Stopa bezrobocia w województwie pomorskim spadła poniżej 5 procent. W Słupsku jest to nawet poniżej 4 procent. Największy wzrost wolnych miejsc pracy nastąpił w powiecie słupskim.

Jak informuje Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku, liczba osób pozostających bez pracy w województwie pomorskim wynosi 44,6 tys. Pięć lat temu było ich cztery razy więcej. W niektórych powiatach liczba ofert pracy wzrosła nawet o 300 procent. Tymczasem w czerwcu br. Pomorskie osiągnęło najniższy w historii stopień bezrobocia, co daje regionowi 4. lokatę w Polsce (po województwie wielkopolskim, śląskim i małopolskim).

- To efekt rozwoju regionu, nowych inwestycji przedsiębiorców i licznych działań samorządu, które sprzyjają pracownikom - mówi Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. - Jednak nie chcemy spocząć na laurach. Przed nami kolejne wyzwania, jakimi są aktywizacja zawodowa kobiet oraz osób długotrwale bezrobotnych.

W stosunku do maja 2018 r. odnotowano spadek liczby zarejestrowanych bezrobotnych o 3,7 proc. (tj. o 1,7 tys. osób. Trwała tendencja spadku bezrobocia utrzymuje się od pięciu lat. Od czerwca 2013 r. jego poziom na Pomorzu spadł z 13,2 proc. do 4,9 proc.
Jednak tempo zmian było szybsze niż w pięciu silnych ekonomicznie regionach (mazowieckie, wielkopolskie, śląskie, małopolskie, dolnośląskie).

W Słupsku poziom bezrobocia spadł do poziomu nienotowanego od lat. W czerwcu wynosił on 3,7 proc. W powiecie słupskim było to 7,2 proc, w powiecie lęborskim - 7,3 proc., w bytowskim - 9,5 proc, a w człuchowskim - 9,5 proc.

Wzrost liczby wolnych miejsc pracy w odniesieniu do maja 2018 r. wystąpił w ośmiu powiatach, największy w powiecie słupskim o 121,9 proc. (tj. o 368 miejsc). W porównaniu do maja wzrosła liczba zgłoszonych wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej o 5,4 proc. Przez ostatnie pół roku w urzędach pracy województwa pomorskiego pojawiło się 57 tys. ofert zatrudnienia, czyli około 10 tys. ofert miesięcznie.

- Szacujemy, że tylko około ofert przechodzi przez urzędy pracy, a reszta pojawia się na przykład w internecie czy prasie. Nie mamy wątpliwości, że w województwie mamy do czynienia z rynkiem pracownika, a nie pracodawcy - mówi Katarzyna Żmudzińska, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy.

Na kolejny spadek bezrobocia oraz wzrost liczby ofert pracy ma zapewne wpływ sezon letni, który zawsze generuje dodatkowe miejsca pracy.

W 2017 r. pracodawcy zgłosili do urzędów ponad 120 tys. wolnych miejsc pracy. Ponad połowa pomorskich firm ma problemy z obsadzeniem wolnych stanowisk. Wskaźnik zatrudnienia w Pomorskiem osiągnął rekordowo wysoką wartość - pracuje 72,7 proc. mieszkańców Pomorza w wieku produkcyjnym. Dla porównania: średni wskaźnik zatrudnienia w Polsce wynosi 70,9 proc., w Unii Europejskiej - 72,1 proc.

Dane Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku pokazują, że wśród bezrobotnych dominują kobiety, które nie powracają do pracy po urodzeniu dziecka. - To aż 62 procent osób bezrobotnych - informuje Katarzyna Żmudzińska.

Kolejną grupę stanowią osoby długotrwale bezrobotne, czyli takie, które przez ostatnie dwa lata bez pracy pozostawały dłużej niż 12 miesięcy. - Niestety w większości są zadowolone ze stanu rzeczy i nie chcą pracować. Dlatego tak ważne są działania, które mogą je przekonać do zmiany. To praca z psychologami, organizacjami pozarządowymi i zmiana postawy całej rodziny - twierdzi wicedyrektor Żmudzińska.

Zobacz także: Rozmowa z Pawłem Kądzielą, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku