reklama

Buchalterzy z NFZ

Wioletta KakowskaZaktualizowano 
Podobno kobietom po 35 roku życia należą się badania prenatalne jak psu buda. Niestety, urzędnicy uznali, że raczej potrzebne są psu na budę, czyli że są zbędne. Bo jak wyjaśnić odmowę NFZ renegocjacji umowy z jedyną na Pomorzu Poradnią Genetyczną.

Nie po raz pierwszy okazuje się, że dla urzędników pacjenci to tylko statystyka. Skoro wyliczono, że tyle a tyle, to musi się zgadzać. A tu pech. Pani Jadzia czy pani Monika będą matkami, a przecież powinny były zajść w ciąże dopiero w pierwszym, a najlepiej w drugim kwartale kolejnego roku!

Niestety, życie weryfikuje urzędnicze rachunki. A właśnie, a propos rachunków. Ciekawe kto poniesie odpowiedzialność, gdy z powodu braku pieniędzy nie dojdzie do badania, a dziecko urodzi się chore? Czy historia państwa Wojnarowskich z Łomży, którym odmówiono badań, nie wystarczy? Poza tym podobno najważniejsza jest wczesna diagnostyka. Czasem można pomóc dziecku już w łonie matki. Dlaczego więc urzędnicy odbierają małemu człowiekowi szansę na normalne życie?

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antoni Jazgarz Butrykowski

Pani Violetto, moja żona rodziła w 2002 roku mając 47 lat, i nie tylko lekarz odmówił badań prenatalnych, ale nawet zwykłego USG. Mimo kilkutygodniowego pobytu w szpitalu,( groziło poronienie ). Na szczęście urodziła piękną, zdrową córę (10 w skali Apgara) i wszystko dobrze się skończyło. Tak że mimo że nie cierpię Pani Kopacz jak zarazy, NFZ wysadziłbym najchętniej w powietrza - to tylko przenośnia, nie groźba karalna- to jednak to nie jest w zasadzie nic w praktykach naszej służby zdrowia. To raczej już taka trwająca od lat świecka tradycja. I ten rząd tego również nie zmieni, choć granica tzw. wieku rozrodczego u kobiet przesuwa się od lat w górę. I statystyki mówią że coraz więcej kobiet dopiero po 35 rokiem decyduje się na dziecko. I ta tendencja zdaje się utrwalać. Ale kobiety po 35 roku rodzące przyszły elektorat to nie jest target do którego warto byłoby dotrzeć z taką ofertą? Kręcenie lodów przy "prywatyzacji" szpitali metodą Posłanki Sawickiej to jest to na czym koncentruje się Reformatorka , Pani Minister Kopacz, to wymaga większego wysiłku niż wydzieranie kasy z NFZ. Dzięki za zajęcie się tak niebagatelnym tematem.

j
jaspp@wp.pl

Mam wskazanie do badań (poronienie wcześniej), to oprócz wieku 35 lat jedno z kilku wskazań do takich badań z NFZ. Skierowanie dostałam od ginekolog w przychodni, badania bez problemu wykonuje INVICTA w Gdańsku - badania prenatalne to ogólne pojęci - składa się na nie badanie krwi + USG w ok. 12 tyg., a następnie w 22 cd. Wszelkie badania - oprocz amniopunkcji, o ile sa takie wskazania, są bezbolesne. Polecam dr Gniadka - bardzo miły człowiek. Pozdrawiam (jaspp@wp.pl)

K
Kaszebe

To lekarze są od tego żeby diagnozować i leczyć a urzędnicy NFZ od tego żeby za to płacić.Koniec,kropka.Niech w końcu ta instytucja zajmie się tym co powinna robić - pozyskiwaniem pieniędzy na leczenie.Wszelkie limitowanie usług medycznch stwarza sytuację że lekarz staje się katem dla pacjenta.Bardzo to humanitarne :(((

Dodaj ogłoszenie