Bezpieczna kąpiel tylko pod okiem ratowników [ROZMOWA]

Edyta OkoniewskaZaktualizowano 
Z Ryszardem Brzoskowskim, prezesem WOPR Kościerzyna o bezpieczeństwie nad wodą rozmawia Edyta Okoniewska

Jakie są najczęstsze przyczyny wypadków w wodzie?
Pierwszą jest alkohol, choć to na szczęście się zmienia. Coraz więcej osób ma świadomość tego, że wchodząc do wody pod wpływem alkoholu, ryzykuje życiem. Zdecydowanie bezpieczeństwo poprawiła także obecność policji we Wdzydzach, która dysponuje łodzią i kontroluje trzeźwość, zarówno osób pływających łodziami, kajakami, jak i rowerkami wodnymi. Kolejna przyczyna niebezpiecznych sytuacji to oczywiście skoki do nieznanej wody, jak również nieumiejętność prawidłowego wchodzenia do wody.

W takim razie, jak należy prawidłowo wchodzić do wody, aby uniknąć tragedii?

Należy ochlapać miejsca wstrząsorodne, czyli krocze, klatkę piersiową, szyję i pod pachami.

Gdzie najczęściej dochodzi do wypadków?

To zwykle miejsca niestrzeżone. Jak pokazują statystyki, także te ogólnopolskie, większość tragedii zdarza się poza strefą strzeżoną przez ratowników, czy to nad jeziorami czy morzem. Dlatego chciałbym przestrzec przed korzystaniem z takich miejsc. Najbezpieczniej jest się kąpać w miejscach, które są objęte nadzorem wykwalifikowanych ratowników.

Niestety, nawet doświadczonym pływakom zdarzają się różne niebezpieczne sytuacje w wodzie. Jak trzeba się zachować, kiedy czujemy, że w wodzie zaczynają dziać się z nami niepokojące rzeczy?
Wszystko zależy od tego, co jest przyczyną. Jeśli w wodzie złapał nas skurcz, to przede wszystkim trzeba nabrać powietrza, położyć się na wodzie i spróbować odblokować skurcz poprzez naciągnięcie miejsca, w którym powstał. Jeśli doszło do zachłyśnięcia, to w takich przypadkach podstawą jest spokój i wyrównanie oddechu. W wyniku paniki zaczynamy szybciej oddychać i nabierać coraz więcej wody. Dlatego podstawą jest uspokojenie oddechu i płynięcie w kierunku brzegu. Tu pojawia się kolejna bardzo ważna kwestia. Najbezpieczniej jest pływać właśnie wzdłuż brzegu, a nie przez jezioro, bo nigdy nie wiadomo, jakie sytuacje mogą się nam przytrafić.

A jeśli już komuś się wydaje, że pływa jak ryba w wodzie i zapragnie poznać odległy brzeg jeziora, to jak to zrobić, by było w miarę możliwości bezpiecznie?
Płynąc dalej zawsze róbmy to z zabezpieczeniem, a więc w takich sytuacjach przydaje się chociażby bojka. Najlepiej jednak mieć asekurację, czyli kogoś, kto popłynie obok nas łodzią. Nigdy nie płyńmy sami na dalsze odcinki. Mamy ciało, które może się różnie zachować.

Wielu rodziców mówi, że lepiej, aby ich dzieci nie potrafiły za dobrze pływać, bo będą w wodzie „zbyt odważne”. To słuszne podejście do tematu?
Zdecydowanie nie. Na pewno dzieci, które uczestniczyły w różnych zajęciach pływania, mają większe szanse bezpiecznie wyjść z niebezpiecznych i nieprzewidzianych sytuacji w wodzie. Wszystkie szkółki pływackie dają dzieciom nie tylko umiejętności niezbędne w wodzie, ale i wiedzę. Dzięki temu młodzi mają świadomość, że woda to żywioł i mogą przytrafić się w niej różne, nieprzewidziane sytuacje. A mając odpowiednie umiejętności, będą umieli sobie z tym poradzić. Trzeba pamiętać, że wypadek może się zdarzyć nawet, jeśli nie pływamy. Takim przykładem może być upadek z pomostu, czy wypadnięcie z łodzi. Dlatego też umiejętność pływania to podstawa bezpieczeństwa podczas wakacji.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie