Ból jest przyjacielem

    Ból jest przyjacielem

    Monika Jankowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Z Jackiem Rafało, lekarzem neurologiem, specjalizującym się w terapii manualnej kręgosłupa z Centrum Medyczno - Rehabilitacyjnego Revimed w Gdańsku rozmawia Monika Jankowska
    Ból jest przyjacielem

    ©archiwum

    - Tabletki przeciwbólowe to jedne z najczęściej kupowanych w naszym kraju środków farmaceutycznych. Wielu lekarzy jest zdania, że dostępność skutecznych leków przeciwbólowych jest przyczyną opóźnienia w diagnostyce i podjęciu właściwego leczenia. Rzeczywiście tak jest?


    - W naszej kulturze ból postrzegany jest jako coś złego. Staramy się unikać tego odczucia na wszelkie możliwe sposoby. Tymczasem ból jest naszym przyjacielem. To sygnał ostrzegawczy, że coś złego dzieje się w naszym ciele. Większość leków ma za zadanie zagłuszyć ból a nie usunąć jego przyczynę. Moi pacjenci, to osoby cierpiące na ból wynikający z dolegliwości kręgosłupa.
    Wielu z nich przychodzi do gabinetu dopiero po dłuższym czasie od wystąpienia urazu, co znacznie przedłuża proces leczenia. Tymczasem gdyby nie zagłuszali bólu lekami i od razu zgłosili się na konsultację, można by zwalczyć przyczynę dolegliwości podczas jednej, dwóch wizyt.

    - Problemy z kręgosłupem są zmorą naszego społeczeństwa. Dlaczego tak się dzieje, przecież współczesny człowiek nie musi tak ciężko pracować jak jego przodkowie?

    - Gdy zaczynałem pracę 25 lat temu, byłem przekonany, że będę lekarzem pracowników fizycznych nadwyrężających swoje kręgosłupy dźwiganiem. Tymczasem dziś trafiają do mnie prawnicy, nauczyciele, urzędnicy - przedstawiciele praktycznie wszystkich zawodów. Każdy z nich pracuje na siedząco przed komputerem i właśnie to jest plagą naszych czasów. Szczególnie, że mało kto pamięta o zachowaniu właściwej postawy. Powinniśmy siedzieć prosto, z opuszczonymi kolanami i co kilkadziesiąt minut robić sobie krótkie przerwy na "rozprostowanie kości". Ważne jest też, by po pracy jak najwięcej się ruszać. Godzina zajęć w weekend nie zrównoważy tygodnia siedzącej pracy.
    Jednak schorzeń kręgosłupa możemy się nabawić przy wykonywaniu niemal wszystkich czynności - odkurzaniu, myciu okien, a nawet prowadzeniu auta. Żeby zobrazować jak wielu osób dotyczy ten problem wspomnę tylko, że mój najmłodszy pacjent miał trzy miesiące, a najstarszy sto trzy lata.

    - Jakie objawy najczęściej towarzyszą schorzeniom kręgosłupa?

    - Najczęstszym objawem jest ból krzyża, czyli swego rodzaju przegubu, który utrzymuje górną część ciała. Wiele osób zgłasza też ból głowy. Często mówi się u nas o tzw. migrenach idiopatycznych (o nieznanym pochodzeniu). Tymczasem duża ich część pochodzi od kręgosłupa szyjnego.
    Dysfunkcja kręgosłupa może jednak przejawiać się także na inne sposoby. Przychodzą osoby z bólami i zawrotami głowy, szumami w uszach, migrenami, kłuciem w klatce piersiowej, rwą barkową, kłuciem serca czy problemami z zajściem w ciążę. Duży wpływ na stan naszego kręgosłupa ma również stres. Gdy się zdenerwujemy mięśnie się napinają i ściskają kręgi.

    - Jest Pan neurologiem, jednak specjalizuje się Pan w chiropraktyce, czyli terapii manualnej. W Polsce to dziedzina medycyny niekonwencjonalnej. Skąd u lekarza pomysł, by dokształcić się także w tym kierunku?

    - Gdy miałam 15 lat cierpiałem na sztywność i bolesność pleców. Trafiłem do kręgarza, który mi pomógł, ale wtedy nie wiedziałem jeszcze, że kiedykolwiek będę miał do czynienia zawodowo z tą specjalizacją.
    Na czwartym roku studiów medycznych poznałem kręgarza, fizjoterapeutę, który przyjechał ze wschodu. Przyglądałem się postępom jego terapii i zauważyłem, że jest ona bardzo skuteczna. Ludzie przychodzili z bólem, a po paru zabiegach czuli się lepiej. To przy nim poznałem pierwsze tajniki terapii manualnej. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych czy Niemiec, gdzie chiropraktyka znajduje się w pakiecie gwarantowanych świadczeń medycznych, w Polsce jest to marginalizowana dziedzina wiedzy. Jednak medycyna manualna jest medycyną szybkiej pomocy. Obywa się też bez tak dużej ilości leków czy przewlekłych zwolnień, bo usuwa przyczynę, a nie maskuje objawy. Wbrew powszechnej opinii terapia manualna, to nie jest masaż, a kompleksowe działanie, powiązane z fizjoterapią i farmakoterapią. Najważniejsze jednak, że ta metoda leczenia dąży do usunięcia przyczyny bólu a nie tylko jego objawów i jest przy tym bardzo skuteczna.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 28 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »