Butelki, pety, papierki - tak wygląda Górka Żydowska w Miastku. Mieszkańcy oburzeni, właściciel terenu odpowiada

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Udostępnij:
Mieszkający na osiedlu Niepodległości w Miastku są zbulwersowani tym, co dzieje się w ich sąsiedztwie. Na tzw. Górce Żydowskiej leżą tony śmieci. Właściciel terenu - Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego – sprawdzi sytuację i poinformuje służby, że nie uprzątnie śmieci.

Mieszkańcy Miastka są zbulwersowani tym, co dzieje się na tzw. Górce Żydowskiej. To teren zielony między ulicami Dworcową a osiedlem Niepodległości, tuż przy Zespole Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Miastku.

- Tam leżą tony śmieci. Mnóstwo petów, opakowań po chipsach, napojach gazowanych, piwie, wódce… Za cały ten syf odpowiedzialni są menele i uczniowie robiący sobie schadzki. To jest ich palarnia. Śmieci same się w to miejsce nie teleportowały – napisał do nas Czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

"Jeżeli nie potrafią o niego zadbać, niech go zwrócą"

- Smutne to jest, bo teren został oddany Żydom. Jeśli nie potrafią o niego zadbać, niech go zwrócą. Gmina postawi jakiś prosty kamień z napisem „Cmentarz Żydowski”, wyryje Gwiazdę Dawida i tyle. W miejscu tym byłby świetny park i punkt widokowy - jest idealne. Byłoby to jedno z fajniejszych miejsc w gminie. Na górze, na wale można by było wybudować kładkę na kilka metrów w górę. Wówczas mielibyśmy całą panoramę Miastka – zaznacza mieszkaniec Miastka i przypomina, że od chwili przekazania terenu gminie żydowskiej, nikt tam nie sprząta. - Kilka lat temu była identyczna sytuacja – kwituje.

I faktycznie, na wspomnianym terenie tym w 1812 r. gmina żydowska, składająca się wówczas z 13 rodzin, kupiła 2 morgi ziemi na wzniesieniu Gerichtsberg (zwanym też Galgenberg) na skraju miasta, gdzie powstał cmentarz. Kirkut znajdował się w pewnym oddaleniu od skrzyżowania dawnej Bahnhofstraße (ulica Dworcowa) z Kösliner Straße (ulica Koszalińska). Od 1820 roku był to cmentarz żydowski. Zapoczątkowana w czasach hitlerowskich dewastacja kirkutu doprowadziła do jego całkowitego unicestwienia w czasie PRL-u. Obecnie nic nie przypomina o pierwotnym cmentarnym charakterze miejsca. W 2005 r. działka o powierzchni 6 900 metrów kwadratowych została przekazana Związkowi Gmin Wyznaniowych Żydowskich.

"To nie my umieszczamy tam śmieci"

Teren XIX-wiecznego cmentarza stanowi dzisiaj własność Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. Jej przedstawiciele już na wstępie rozmowy zaznaczają, że nie uprzątną zalegających śmieci.

- Nie wiem, kto zaśmieca ten cmentarz. To nie jest zgodne z prawem. Nie my je tam umieszczamy. Możemy złożyć zawiadomienie na policję. Nie mamy tam oddziału. Do prac związanych z ogrodzeniem terenu potrzebne są pieniądze, którymi nie dysponujemy. Zawsze staramy się pozyskać wsparcie

– mówi Marta Jankowska z FODŻ i zapowiada, że wybrany w ubiegłym roku dyrektorem fundacji Piotr Puchta planuje latem wizytę w Miastku. - Podczas inspekcji sytuacja się wyjaśni. Omówiona zostanie kwestia śmieci. Będziemy próbować rozwiązać sytuację – dodaje Jankowska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie