Bono – bohater Maroka na ostrych zakrętach. Ćwierćfinał mundialu to nie jest szczyt jego możliwości

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Yassine Bounou, znany jako Bono,
Yassine Bounou, znany jako Bono, EPA/PAP
Bramkarz reprezentacji Maroka, Yassine Bounou, zwany Bono, został wybrany zawodnikiem meczu 1/8 finału z drużyną Hiszpanii (0:0, 3-0 w rzutach karnych). Okoazał się drugim golkiperem w historii, który nie stracił ani jednego gola w serii rzutów karnych na mistrzostwach świata: pierwszym był Ukrainiec Ołeksandr Szowkowski na mundialu 2006 w Niemczech, gdy jego reprezentacja pokonała Szwajcarów w rzutach karnych i dotarła do ćwierćfinału turnieju. Bono skomentował zwycięstwo nad Hiszpanią i awans do 1/4 finału.

– Wiecie, co to jest obrona karnego? To trochę intuicji i trochę szczęścia. Wygraliśmy, to jest najważniejsze. Czapki z głów dla całego zespołu, wykonali świetną robotę. To było niesamowite. Nie jest łatwo zachować koncentrację przez 120 minut przeciwko Hiszpanii, która dobrze utrzymuje piłkę. To trudne do zrozumienia. Będziemy starali się unikać informacji z zewnątrz, skupiać się na sobie, swojej pracy i rekonwalescencji. Z przyjemnością i pragnieniem zwycięstwa w oczach spotkamy się z kolejnym przeciwnikiem

– zacytował Bono beIN Sports.

Bohater Maroka mógł stracić miejsce w kadrze na MŚ

Bramkarz reprezentacji Maroka i Sevilli został nowym bohaterem mundialu. Yassine jest jednym z liderów pierwszej drużyny ze świata arabskiego, która awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata. Przy karnych zaliczył dwie parady i pierwsze od półtorej dekady zwycięstwo z czystym kontem w serii rzutów karnych w mistrzostwach świata. Do serii „jedenastek” przystąpił z uśmiechem i pozornie wspierającymi słowami do Hiszpanów Serigio Busquetsa, Antonio Sanabrii i Carlosa Solera, którzy nie strzelili gola od razu po tych zachętach.

Ostre zakręty towarzyszą Bono przez całą karierę, w tym podczas obecnych mistrzostw – mógł nawet stracić miejsce w kadrze już w trakcie turnieju.

Nieco ponad tydzień temu mundial dla Bono niemal się zakończył. Wyszedł do meczu Maroka z Belgią (2:0), odśpiewał hymn, odprawił wszystkie niezbędne przedmeczowe rytuały i… zniknął.

Miejsce w bramce Maroka zajął Munir Mohand, który zagrał „na zero”. Następnego dnia okazało się, że Bono został trafiony w w głowę w pierwszym spotkaniu z Chorwacją (0:0) i podejrzewano u niego wstrząśnienie mózgu. Tuż przed meczem z Belgią lekarze marokańskiej kadry zaaplikowali mu leki, aby przywrócić go do bojowego stanu. Przyniosło to odwrotny efekt. Jego zastępca Munir spisał się tak dobrze, że selekcjoner Hoalid Regragui miał pełne prawo wystawić bramkarza Malagi w kolejnych meczach.

Bono urodził się w Kanadzie, a do Francji go nie wpuścili

Ale na decydujące spotkanie w grupie z reprezentacją Kanady Bono ponownie wyszedł w podstawowej jedenastce. Tym razem zmierzył się z drużyną ze swojej ojczyzny. Marokańczyk urodził się bowiem w Montrealu, stolicy francuskojęzycznej kanadyjskiej prowincji Quebec. Faktycznie mógł stanąć w przeciwnej bramce zamiast golkipera Kanady i legendy „Klonowego Liścia”, Milana Borjana, mającego z kolei serbskie pochodzenie. Ale jako dziecko Bono wrócił do Maroka i otrzymał piłkarską edukację w lokalnym Wydad Casablanca. Stamtąd, w wieku 17 lat, był bliski przeprowadzki do Nicei, ale francuskie prawo było temu przeciwne, i musiał dokończyć szkolenie w klubie z Casablanki.

Perypetie Yassina na tym się nie skończyły. Jako 20-latek w listopadzie 2011 spokojnie siedział na ławce w Wydadzie jako zmiennik Nadira Lamyaghriego, wówczas bezwarunkowo muneru 1 zarówno w klubie, jak i reprezentacji. Ale przed rewanżem finału Ligi Mistrzów CAF przeciwko tunezyjskiemu Esperance Tunis Lamyaghri odniósł kontuzję i Bono musiał od razu zadebiutować w decydującym meczu. Yassine skapitulował, a Wydad przegrał 0:1. Mimo że Marokańczycy nie zdobyli trofeum, Bono został uznany za najlepszego w zespole.

Sztuki bramkarskiej Bono uczył się od Courtois

Do Europy udało mu się wyjechać za drugim razem – w 2013 roku. I to od razu do Atletico Madryt, gdzie w ostatnim sezonie przed powrotem do Chelsea Londyn występował Thibaut Courtois, brakkarz reprezentacji Belgii, którą bez udziału Bono Marokańczycy pokonali w Katarze 2:0. Nawiasem mówiąc, to Courtois był dla Yassine'a wzorem do naśladowania.

– Często go obserwowałem, kiedy byliśmy razem w Atletico. Wyróżnia go zrozumienie gry i praca nad wyjściami do piłki

– przyznał Bono hiszpańskim mediom.

Trener Atletico, Diego Simeone nie liczył na Yassine'a , a w 2014 roku do „Los Colchoneros” trafił Słoweniec Jan Oblak i od razu zaczął bronić. Bono, ogrywał się w drugiej drużynie Atletico przez półtora sezonu i w końcu został wypożyczony, najpierw do Girony, a nastęnie do Realu Saragossa. I dopiero w 2019 roku trafił do Sevilli. Najpierw na wypożyczenie, a od 2020 roku na stałe.

Pułap możliwości Bono zawiesił sobie wysoko

W sierpniu tego roku został już nominowany do Trofeum Lwa Jaszyna: nie jako debiutant, ale formalnie, jako konkurent Courtois, Manuela Neuera, Alisona, Edersona i Mike'a Meignana. Nie zdobył jeszcze wielkiej nagrody. Choć sądząc po nastroju, dla 31-letniego Bono wyeliminowanie Hiszpanii w 1/8 finału mundialu nie jest spełnieniem marzeń.

– Widzę, że mój pułap jest jeszcze wysoko i mogę dużo poprawić w mojej grze. Najważniejsze, to zawsze stawać się silniejszym. Świadczą o tym trzy sezony, które tu spędziłem. Ja i cały zespół przeszliśmy od najmniejszego do największego

– powiedział Bono w wywiadzie dla „Diario de Sevilla” na parę miesięcy przed rozpoczęciem mundialu.

W historii afrykańskich drużyn były już ćwierćfinały mistrzostw świata. Czy Marokańczyk z takim wachlarzem ostrych zakrętów wzbije się jeszcze wyżej? Prawdę mówiąc, nie pozostaje bez szans.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Magazyn Gol24 - Tomasz Kłos / skrót 1

Materiał oryginalny: Bono – bohater Maroka na ostrych zakrętach. Ćwierćfinał mundialu to nie jest szczyt jego możliwości - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie