Bo ponoć pscoły usyły ten zółty sweterek

    Bo ponoć pscoły usyły ten zółty sweterek

    Grażyna Antoniewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Na polskiej scenie kabaretowej są zjawiskiem wyjątkowym. Zwykli chłopcy w niepozornych, kolorowych sweterkach. Prezentują humor absurdalny godny samego Monty Pythona. Nie można tego, co robią, zamknąć w jakieś ramy, unikają bowiem schematów, są nieprzewidywalni.
    Ich skecze to nie tylko żarty, ale i przeżycie, oczyszczenie przez śmiech, wręcz katharsis. Grupa kabaretowa Łowcy.B powstała pod koniec lat 90. w Cieszynie. Założyło ją sześciu studentów Uniwersytetu Śląskiego. Ich pojawienie się zaszokowało publiczność, przyzwyczajoną z jednej strony do dżentelmenów z Kabaretu Starszych Panów, a z drugiej do politycznych tekstów Jana Pietrzaka czy specyficznego poczucia humoru Zenona Laskowika.

    Widzowie raptem zetknęli się z grupą młodzieńców, którzy wyglądali i zachowywali się tak, jakby dopiero co uciekli z domu bez klamek. Ich znakiem rozpoznawczym są niemodne swetry, przykrótkie spodnie, bambosze, dziwne fryzury, a przede wszystkim wyjątkowo absurdalny humor.

    Łowcy.B idealnie wpasowali się w gusta kabaretowej publiczności. Takie skecze jak "Autobus", "Gili gili" czy "Poranek" weszły do klasyki polskiego kabaretu. Pozują na nieporadnych brzydali, sprawiają wrażenie, jakby byli chorzy, zmęczeni i nierozgarnięci. Słyną z nieprzewidywalności i tego, że trudno określić ich pomysły inaczej niż jako teatr absurdu. Jeśli jednak podczas gdańskiego występu nie pokażą nam żadnego nowego skeczu, nie martwmy się. Jak sami przyznają: "Z prapremierą jest jak z prababcią. Każdy ją miał, ale nie każdy ją widział".

    Łowcy.B śmieją się z codziennych spraw, pokazując wszystko w krzywym, a miejscami nawet potłuczonym zwierciadle. Symbolem owego poczucia humoru jest rozczochrany, występujący w żółtym sweterku - ostatnio u Piotra Bałtroczyka - Maryjusz Kałamaga. Sweterek jest taki, bo ponoć: "pscoły usyły ten zółty sweterek".

    Łowcy.B w kinie Neptun w Gdańsku, 31.01, g. 17. Bilety - 40 zł, można kupić w kinie Neptun.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo