nie przejmując się konsekwencjami swoich działań, stara się wykorzystać je do zwiększenia swojej popularności. W przypadku PEM, podobnie jak w wielu innych aspektach życia, najlepiej wykazać się zdrowym rozsądkiem. Zawsze warto sięgnąć po więcej niż jedno źródło i dobrze zaznajomić się z tematem. Należy również brać pod uwagę co na ten temat mówi współczesna nauka, a nie autor teorii spiskowych czy sensacyjnych artykułów. Nie zapominajmy również o tym, że promieniowanie elektromagnetyczne, było, jest i będzie, a jego wpływ na ludzki organizm jest stale monitorowany, zarówno przez organizacje rządowe, jak i pozarządowe.

1 https://www.who.int/peh-emf/about/en/
2 http://ptze.pl/elektrofakty/?article=jak-rozumiec-wlaczenie-pem-o-czestotliwosci-radiowej-przez-miedzynarodowa-agencje-badan-nad-rakiem-iarc-do-kategorii-2b
3 https://monographs.iarc.fr/list-of-classifications
4 https://monographs.iarc.fr/list-of-classifications
5 https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22016439
6 https://www.stralsakerhetsmyndigheten.se/en/publications/reports/radiation-protection/2019/201908/
7 https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//516/12327201/12641411/12641412/dokument426855.pdf

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie