Bursztyniarze zniszczyli prywatną posesję. Zostawili 10 wykopów

Tomasz ChudzyńskitZaktualizowano 
Na terenie działki powstały spore zapadliska
Na terenie działki powstały spore zapadliska Tomasz Chudzyński
Zniszczyli moją działkę - mówi właścicielka działki w nadmorskim Jantarze. Na jej posesji nielegalnie wydobywano bursztyn.

Dziesięć dużych wykopów na prywatnej działce w nadmorskim Jantarze zostawili nielegalnie wydobywający bursztyn. To pierwszy przypadek, że trudniący się tym nielegalnym, bardzo niszczycielskim dla środowiska procederem, weszli na teren prywatnej działki, i to na terenach zamieszkałych, w okolicach domów.

Właścicielka działki w Jantarze, starsza pani (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), mieszka większość roku w Łodzi. Nad Bałtyk przyjeżdża na wakacje wypocząć. Swoją działkę w Jantarze udostępnia także jako pole namiotowe turystom.

- Na początku roku jeden z sąsiadów z Jantaru zadzwonił do mnie, do Łodzi, że całe podwórko jest zryte, że ktoś na mojej posesji wydobywał bursztyn - mówi nasza rozmówczyni. - Wszędzie było pełno piachu, miejscami teren się zapadł.

Zaznaczmy, poszukujący kruszcu bursztyniarze wtłaczają pod ziemię za pomocą specjalnych narzędzi wodę pod ciśnieniem (nielegalnie podłączają się do hydrantów). Ta wypłukuje na powierzchnię urobek, w którym poszukuje się bryłek. Proceder powoduje wielkie straty w środowisku. Pod powierzchnią ziemi powstają wielkie, liczące nawet 2 metry dziury, które mogą zapaść się pod ciężarem człowieka. Obumiera roślinność - korzenie pozbawione są oparcia, drzewa schną i przewracają się. Leśnicy miejsca nielegalnego poszukiwania bursztynu nazywają krajobrazem księżycowym. Co roku służby leśne wydają kilkadziesiąt tysięcy zł na rekultywację zniszczonych przez bursztyniarzy obszarów lasu.

Właścicielka działki w Jantarze samodzielnie uporządkowała teren. Miejscami nadal widać jednak zdartą darń i piach.

- W dziury wsypałam w sumie kilka ton piachu, ale nie wiem, czy to coś dało - mówi właścicielka. - Wciąż boję się, że teren się zapadnie. Wynajem działki pod namioty jest chyba wykluczony. Znajomy fachowiec mówił mi, że w miejscach, gdzie kopano bursztyn powinno się umieścić gruz i ziemię, by teren był stabilny. To wielkie koszty. Boję się, że kiedy wyjadę, działka będzie bez opieki, i znów ktoś wejdzie i zniszczy mi posesję.

Nasza rozmówczyni zgłosiła sprawę policji. Na razie sprawców nie wykryto. - Chcę, żeby policja zapewniła mi bezpieczeństwo. Nie wiadomo, co może się stać.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
z

Tylko nie gruz!!!! To będzie dopiero dewastacja terenu!!!

Dodaj ogłoszenie