Bogdan Madej: Zdecydował się na służbę w PSP, by mieć więcej czasu dla dziecka

Daria JankiewiczZaktualizowano 
Rozmowa z st. kpt. Bogdanem Madejem z KP PSP Lębork.

Jak długo pracuje Pan w straży pożarnej?
Służbę rozpocząłem 1 grudnia 1993 roku, także w ubiegłym roku minęło już dwadzieścia lat.

Dlaczego zdecydował się Pan wstąpić do PSP?
Romantyzmu nie było w tym żadnego, wręcz przeciwnie – pragmatyzm. Wcześniej pracowałem w prywatnej firmie jako kierowca zaopatrzeniowiec. Spędzałem więc praktycznie całe tygodnie poza domem za kierownicą. A że urodziło mi się dziecko, zacząłem szukać zajęcia na miejscu. Akurat tak się złożyło, że dowiedziałem się, że w straży zwolni się miejsce. Poszedłem na rozmowę do komendanta i zostałem przyjęty. Rozpocząłem pracę w systemie zmianowym, dzięki czemu dwa dni w tygodniu mogłem zajmować się dzieckiem.

Pamięta Pan pierwszą akcje, w której wziął Pan udział?
Tak, aczkolwiek mój udział w niej był bardzo skromny. Zaczynałem służbę w podziale bojowym jako kierowca. Moim pierwszym wyjazdem był nocny wyjazd do pożaru mieszkania spowodowanego przez radziecki kolorowy telewizor. A mój udział polegał na tym, że samochodem pojechałem po operacyjnego i zawiozłem go na miejsce. Mimo że wcześniej zjeździłem całą Polskę samochodem, musze przyznać, że te pierwsze półtora kilometra na sygnale wywarło na mnie niesamowite wrażenie.

A jaka była najtrudniejsza akcja, w której wziął Pan udział?
Przez te 20 lat pracy w PSP, takich trudnych akcji nazbierało się bardzo dużo. Jedną z nich były na pewno działania w kwietniu 1995 roku na gruzach wieżowca, który został zniszczony w wyniku wybuchu gazu. Byłem tam zadysponowany ze szkoły podoficerskiej z Bydgoszczy, gdzie wówczas uczyłem się i szkoliłem. Także dwie doby spędzone na tym gruzowisku wywarły na mnie straszne wrażenie i mam je w pamięci do dnia dzisiejszego.

A drugie takie zdarzenie, bardzo trudne dla mnie emocjonalnie, to poszukiwania na jeziorze Sarbsko. W 2009 roku w nocy doszło tam do tragedii. Wywróciła się łódka, która płynęło 3 mężczyzn. Jeden dopłynął do brzegu, dwóch niestety zaginęło. Poszukiwania trwały dwa dni i takim obrazem, który do dziś mam przed oczami jest chłopiec, który zapłakany siedzi na brzegu i czeka aż znajdziemy mu brata.

Myśli Pan, że każdy nadaje się do pracy w straży?
Myślę, że jest to kwestia posiadania pewnych predyspozycji, ale nie tylko – również wytrenowania, ćwiczenia i uodpornienia się na różnego rodzaju problemy emocjonalne związane z tym, co się widzi na co dzień w czasie działań.

Podczas służby zdarzają się pewnie także zabawne momenty.
Zabawnych historii w czasie działań to raczej nie ma. Każdy wyjazd wiąże się bowiem z jakąś ludzką tragedią. Najmilej wspominam jednak czas służby w systemie zmianowym, gdzie popołudniu w czasie wolnym od zajęć szkoleniowych różne psikusy kolegom się sprawiało. Ten, który utkwił mi w pamięci nie jest co prawda mojego autorstwa, ale do dnia dzisiejszego, choć minęło już wiele lat, wszyscy wspominamy to z uśmiechem. Jednemu z kolegów, który dojeżdżał do pracy rowerem strażacy spuścili z kół powietrze i napełnili dętki wodą, a następnie dopompowali troszeczkę powietrza. Kolega wrócił do domu i postawił rower na balkonie, a że był mróz to woda w oponach zamarzła w stanie lekko ugiętym. Na drugi dzień jechał do pracy jak na drewnianym kole.

Jak spędza Pan wolny czas po pracy?
Po pracy najchętniej spędzam czas z rodziną. Moim hobby są spacery po lesie i uprawianie łowiectwa. Od kilku lat nie mam jednak na to czasu. Być może kiedyś ten czas się pojawi.

Zagłosuj na st. kpt. Bogdana Madeja z KP PSP Lębork - wyślij sms o treści zaw.14 na numer 72355 (koszt 2.46 zł z VAT)

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Bogdan Madej: Zdecydował się na służbę w PSP, by mieć więcej czasu dla dziecka - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3