Budowa elektrowni atomowej na Pomorzu. Stoiska informacyjne odwiedziło 5 tys. osób

P. Niemkiewicz, R. Kościelniak
sxc.hu
Statystyki podane do publicznej wiadomości przez PGE EJ 1, spółkę powołaną m.in. do budowy polskiej jądrówki, są optymistyczne. W ciągu dwóch miesięcy wakacji przez punkty czy stoiska informujące o inwestycji przewinęło się około 5 tys. osób.

Akcja edukacyjna "Świadomie o atomie" prowadzona była także później, m.in. podczas wrześniowej biesiady rolniczej w Chynowie. - Energetyka jądrowa i procesy związane z budową pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej są bardzo złożone, dlatego naszym priorytetem jest edukowanie przedstawicieli społeczności lokalnej - podkreśla Katarzyna Włodek-Makos, zastępca dyrektora Biura Komunikacji i Relacji Zewnętrznych PGE EJ 1.

Lato, gdy akcji edukacyjnych, ale i konkursów wiedzy odbywało się najwięcej, wybrano nieprzypadkowo. - Wakacje to doskonały moment, żeby z informacjami dotrzeć także do odwiedzających wybrzeże turystów - tłumaczy Włodek-Makos. - Chcemy przekazywać wiedzę w przystępny, ciekawy i atrakcyjny sposób zarówno dorosłym, jak i dzieciom, stąd tak różne inicjatywy. Wysoka frekwencja podczas wydarzeń letnich pozwala nam stwierdzić, że kierunek, który obraliśmy, jest właściwy.

Jakie są efekty zakrojonej na szeroką skalę akcji informacyjnej, pokaże przyszłość, a być może także wtorkowa debata o atomie, która ma się odbyć w Sejmie.

- Chcę posłom pokazać, że to było odfajkowanie kampanii, a nie rzetelne przedstawianie danych - zapowiada Tadeusz Pastusiak, szef antyatomistów z gminy Choczewo. - Po każdej z tych akcji chodziliśmy i sprawdzaliśmy efekty. Były mizerne, choć akurat dla nas to dobry prognostyk.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czyżby autor tego artykułu zapomniał o zwolennikach z Krokowej - Doeringa i Białka.
Oni już się ustawiają po etat przy programie o elektrowni.
A obecnie wołają od państwa kasę na infrastrukturę a sami nic nie robią przez ostatnie lata. Na swoje pensje sprzedają mienie gminne - grunty i nieruchomości. Nie wierzycie - to zobaczcie na bip-ie www.krokowa.pl - w przetargach i uchwałach rady gminy.
Pastusiak walczy aby zaistnieć dla upadającego pensjonatu.

Dodaj ogłoszenie