reklama

Bolid studentów Politechniki Gdańskiej wystartuje w ekologicznej Formule 1. Znad morza do Londynu

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska

Wideo

Zobacz galerię (32 zdjęcia)
Trzykołowy pojazd zasilany ogniwem elektrycznym to dzieło EcoTech Team, koła naukowego Politechniki Gdańskiej. Za ponad tydzień zaprezentują go w Londynie w konkursie Shell-Eco marathon, gdzie stanie w szranki z innymi proekologicznymi maszynami z całego świata. Czy uda się pobić zeszłoroczny rekord 1000 km na 1 ekwiwalencie litrze benzyny?

Pojazd jest zasilany elektrycznie, a energię czerpie z reakcji syntezy wody. Paliwo stanowi wodór znajdujący się w odpowiednim zbiorniku. W wyniku kontrolowanej reakcji z tlenem z powietrza uzyskiwana jest energia niezbędna do zasilania pojazdu i... woda. To już kolejna wersja machiny zbudowanej przez członków koła EcoTech Team, grupy kilkunastu studentów z różnych wydziałów Politechnik Gdańskiej.

Dzięki ich pracy powstała niewielka trzykołowa machina, której nadwozie wykonano z włókna węglowego. Mierzy 3 metry długości, waży niecałe 30 kg i mieści jedną osobę. Konstruktorzy na każdym kroku starają się wyeliminować zbędą masę, więc spośród ich grona kierowcami zostały osoby najlżejsze - kobiety. Honory czynią studentki Aleksandra Arciszewska i Patrycja Kotek.

Przez lata przy projekcie przewinęło się już ok. pięćdziesięciu osób. Koło istnieje bowiem od 2012 i bywa, że ekipa zmienia się co roku. Kiedy poszczególne roczniki kończą studia, zastępuje ich nowy narybek.

- Do tej pory byliśmy kołem międzywydziałowym, ale niedawno ściągnięto nas na wydział mechaniczny - tłumaczy Jakub Kiempa, główny konstruktor pojazdu. - Nie oznacza to jednak, że nie uczestniczą w nim ludzie z innych wydziałów. Dzięki tej zmianie łatwiej się nam funkcjonuje, choćby ze względów formalnych. Pomogło nam to również w uzyskaniu dużego dofinansowania. Otrzymaliśmy ponad 100 tys. zł, co pozwoliło nam zakupić dużo lżejsze ogniwo wodorowe - swego rodzaju serce naszego pojazdu.

Elektryczny warzywniak
- Dopiero po zbudowaniu trzeciego pojazdu nadaliśmy mu chwytliwą nazwę - wspomina konstruktor. - Wcześniej nasze koło nazywało się Ecocar, więc taką też otrzymały nazwę. Żartobliwie nazywaliśmy je ogórkiem i marchewką, kojarząc to z kolorem ich nadwozia. Aktualny zyskał miano "Hydrocket", od hydrogen, czyli wodór i rocket - rakieta.

Spektakularny sukces polskiej drużyny
Za trochę ponad tydzień członkowie koła wystartują w londyńskim Shell-Eco marathon, konkursie adresowanym do młodych konstruktorów, którego historia sięga lat 30. XX w. W rywalizacji wezmą udział zespoły ze szkół średnich i uczelni wyższych z całego świata.

- Tegoroczne zmagania odbędą się w Mercedes Benz World - mówi Jakub Kiempa. - Po raz pierwszy ten konkurs odbędzie się na zamkniętym torze samochodowym, do tej pory były tory uliczne. Mam wrażenie, że dzięki temu ranga konkursu jeszcze bardziej wzrośnie. Cel jaki przyświeca budowaniu takich pojazdów to najmniejsze zużycie energii potrzebnej do pokonania 100 km. W trakcie zawodów przejazd pomiarowy to ok. 15 km.

Bolid studentów Politechniki Gdańskiej wystartuje w ekologic...

W zeszłym roku zaprezentowało się ponad 200 maszyn. Jak zawsze pojazdy będą pokonywać wyznaczoną trasę, a jury - na podstawie zużycia paliwa - oceni ich energetyczną wydajność. W poszczególnych kategoriach zwyciężą te drużyny, których pojazdy będą w stanie pokonać najdłuższy dystans na ekwiwalencie jednego litra paliwa lub jednej kWh.

Maksymalna prędkość jaką może rozwinąć Hydrocket to 45 km na godzinę. Kierujący musi jechać w pozycji leżącej, z nogami skierowanymi do przodu. Na zawodach prędkość ta oscyluje w okolicach 25-27 km na godzinę. Dystans 15 km to zazwyczaj 20 okrążeń.

- Po pokonaniu tego dystansu sędziowie sprawdzają, ile zużyliśmy naszego medium. Na tej podstawie wyliczane jest średnie zużycie energii. Nie chodzi o to kto najdalej, tylko kto zużyje najmniej na tej samej odległości.

W poprzedniej edycji gdańska drużyna uzyskała wynik 480 km na metrze sześciennym wodoru, co w przeliczeniu na ekwiwalent energetyczny litra benzyny równa się przejechaniu ok. 1000 km na jednym litrze.
- "Metr sześcienny wodoru ma wartość energetyczną równą 0,326 litra benzyny, co oznacza pokonanie dystansu z Gdańska do Warszawy na zbiorniku wielkości puszki Coca-Coli - niewiarygodne, ale prawdziwe!" - tłumaczą na konstruktorzy na stronie zrzutka.pl
W ten sposób udało się pobić rekord Polski i zdobyć piąte miejsce w Europie.

- To duże liczby, dla wielu ludzi nieprawdopodobne - mówi student. - Tym razem również zabieramy ten sam bolid, ale oczywiście został on zmodyfikowany w stosunku do tego co było w ubiegłorocznej edycji. Tak duży sukces sprawił, że mocno ruszyliśmy z promocją naszej działalności. Zainteresowanie naszym przedsięwzięciem się zwiększyło. Wcześniej ciężko było nam przekonać sponsorów, że te pieniądze nie są marnotrawione.

Z rury wydechowej leci czysta chemicznie woda. Całkowicie obojętna dla środowiska

- Nie liczymy na 1 miejsce, ale cieszy nas fakt, że gonimy zespoły, których roczny budżet jest większy, niż to co zdołaliśmy wydać przez ostatnie 6 lat - dodaje. - Jesteśmy z siebie dumni i nie czujemy kompleksów względem drużyn, które nas wyprzedzają. Wiemy, że to tylko kwestia środków i czasu, by ich pokonać.

Proekologiczny pojazd przyszłości?
- W samochodach elektrycznych trzeba utylizować baterie, natomiast jeśli chodzi o ogniwa wodorowe, z których korzystamy, przy produkcji nie wymagają praktycznie żadnych materiałów, które mogą zaszkodzić środowisku - tłumaczy. - U nas z rury wydechowej leci czysta chemicznie woda. Całkowicie obojętna dla środowiska. W porównaniu do elektryków na akumulatorach to dużo lepsza alternatywa.

Wesprzyj projekt
Każdy kto ma ochotę wesprzeć projekt, może to zrobić za pośrednictwem portalu zrzutka.pl: https://zrzutka.pl/ecotech
- Zbieramy na wyposażenie kempingu na zawodach, zbudowanie stanowiska promocyjnego - wymienia Kiempa. Potrzebujemy też środków na zrobienie porządnej strony internetowej. Chcielibyśmy, by marketing naszego przedsięwzięcia mógł dogonić nasze osiągnięcia. By wyglądało to poważnie w oczach naszych potencjalnych sponsorów.

WSZYSTKO DLA KIEROWCÓW:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie