I półrocze było dobre dla branży, nie przeszkodziła nawet… dobra koniunktura. Powszechny stereotyp mówi, że faktoring to narzędzie na czas bessy, jednak coraz częściej przedsiębiorcy świadomie wykorzystują je jako rozsądny i przewidywalny sposób planowania przyszłości finansowej w swoich firmach.

Powody ciągle rosnącej popularności faktoringu to elastyczność usługi, krótki czas rozpatrywania wniosków (nawet 24h), rosnąca dostępność faktoringu wynikająca z coraz większej liczby firm oferujących go i rozbudowy sieci sprzedaży funkcjonujących wcześniej. Nie bez znaczenia jest rosnąca świadomość tej usługi u przedsiębiorców i dostosowywanie oferty do mniejszych podmiotów.

Pomimo dobrej koniunktury i wzrostu gospodarczego zatory płatnicze są w polskiej gospodarce ciągle bardzo duże.

Jak wynika z analiz i obliczeń Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej odsetek przeterminowanych należności w pierwszym półroczu wynosił 22,3%, a pomiędzy 11 a 13% faktur było płaconych 120 (lub więcej) dni po terminie określonym na dokumencie. Te realia ciągle są kluczowym czynnikiem napędzającym zainteresowanie faktoringiem. Inne istotne to długie oczekiwanie na zwrot VAT czy wprowadzenie split payment – podzielonej płatności, która ogranicza wielu firmom dostęp do ich pieniędzy. Jednak wprowadzenie split payment dotknie również branżę faktoringową, gdyż faktorzy mogą ponosić solidarną odpowiedzialność. Zmusi to firmy faktoringowe do dostosowania się do nowej rzeczywistości, część z nich kierując się względami bezpieczeństwa już wypłaca zaliczki z zastosowaniem split payment, ale w którym kierunku ostatecznie pójdzie rynek okaże się w ciągu najbliższych miesięcy.

Faktoring jest zdecydowanie bardziej dostępnym narzędziem dla MSP niż kredyty bankowe. Banki nie mają odpowiedniej oferty dla MSP i boją się ryzyka związanego z kredytowaniem tej grupy. Dla faktorów najważniejsza jest ocena kontrahenta i kontraktu, a najważniejszym zabezpieczeniem cesja wierzytelności. Rozwiązania w ramach usług faktoringowych są dopasowywane w taki sposób, aby pomóc przedsiębiorcy szybko uzyskać bieżącą płynność finansową.

Faktoring staje się coraz bardziej konkurencyjny kosztowo. Całkowity koszt usługi może się zamknąć oprocentowaniem 0,05% dziennie, czyli od faktury na 5 000 zł będzie to 2,5 zł. Ile wyniesie cały koszt zależy od momentu, w którym kontrahent firmy zgłaszającej się po finansowanie ureguluje płatność. Czasem jest to miesiąc, czasem dwa, a czasem kilka dni.

W dalszym ciągu trwa proces poszerzania zasięgu faktoringu i dostosowywania go do różnych branż, także wykluczonych przez banki. Atrakcyjną, a nie w pełni zagospodarowaną grupą dla faktorów jest np. branża transportowa - po drogach Europy jeździ nawet 200 tys. polskich ciężarówek, branża daje zatrudnienie blisko milionowi osób w Polsce, a problemy z długimi terminami zapłaty są powszechne.

Potencjał do rozwoju jest ciągle duży. Małych firm jest w Polsce prawie 2 mln, a firmy z MŚP odpowiadają za trzy czwarte miejsc pracy i ponad dwie trzecie PKB. Zakładając, że ¾ tych podmiotów nie ma żadnej zdolności kredytowej, ich oczy będą zwracały się ku faktoringowi. Poziom świadomości usługi w większości krajów Europy Zachodniej i procent przedsiębiorców korzystających tam z faktoringu jest znacznie wyższy niż w Polsce.