Braki płynów dezynfekcyjnych nam nie grożą. Środki biobójcze znajdziemy w aptekach, sklepach czy stacjach benzynowych

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
123rf
Udostępnij:
Na początku epidemii zdobycie maseczek czy płynów dezynfekcyjnych graniczyło z cudem. Obecnie rynek jest zalany produktami do higieny, a do sprzedaży dopuszczonych jest przeszło 1000 różnych preparatów wirusobójczych.

Życie w czasie epidemii oznacza funkcjonowanie w zupełnie nowej rzeczywistości, która skupia się głównie na przestrzeganiu zasad sanitarnych. Higiena osobista, choć dla większości już wcześniej była istotna, to sprawdzała się jedynie do codziennej rutyny. Aktualnie wszyscy wykorzystujemy znacznie większe ilości środków dezynfekcyjnych - płynów, sprayów odkażających czy żeli antybakteryjnych. Wszystko po to, aby do minimum ograniczyć ryzyko zakażenia.

- Przyjmując, że opakowanie 50 ml w okresie pandemii wystarcza przeciętnemu konsumentowi na około 3 doby skutecznej dezynfekcji rąk, łatwo policzyć, że zużywa on około 0,5 litra środków miesięcznie - wyliczają przedstawiciele firmy Medisept. - Prosta arytmetyka pozwala więc oszacować zapotrzebowanie na około 15 milionów litrów w skali miesiąca.

Gdy koronawirus po raz pierwszy dotarł do Polski, w błyskawicznym tempie rozeszły się zapasy zarówno maseczek, jak i środków dezynfekcyjnych. Obecnie, sytuacja wróciła już do normy. W sprzedaż produktów ochronnych angażują się już nie tylko apteki, ale także sklepy spożywcze, markety, a nawet stacje benzynowe.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

- W tym momencie, klienci mogą dostać płyny dezynfekcyjne w wielu miejscach, między innymi w marketach i drogeriach. Problemu z dostępnością nie ma również w samych aptekach. Ważne, aby płyny były na bazie alkoholu, przynajmniej 70 proc. zawartości - powiedział mgr farm. Andrzej Denis, rzecznik Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Obecne uwarunkowania rodzą wręcz odwrotne wątpliwości. Rynek został zalany przez produkty odkażające, a wiele firm zdecydowało się na przebranżowienie i odejście od pierwotnej produkcji po to, aby móc wytwarzać środki dezynfekcyjne, które obecnie cieszą się dużym zainteresowaniem konsumentów.

Na okres 180 dni uproszczono również proces rejestracji środków wirusobójczych, dzięki czemu do tej pory na rynek wprowadzono już przeszło 1000 produktów. Taki stan rodzi pytania dotyczące jakości i skuteczności preparatów.

Przedstawiciele branży środków wirusobójczych podkreślają, że wytwarzane do tej pory produkty były latami dopracowywane pod kątem dermatologicznym i dezynfekcyjnym.

- Zanim nowy produkt zostanie dopuszczony do obrotu, przechodzi proces certyfikacji, który w przypadku środków przeznaczonych do szpitali trwa trzy lata - wyjaśnia lekarz wirusolog Waldemar Ferschke, wiceprezes Medisept. - Jego skład i jakość są testowane w akredytowanych laboratoriach, nawiasem mówiąc znajdujących się poza granicami Polski - najbliższe funkcjonują w Niemczech.

Dlatego zawsze warto zwracać uwagę na etykiety. W przypadku środków wirusobójczych bardzo ważna jest zawartość alkoholu, która powinna wynosić co najmniej 60 proc., a niektórzy specjaliści mówią o nawet 70 proc. Z kolei w przypadku pojawienia się niepokojących zmian na skórze, dobrze poszukać innego preparatu, a z tym akurat obecnie nie będzie problemu.

Ponadto wykaz środków biobójczych, zarówno tych stosowanych z myślą o bakteriach, jak i tych “na wirusy” znajduje się na stronie internetowej Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Jak prawidłowo nałożyć i zdjąć maseczkę oraz rękawiczki? Od ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec stanu epidemii w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie