reklama

Blokada przed Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim. Zdesperowany właściciel firmy przewozowej zablokował parking autokarami

Andrzej Zwoliński
Autokary firmy Margo Trans zablokowały parking pod urzędem wojewódzkim we Wrocławiu Margo Trans
- Mam dość ignorowania przez urzędników i braku jakichkolwiek informacji – mówi Marek Sowa, szef Margo Trans. Przedsiębiorca nie może się doprosić się decyzji w sprawie zatrudnianych legalnie Ukraińców.

Dwa piętrowe autokary od poniedziałkowego poranka stoją pod Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim. Pojazdy blokując około 15-tu miejsc parkingowych. W ten sposób Marek Sowa właściciel firmy Margo Trans, postanowił zaprotestować przeciwko – jak mówi – ignorowaniu go przez urzędników. - Mam dość zbywania mnie i traktowania jak natręta – mówi nie kryjąc zdenerwowania. Marek Sowa od lat prowadzi firmę transportową i ośmioma leasingowanymi autokarami obsługuje trasy krajowe i zagraniczne.

- Zatrudniam głównie kierowców polskich, ale też dwóch z Ukrainy. Ci ostatni pracują legalnie, płacę za nich składki, mają wynagrodzenie takie jak Polacy. Z uwagi na to że kończą im się dokumenty legalizujące pobyt i pracę, w grudniu zeszłego roku złożyli dokumenty na wydanie kart pobytu. Czekali do tej pory na jakąkolwiek odpowiedź ze strony urzędu w tej sprawie i nie doczekali się. Nie było żadnego odzewu, wezwania do uzupełnienia, wezwania do wbicia pieczęci do paszportu nic, kompletnie nic – wyjaśnia.

Wielomiesięczna, bezskuteczna batalia z urzędnikami

Zdesperowany przedsiębiorca składał pisma w kancelarii Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, wysyłał je też pocztą i żadnego odzewu. - Poprosiłem znajomą adwokat żeby wystosowała pismo z pieczęcią kancelarii. Myślałem, że w ten sposób dowiemy na jakim etapie są dokumenty moich pracowników - nadal nic - relacjonuje. Jako, że termin legalnego pobytu zatrudnianych przez niego kierowców zbliża się nieubłaganie, Marek Sowa zdecydował się przed trzema tygodniami na osobista wizytę w urzędzie przy placu Powstańców Warszawy. - Wydrukowałem wszystkie kopie dokumentów jakie były wysyłane i pojechałem do urzędu. Pakuję się do sekretariatu by poprosić o spotkanie z Jarosławem Sadowskim dyrektorem Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców, zajmującym się tego typu sprawami. Widząc, że drzwi do jego gabinetu są otwarte wszedłem i przedstawiłem sytuację. Pytam - jak to możliwe że prawie rok czasu i niema żadnej informacji, nawet czy dokumenty w ogóle są poprawnie złożone, że nie ma kontaktu z inspektorami. Tłumaczyłem, że nie mam ludzi do pracy, a przez działanie urzędu będę musiał się pozbyć pracowników, a autobusy które są w leasingu postawię przed ich siedzibą i niech urząd robi co chce - relacjonuje swoją wizytę z 21 października. Jedyne co udało mu się załatwić, to uzyskanie adresów mailowych do inspektorów, którzy bezpośrednio mieli zająć się jego sprawą. Jeszcze raz wysłał na nie wszystkie dokumenty i nic.

Małe pojazdy przed urzędem

- 4 listopada jadę znowu do dyrektora Sadowskiego już diabelnie zdenerwowany i pytam co jest, nie mamy żadnej informacji, ten tylko coś odburknął i znów nie udało mi się nic załatwić. Wychodzą poinformowałem że jeżeli do końca tygodnia nikt ze mną się nie skontaktuje to stawiam autobusy pod urzędem – opowiada.

Jak obiecał tak zrobił. - Wczoraj w południe ponownie odwiedziłem wspomnianego dyrektora Sadowskiego i zapytałem - dyrektorze pewnie pan nie zauważył takich małych pojazdów pod urzędem – relacjonuje swoją ostatnią wizytę. Po niej dzwoniono do niego z urzędu z pytaniem – dlaczego zaparkował w ten sposób swoje autobusy. Później miał jeszcze telefon ze straży miejskiej. Każdego odsyłam teraz do dyrektora Sadowskiego – mówi szef Margo Trans.

Jak mówi, walczy nie tylko o swój interes, bo każdy dzień postoju leasingowanych autokarów to straty dla firmy, ale też o pracowników. - Gdybym mógł znaleźć kierowców Polaków, to może nie zatrudniał bym Ukraińców, ale przez braki na rynku pracy jestem po prostu do tego zmuszony – mówi nam Marek Sowa. Zamierza protestować do skutku, czyli załatwienia jego sprawy.

Zwróciliśmy się do biura prasowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy. - W sprawie tych wniosków trwają postępowania w wydziale do spraw obywatelskich i cudzoziemców - poinformowała nas Sylwia Jurgiel, rzecznik Prasowy Wojewody Dolnośląskiego. Z informacji przekazanych przez DUW wynika, że w obu sprawach obcokrajowcy ustanowili pełnomocników, którzy zostali poinformowani o konieczności uzupełnienia wniosków. - Bez dokumentów dotyczących m.in. potwierdzenia miejsca zamieszkania nie jest możliwe wydanie decyzji. Po uzupełnieniu dokumentacji decyzje zostaną wydane bez zbędnej zwłoki - dodała Sylwia Jurgiel. Nie poinformowano nas, jak długo to może potrwać.

Najlepszy stomatolog 2019 we Wrocławiu. Kto znalazł się w TO...

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Materiał oryginalny: Blokada przed Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim. Zdesperowany właściciel firmy przewozowej zablokował parking autokarami - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 318

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 listopada, 11:48, Gość:

Brawo, Pan Marek Sowa z Margo Trans zmienił w czyn to co dla wszystkich było marzeniem - dał popalić urzędasom!

15 listopada, 16:27, Gość:

I tobie to imponuje, chamie? Popełnił wykroczenie/przestępstwo blokując ten parking i zmuszając szantażem urzędników państwowych do podjęcia określonych działań, do tego utrudnił życie niewinnym ludziom którzy przyjechali np. wyrobić paszport a nie mieli gdzie zaparkować. A tobie może zostać wytoczony proces sądowy o publiczne pochwalanie nielegalnego czynu tego desperata.

Chamem to jesteś Ty. Urzędnik ma OBOWIĄZEK załatwić sprawę i udzielić odpowiedzi w terminie do 30 dni kalendarzowych, a w sprawach wyjątkowo trudnych jest to max do 60 dni. Tymczasem urzędasy leją ciepłym moczem na człowieka, przedsiębiorcę, który daje pracę i tym urzędnikom jak i pracownikom firmy. A ten śmieszny dyrektor to już dawno powinien wylecieć z pracy po tej sytuacji. Każdy z nas, normalnych pracowników w normalnych firmach po takim zachowaniu wyleciałby z pracy.

G
Gość
14 listopada, 11:48, Gość:

Brawo, Pan Marek Sowa z Margo Trans zmienił w czyn to co dla wszystkich było marzeniem - dał popalić urzędasom!

I tobie to imponuje, chamie? Popełnił wykroczenie/przestępstwo blokując ten parking i zmuszając szantażem urzędników państwowych do podjęcia określonych działań, do tego utrudnił życie niewinnym ludziom którzy przyjechali np. wyrobić paszport a nie mieli gdzie zaparkować. A tobie może zostać wytoczony proces sądowy o publiczne pochwalanie nielegalnego czynu tego desperata.

G
Gość
14 listopada, 16:47, Marcel:

Odsprzedam numerek internetowy na 26 listopada (złożenie wniosku o paszport na jeden nr może być cała rodzina) na 10:30,ktoś chętny?

s[wulgaryzm]syn

M
Marcel

Odsprzedam numerek internetowy na 26 listopada (złożenie wniosku o paszport na jeden nr może być cała rodzina) na 10:30,ktoś chętny?

G
Gość
14 listopada, 12:27, Gość:

czekam 1,5 roku na dokumenty partnerki, przez przerwy w pracy, brak możliwości zmiany pracy, koszty wyjazdów i załatwiania innych dokumentów niż karta pobytu kieruje sprawę do sądu z postanowieniem odszkodowania według wszystkich strat jakie ponieśliśmy w ten sposób. Radzę tak wszystkim. Może po przegranych paru tysiącach spraw i zapłacie dużych odszkodowań, coś się zmieni. A sami Ukraińcy mogliby ruszyć [wulgaryzm], nagłośnić problem itp.

W większości Ukraińcy nie maja na to czasu, bo zap...ją.

G
Gość

Jestem Polakiem. Moja żona (od.25 lat) jest obcokrajowcem. Czekałem 23 miesiące na pobyt tymczasowy dla żony. Pomimo 2 dzieci i naszych służb na przyspieszenie sprawy Urząd w Wrocławiu nie odpowiadał regularnie i odlkadal sprawy. Międzyczasie żona musiała opuszczać kraj i.miec.nieprzyjemnosci na granicy poprzez złe poinformowanych urzędników w Wrocławiu. Jeden wielki bałagan. Nikt nic nie wie i "szefowie" kryją się w zamkniętych gabinetach....Ktoś to powinien uporządkować.

G
Gość

czekam 1,5 roku na dokumenty partnerki, przez przerwy w pracy, brak możliwości zmiany pracy, koszty wyjazdów i załatwiania innych dokumentów niż karta pobytu kieruje sprawę do sądu z postanowieniem odszkodowania według wszystkich strat jakie ponieśliśmy w ten sposób. Radzę tak wszystkim. Może po przegranych paru tysiącach spraw i zapłacie dużych odszkodowań, coś się zmieni. A sami Ukraińcy mogliby ruszyć [wulgaryzm], nagłośnić problem itp.

G
Gość
14 listopada, 9:20, Cynik:

Niektórzy komentujący są zwykłymi debilami. Tu nie chodzi o to, że człowiek chce zatrudnić Ukraińców. Tu nie chodzi o to czy płaci mało czy dużo. Nie w tym problem.

Chodzi o to, że przepisy, a dokładniej Kodeks Postępowania Administracyjnego gwarantuje mu, że urząd ma jego sprawę załatwić w ciągu jednego miesiąca, a jeżeli sprawa jest wyjątkowo zawiła, to w ciągu do dwóch miesięcy. W tym momencie facet czeka rok i nie dostaje z urzędu żadnej odpowiedzi.

To jest skandal i za to powinny w urzędzie być dyscyplinarne zwolnienia.

Albo niech dostanie to pozwolenie, albo nie, ale niech wie a nie czeka w niepewności. O to chodzi - że utrzymywani z naszych podatków urzędnicy nie pracują, jak należy. Jeżeli ktoś z nas spóźni się o kilka dni z zapłatą podatku, albo wysłaniem jakiegoś pisma, to ma pozamiatane. Bo Ty obywatelu masz na odpowiedź urzędową 14 dni i ciul. Nie zmieścisz się w terminie, to choćbyś miał rację przegrałeś. Czemu? Bo termin to rzecz święta. Ale już w drugą stronę to nie działa. Urzędas ma miesiąc, ale leje na Ciebie ciepłym moczem a Ty mu jeszcze za to płacisz. To jest oburzające.

tak jest, w tym rzecz. Urzędnicy maja psi obowiązek stosować się do tych zasad. A facet ma rację, jak ma dobrych pracowników to o nich walczy.

m
młody

internetowy stan kolejki do wyrobienia paszportu - czas oczekiwania do okienka: 650 minut!

Ludzie, wy zawstydzacie nawet spóźnienia na PKP!

G
Gość

Brawo, Pan Marek Sowa z Margo Trans zmienił w czyn to co dla wszystkich było marzeniem - dał popalić urzędasom!

A
AleBrowar
14 listopada, 10:40, Gość:

nie polecam NIKOMU mieć nieprzyjemnośćz tym urzędem. cały tydzień tam chodzilem, zeby zalatwic paszporty dla rodziny. system rezrwacji numerków nie działa. na miejscu stoi sie w gigantycznych kolejkach. siostra przyszła przed poludniem zeby przdluzyc paszport i dostala info ze nie ma juz wolnych numerkow na dany dzien i zeby przyszla jutro. urzad wojewodzki ma gdzies, ze ludzie chodza do pracy. licza sie tylko oni i fanaberie pań przy okienkach i zeby byla praca dla pracy. WSTYD.

potwierdzam w 100%

z
zazhary
14 listopada, 11:41, mm:

To nie o to chodzi?

https://gazetawroclawska.pl/cba-wykrylo-afere-w-dolnoslaskim-urzedzie-wojewodzkim/ar/c1-14542301

tam afera jest co chwile bo ten cały urząd to jedna wielka mafia

O
Olgierd Kowal

internetowa rezrwacja wizyt to śmiech na sali, sprawdzam już od tygodnia i nie ma na żaden termin wolnych miejsc. a w kolejką aż boję sie stawać bo podobno długa

m
mm

To nie o to chodzi?

https://gazetawroclawska.pl/cba-wykrylo-afere-w-dolnoslaskim-urzedzie-wojewodzkim/ar/c1-14542301

I
IZA

to niech oddzielą urząd imigracyjny od urzędu z paszportami i nie będzie kolejek po pół roku do paszportów. takie to trudne?

Dodaj ogłoszenie