- Boimy się, że dach spadnie nam na głowy - mówią mieszkańcy ponad 100-letniego dworku w Górze, który zamienia się w ruinę

ABZaktualizowano 
Kilkadziesiąt lat temu był to piękny dworek. Dziś jest to dosłownie rudera, którą zamieszkuje aż pięć rodzin. Mieszkańcy obawiają się, że dach w każdej chwili może runąć im na głowy. W dodatku od wielu lat nie ma żadnego kontaku z właścicielem, który przestał interesować się obiektem.

Góra to licząca ponad 900 mieszkańców miejscowość, która leży na terenie gminy Wejherowo. Wieś ma bardzo bogatą historię, dlatego aż 18 obiektów wpisane jest w gminnej ewidencji zabytków gminy Wejherowo, a m.in. zespół ruralistyczny wsi Góra oraz kościół parafialny p.w. Św. Mateusza znajdują się nawet w rejestrze wojewódzkiej ewidencja zabytków. Na ww. terenie znajduje się także dworek, datowany na ok. 1910 r. (większość mieszkańców twierdzi jednak, że powstał on co najmniej XIX wieku, jak nie wcześniej).

I na tym dobre wiadomości się niestety kończą. Wcześniej wspomniany dworek, który leży na zabytkowym terenie z każdym dniem zamienia się w coraz większą ruinę. Odpadające dachówki i tynk, przeciekający dach, spróchniała i zgniła podłoga, brak łazienek w większości mieszkań (a jest ich w sumie dziewięć) – z tymi problemami musi zmagać się pięć rodzin mieszkających, w tym niegdyś pięknym budynku.

AB

Krótką historię dworku zechciała przybliżyć nam sołtys wsi, Genowefa Dampc. - Po drugiej wojnie światowej zmienił się zarządca nieruchomości. Wokół obiektu utworzono tuczarnię i chlewnie. Natomiast sam dworek na zasadzie wynajmu otrzymali pracownicy tuczarni - wspomina sołtys. - To trwało do 1989 r. (do tego okresu użytkownikiem wieczystym były zakłady mięsne z siedzibą w Gdyni). Później przejęła to spółka akcyjna z Gdańska, która w ogóle nie dbała ani o dworek, ani o teren przyległy. - kontynuuje sołtys Góry.

- Po kilku latach, gdy zaczął się on sypać, a mieszkańcy zbuntowali się i przestali płacić czynsz właścicielowi. Warto dodać, że część byłych pracowników zakładów mięsnych w latach 90-tych też dostała mieszkania w bloku znajdującym się kilkaset metrów od dworku. Do dnia dzisiejszego ten budynek wielorodzinny jest zamieszkiwany przez dwanaście rodzin, które na swój koszt wykonują tam prace remontowe. A tutaj niestety, z powodu rozmiarów dworku, jego mieszkańców nie stać na remont całego obiektu, wykonują jedynie prace remontowe swoich mieszkań we własnym zakresie - dodaje.

- Boimy się, że dach spadnie nam na głowy - mówią mieszkańcy...

W 2014 i 2015 roku nieruchomość została dwukrotnie wystawiona na licytację. Do przejęcia nieruchomości przymierzała się gmina, ale zrezygnowała ze względu na wysokość zadłużenia tej nieruchomości. - Odkąd jestem sołtysem, czyli od 2003 roku staram się pomóc w jakikolwiek sposób tym mieszkańcom, ale nie udało mi się za dużo zdziałać w tej sprawie. Kupnem nieruchomości interesował się także jeden pan z Rumi, ale stwierdził, że jest ona na tyle zadłużona, że jest to nieopłacalne - mówi sołtys.

Mieszkańcy z każdym kolejnym dniem nie tylko mają dość pogarszających się warunków, ale też zaczynają się coraz bardziej bać o własne bezpieczeństwo - Czasami w nocy boję się zasnąć, bo słyszę jak odpadają kolejne dachówki - mówi pani Gabriela, mieszkanka dworku.

Dlatego pod koniec sierpnia ubiegłego roku jedna z rodzin zamieszkująca dworek, państwo Ryband, zwróciła się z pismem o pomoc do gminy. Urząd jednak odmówił im przyznania lokalu komunalnego, bądź socjalnego. - Na dzień dzisiejszy wolnych mieszkań niestety nie posiadamy. Jednak są plany, aby w przyszłości wybudować kolejne mieszkania socjalne czy komunalne - argumentuje Piotr Czerwiński, kierownik referatu Gospodarki Nieruchomościami i Ochrony Środowiska GW.

Co dalej zatem z dworkiem, a przede wszystkim jego mieszkańcami? Jedynym wyjściem z tej sytuacji wydaje się być ponowne doprowadzenie do licytacji tej nieruchomości z nadzieją, że znajdzie się ktoś chętny.

Zabytkowy dworek w końcu odzyska dawny blask!

DOM I MIESZKANIE BEZ TAJEMNIC:

Wideo

Materiał oryginalny: - Boimy się, że dach spadnie nam na głowy - mówią mieszkańcy ponad 100-letniego dworku w Górze, który zamienia się w ruinę - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3