Białoruś: Swiatłana Cichanouska zmuszona do wyjazdu z kraju. Wcześniej pod dyktando bezpieki musiała odczytać oświadczenie [WIDEO]

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Wszystko wskazuje na to, że wobec głównej rywalki Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich bezpieki wywarła nacisk. Zmuszono ja do opuszczenia kraju, wcześniej musiała odczytać apel do swoich rodaków.

Główna liderka białoruskiej opozycji twierdzi, że podjęła „bardzo trudną decyzję” o opuszczeniu kraju, po zakwestionowaniu wyniku wyborów, które - jak twierdziła - zostały sfałszowane.

W filmie na YouTube Swiatłana Cichanouska mówi, że ​​zrobiła to dla swoich dzieci, ponieważ protesty trwały drugą noc. Teraz jest bezpieczna, przebywa na Litwie.

Czytaj także

Wszytko wskazuje na to, że główna rywalka w prezydenckiej batalii z Aleksandrem Łukaszenką została zmuszona do opuszczenia kraju lub wręcz z Białorusi wywieziona.

W Internecie krąży kolejny, 40-sekundowy film ze Swiatłaną Cichanouską, gdzie apeluje do Białorusinów o "rozsądek i poszanowanie prawa". Prosi ich, by nie walczyli z milicją na ulicach białoruskich miast.

Cichanouska odczytuje oświadczenie, co wskazuje, iż została do tego zmuszona. W poprzednim filmie mówiła, że musiała zbiec na Litwę.

Czytaj także

- Szanowni obywatele Republiki Białorusi! Ja, Swiatłana Cichanouska, dziękuję za wam za udział w wyborach głowy państwa. Białoruski naród dokonał wyboru. Z wdzięcznością i ciepłem zwracam się do wszystkich, którzy wspierali mnie przez cały ten czas. Białorusini! Wzywam Was do rozsądku i poszanowania prawa. Nie chcę krwi i przemocy!" - mówiła kandydatka.

Jak dodała, prosi zwolenników, by "nie walczyli z milicją, nie wychodzili na place i nie narażali swojego życia na niebezpieczeństwo". - Chrońcie siebie i swoich bliskich - apelowała.

W poniedziałek Cichanouska spędziła kilka godzin ze swoim prawnikiem w siedzibie Centralnej Komisji Wyborczej.

Oficjalnie jej rozmowy dotyczyły złożenia skarg na nieprawidłowości podczas wyborów. Czy tylko o tym rozmawiano? Czy nie została wtedy zmuszona przez białoruską bezpiekę do wygłoszenia wspomnianych oświadczań w zamian za jej bezpieczeństwo? Tego możemy się tylko domyślać.

Wybory prezydenckie na Białorusi. Śmiertelna ofiara starć w ...

Z kolei agencja Reutera podała, że Cichanouska została wywieziona przez białoruskie władze z kraju. Tak mówiła Wolha Kawalkowa, przedstawicielka Cichanouskiej w wyborach prezydenckich.

Jeden z białoruskich portali podał z kolei, że w zamian za wyjazd Cichanouskiej z Białorusi zwolniono szefową jej sztabu wyborczego.

We wcześniejszym nagraniu Cichanuoska wypowiedział znamienne słowa, tłumacząc opuszczenia kraju: - Wiem, że wielu mnie zrozumie, wielu potępi, wielu znienawidzi, ale nie daj Boże, by ktoś stanął przed takim wyborem, przed jakim ja stanęłam. Uważajcie na siebie, ani jedno życie nie jest warte tego, co teraz się dzieje - dodała kandydatka. 

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie