Bytovia wygrała po raz czwarty!

Karol Szymanowski
Dawid Retlewski został bohaterem Druteksu-Bytovii
Dawid Retlewski został bohaterem Druteksu-Bytovii Marcin Pacyno
Udostępnij:
Piłkarze Druteksu-Bytovii w rozgrywkach II ligi zachodniej idą jak burza! W niedzielnym spotkaniu pokonali w Jarocinie miejscową Jarotę 2:1. To czwarte zwycięstwo z rzędu beniaminka z Bytowa.

Trener drużyny z Bytowa Waldemar Walkusz tradycyjnie zmienił ustawienie swojego zespołu pod kątem przeciwnika. W pierwszej jedenastce wybiegł pozyskany z Lechii Gdańsk Jakub Zejglic. Szansę między słupkami dostał też Mateusz Oszmaniec. Początek meczu był bardzo wyrównany. Mimo że drużyna gospodarzy przeprowadziła kilka groźnych akcji, to gra ekipy z Bytowa wyglądała dużo lepiej. Bytowianie konsekwentnie realizowali zadania nakreślone przed meczem. Grali agresywnie, a przede wszystkim skutecznie w defensywie. Najlepszą sytuację do wyprowadzenia Druteksu-Bytovii na prowadzenie miał w 17 minucie gry Dawid Ambroziak. Jego strzał obronił doświadczony Brzostowski. Pięć minut później Ambroziak się zrehabilitował za niewykorzystaną sytuację i strzelił rzut karny podyktowany za faul na Dawidzie Retlewskim. Chwilę potem, po stałym fragmencie gry piłkarze z Bytowa mogli prowadzić już dwiema bramkami, lecz nikt z zawodników gości nie strącił piłki zmierzającej w światło bramki. Zemściło się to w 36 minucie, kiedy gapiostwo defensorów Druteksu-Bytovii wykorzystał Krzysztof Bartoszak.

Obie drużyny schodziły na przerwę z wynikiem remisowym. Trener Walkusz, by ożywić poczynania swoich graczy, wprowadził roszady w składzie. Za ukaranego żółtą kartką Pietrzyka wszedł Łapigrowski, a miejsce słabiej się spisującego Zejglica zajął Bryndal. Pierwsi zaatakowali jednak gracze Jaroty. Tuż po wznowieniu gry silny strzał Bartoszaka przeleciał tuż nad poprzeczką bramki Oszmańca. Później inicjatywę przejęli bytowianie, którzy kontrolowali przebieg spotkania. Kilka razy pod bramką Brzostowskiego było gorąco. Jednak ani Retlewski, ani Ambroziak nie byli w stanie pokonać golkipera Jaroty.

W 66 minucie doświadczony golkiper gospodarzy popełnił błąd, który wykorzystał Retlewski, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale nie znaleźli sposobu na blok defensywny Druteksu-Bytovii. W końcówce wygraną beniaminka przypieczętować mógł Wojciech Pięta, jednak w ostatniej chwili piłkę wybił mu obrońca z Jarocina.

Jarota Hotel Jarocin - Drutex Bytovia Bytów 1:2 (1:1)

Bramki: 0:1 - Dawid Ambroziak (24-karny), 1:1 - Krzysztof Bartoszak (36), 1:2 - Dawid Retlewski (66)

Jarota: Brzostowski - Oczkowski, Skowron, Garbarek, Śliwa, Tomkowiak (46 Nawrocki), Grobelny, Pawlak, Danielak, Kamiński (64 Owczarek), Bartoszak

Drutex-Bytovia: Oszmaniec - J. Szałek, M. Szałek, Wróbel, Szmidke, Zejglic (46 Bryndal), Pietrzyk (46 Łapigrowski), Pięta, Kłos, Ambroziak (83 Waleszczyk), Retlewski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie