Budynek się wali? Sprawdzimy to za 6,5 roku. Oto największe urzędnicze absurdy w nadzorze budowlanym

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Zaktualizowano 
Nadzór budowlany to instytucja, która ma za zadanie m.in. wykrywać i usuwać groźne dla ludzi naruszenia prawa budowlanego. Niestety, eksperci Najwyższej Izby Kontroli już od lat alarmują, że w wielu regionach Polski organy nadzoru nie wywiązują się ze swoich obowiązków. Przejdź do galerii i sprawdź, w jakich miastach stwierdzono najbardziej rażące przypadki zaniedbań.Warto podkreślić, że według NIK przyczyną opóźnień i innych uchybień w pracy inspektoratów są nie tyle sami urzędnicy, co głębsze problemy wynikające z niedofinansowania: zbyt mała liczba pracowników, brak pieniędzy na realizację wszystkich ustawowych zadań oraz przestarzały i zużyty sprzęt (samochody, komputery). 123RF.com
Gdy nadzór budowlany zaniedbuje swoje obowiązki, trudno czuć się bezpiecznie. Oto najbardziej rażące błędy i opóźnienia stwierdzone przez NIK. W jakich miastach było najgorzej?

polecane: 60 Sekund Biznesu: Wzrost na rynku kredytów mieszkaniowych

Wideo

Materiał oryginalny: Budynek się wali? Sprawdzimy to za 6,5 roku. Oto największe urzędnicze absurdy w nadzorze budowlanym - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie