Bośnia i Hercegowina - Polska 1:2. Piłkarze zaliczający 75 spotkania w drużynie narodowej dali historyczne zwycięstwo w Lidze Narodów

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
UEFA Liga Narodów 2020/2021. Poniedziałkowy mecz Bośnia i Hercegowina - Polska w Zenicy był bardzo nierówny. Długimi momentami Polacy znów irytowali nieporadnością. Klasę pokazali jednak doświadczeni piłkarze - Kamil Glik i Kamil Grosicki. Obydwaj świętowali 75 występ w reprezentacji, który okrasili bramkami. Dzięki nim Polska wygrała 2:1.

Bośnia i Hercegowina - Polska relacja

Trener Jerzy Brzęczek musiał dokonać kilku zmian personalnych po słabym meczu z Holandią. Przede wszystkim dał szansę Arkadiuszowi Milikowi, który zastąpił Krzysztofa Piątka w ataku. Bartosza Bereszyńskiego na lewej obronie zastąpił Maciej Rybus. W bramce pojawił się Łukasz Fabiański za Wojciecha Szczęsnego.

Piłkarska reprezentacja Bośni i Hercegowiny przeciętnemu kibicowi kojarzy się z jednym nazwiskiem - Edin Dżeko. 34-letni napastnik to lider drużyny narodowej i włoskiej AS Roma. W 108 występach dla swojej reprezentacji zdobył 59 bramek i zaliczył 21 asyst. Ostatniego gola strzelił w miniony piątek w meczu z Włochami, w którym Bośniacy zremisowali 1:1.

- Edin Dżeko to napastnik europejskiej klasy, miał świetny ubiegły sezon w AS Romie. Z pewnością trzeba na niego zwrócić uwagę - mówi Kamil Glik, lider obrony w reprezentacji Polski.

Obydwaj panowie spotkali się w poniedziałek na boisku w Zenicy, gdzie Polska rozpoczęła drugi mecz Ligi Narodów. W pierwszym biało-czerwoni przegrali 0:1 w Amsterdamie z Holandią. Glik zaczął w wyjściowym składzie, co niczym nadzwyczajnym nie jest. Dżeko zaczął mecz na trybunach, jako jeden z rezerwowych, co jest zaskoczeniem.

Zaskoczeniem był skład wyjściowy Bośni i Hercegowiny, której szkoleniowiec wykorzystał mecz z Polską, aby sprawdzić w boju rezerwowych. A ci w początkowej fazie spotkania radzili sobie bardzo dobrze. Nasi piłkarze prezentowali się ospale, nie potrafili zbudować żadnej akcji. Gospodarze poczynali sobie coraz śmielej. W 24 minucie wyszli na prowadzenie, jednak w roli głównej wystąpił... Cüneyt Çakır, turecki sędzia tego spotkania. Odgwizdał bowiem kontrowersyjny rzut karny za rzekomy faul Jana Bednarka na Elvirze Koljiciu. Żałować można, że tej sytuacji nie mógł obejrzeć po wideoweryfikacji. VAR-u na meczach Ligi Narodów bowiem nie ma. Jedenastkę na bramę, silnym strzałem przy słupku, zamienił z kolei Haris Hajradinović.

Stracona bramka podziałała na Polaków trzeźwiąco. Słabo spisujący się skrzydłowi - Kamil Jóźwiak i Kamil Grosicki z biegem czasu zaczęli prezentować się coraz lepiej. Biało-czerwoni zyskiwali plac i dali odetchnąć Jackowi Góralskiemu, który walczył niczym lew w środkowych sektorach boiska.

W 45 minucie bramki na 1:1 nie zdobył jednak żaden z piłkarzy ofensywnych, a Kamil Glik. Kapitan naszej drużyny narodowej znakomicie znalazł się przy rzucie rożnym wykonywanym przez Grosickiego i nabiegając na piłkę mocno i precyzyjnie posłał ją głową do bramki Bośniaków. Co ciekawe, dla Glika i Grosickiego był to 75 występ w reprezentacji narodowej. Na przerwę Polacy zeszli podbudowanie golem, a także kilkoma całkiem udanymi sytuacjami.

Dżeko pojawił się ostatecznie na placu gry w 61 minucie meczu. Bohaterem, na nasze szczęście, nie został. Sześć minut później zwycięskiego gola zdobył bowiem Kamil Grosicki. Doświadczony skrzydłowy wykorzystał dośrodkowanie Macieja Rybusa i głową uderzył przy krótkim słupku Asmira Begovicia.

Polacy po wyjściu na prowadzenie oddali gospodarzom inicjatywę i mogło się to dla nich źle skończyć. Dobrze dysponowany był jednak Glik oraz Łukasz Fabiański. Trzeba przy tym przyznać, że sami Bośniacy nie potrafili wykorzystać stwarzanych przez siebie sytuacji. Biało-czerwoni spisali się lepiej niż w meczu z Holandią, ale nie ulega wątpliwości, że nasza reprezentacja nie jest w optymalnej formie. Na pewno nie jest w niej kilku kluczowych zawodników. W poniedziałkowy wieczór w Zenicy najważniejsze było jednak historyczne zwycięstwo w Lidze Narodów. To pomoże nieco Jerzemu Brzęczkowi, który w ostatnim czasie był w ogniu krytyki.

W drugim spotkaniu grupy A1 Ligi Narodów w Amsterdamie Holandia grała z Włochami. Italia zwyciężyła 1:0, a decydującą bramkę - także głową - zdobył pomocnik Interu Mediolan Nicolo Barella.

Tabela grupy A1

MeczePunktyBramki
1. Włochy242-1
2. Holandia231-1
4. Polska232-2
4. Bośnia i Hercegowina212-3
Odwołano mecz towarzyski reprezentacji Polski i Czech do lat 19

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie