Byli koszykarze pomorskich klubów błyszczą za granicą

Paweł Durkiewicz
Przemek Swiderski
W poprzednim sezonie tradycyjnie sporo było narzekań na poziom koszykarskiej ekstraklasy, a jednym z najczęstszych zarzutów w stronę Tauron Basket Ligi był niski poziom ściąganych do naszych klubów obcokrajowców. Wielu z nich w nowych rozgrywkach gra już w innych europejskich ligach i - o dziwo - radzą sobie co najmniej przyzwoicie. W tym gronie są koszykarze, których akcje jeszcze kilka miesięcy temu oklaskiwali kibice pomorskich zespołów.

Liderem czołowego klubu ligi ukraińskiej jest Ben McCauley. Amerykański podkoszowy - w poprzednim sezonie największa gwiazda Polpharmy Starogard Gdański - w rozpoczętych niedawno rozgrywkach reprezentuje ekipę BC Donieck, która latem skusiła go sowitym kontraktem. Po czterech występach w lidze ukraińskiej i rozgrywkach Zjednoczonej Ligi VTB "kociewski" jankes notuje średnio 17,25 punktu i 7,5 zbiórki.

We włoskiej Serie A pracę znalazł z kolei Sime Spralja, który grając w sopockim Treflu, często zbierał krytyczne opinie za małą ilość zbiórek i nadmierne zamiłowanie do rzutów z dystansu. W sezonie 2013/2014 chorwacki center występuje w barwach Vanoli Cremona, które jak dotąd przegrało oba swoje mecze. Spralja zaimponował w pierwszym meczu przeciw słynnemu Montepaschi Siena (82:97), zdobywając 17 punktów. W drugim spotkaniu zaliczył już tylko 7 "oczek" w 9 minut na boisku.
Drugi center Trefla z poprzednich rozgrywek, Kurt Looby, powrócił do ligi niemieckiej, w której grał już przed przyjściem do Trójmiasta. W pięciu dotychczasowych meczach w barwach Telekomu Bonn Antiguańczyk zdobywał średnio 8 punktów.

Do ligi belgijskiej przeniósł się z kolei Frank Turner, który w poprzednim sezonie pełnił rolę pierwszego rozgrywającego żółto-czarnych. W barwach Antwerp Giants Amerykanin notuje jak dotąd przeciętnie 13,3 punktu. 10 października miał okazję zmierzyć się z Mateuszem Ponitką, do niedawna zawodnikiem Asseco Prokomu Gdynia, obecnie - Telenet Oostende. 70:63 zwyciężyła drużyna Turnera. Ponitka w nowym zespole radzi sobie znakomicie, będąc czołowym strzelcem zarówno w lidze (śr. 16 "oczek"), jak i europejskich pucharach.

Skoro już mowa o eksgdynianach, warto wspomnieć też o dobrych występach Rasida Mahalbasicia w CEZ Nymburk. Drużyna z 14-tysięcznego miasteczka pod Pragą od wielu lat uchodzi za okręt flagowy czeskiej koszykówki i tak samo jest w nowym sezonie. Trenerem drużyny występującej w EuroCup i lidze VTB jest Litwin Kestutis Kemzura, który poprzedni sezon również zaczął w Asseco Prokomie. W sześciu dotychczasowych występach Mahalbasić zdobywał średnio aż 16,5 punktu i 6,7 zbiórki.

W Chorwacji swoją europejską karierę kontynuuje Jerel Blassingame. Amerykanin, mający w CV występy w Enerdze Czarnych Słupsk i Asseco Prokomie, już od drugiej połowy poprzedniego sezonu jest pierwszym rozgrywającym Cibony Zagrzeb. W maju tego roku poprowadził swój zespół do mistrzostwa i Pucharu Chorwacji, co dało efekt w postaci propozycji przedłużenia kontraktu na kolejny rok. Po letniej przerwie "J-Blass" w 4 meczach zdobywa średnio 8 punktów, 6,3 asysty i 3,3 zbiórki.

Nieco niższy szczebel wybrał Robert Rothbart. Izraelczyk, będący w poprzednim sezonie ostoją nieistniejącego już Startu Gdynia, podpisał w lecie kontrakt z klubem Pamukkale Universitesi, występującym w tureckiej II lidze. Swoją decyzję argumentował głównie warunkami finansowymi, zaproponowanymi przez Turków. W dwóch dotychczasowych meczach Rothbart zdobył aż 49 punktów i 24 zbiórki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie