Bez ginekologów zamkną oddział w Kartuzach

    Bez ginekologów zamkną oddział w Kartuzach

    Janina Stefanowska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Tylko do połowy października zaplanowano grafik dyżurów lekarskich oddziału ginekologiczno-położniczego Szpitala Powiatowego w Kartuzach. Jeśli nie zostaną zatrudnieni nowi lekarze albo nie pomogą ginekolodzy kontraktowi, oddział może zostać zamknięty.
    Trudna sytuacja na ginekologii powstała wskutek rezygnacji z pracy dwóch lekarzy, czyli połowy etatowych pracowników.

    - Obecnie lekarze mogą być w pracy 48 godzin tygodniowo - wyjaśnia lek. med. Janusz Chodkowski, ordynator. - Popołudniowe dyżury na oddziale pełni jeden ginekolog, a drugi jest pod telefonem. Wprowadzono nam równoważny czas pracy, kończymy dyżury o godzinie 20.

    Na oddziale brakuje lekarzy.
    Latem mają oni nawet 15 dyżurów nocnych w miesiącu. W kartuskim szpitalu już od kilku lat utrzymuje się duża liczba przyjmowanych porodów. Średnio na świat przychodzą 1032 noworodki rocznie. W tym roku odnotowano już 791 porodów. W rekordowym roku lekarze przyjęli 1800 porodów, ale było to 26 lat temu.

    Na oddziale ginekologicznym jeden dzień przeznaczony jest na zabiegi planowe - wykonuje się zwykle dwie operacje.

    - Więcej nie jesteśmy w stanie wykonać - przyznaje ordynator Janusz Chodkowski. - W ciągu roku daje to nam około 70 zabiegów, głównie usuwania mięśniaków macicy oraz operacji plastycznych wykonywanych z powodu wysiłkowego nietrzymania moczu. Na zabiegi planowe czeka się około miesiąca. W Kartuzach nie wykonuje się operacji onkologicznych, pacjentki ze zdiagnozowanymi nowotworami kierowane są na operacje do szpitala w Redłowie. Jest to średnio 10 pacjentek w roku.

    - Jeśli nie będzie chętnych lekarzy do pracy na umowę albo lekarze kontraktowi nie zadeklarują zwiększenia swojego udziału w pracy oddziału, będę wnioskował o jego zamknięcie i generalny remont - zakłada ordynator Chodkowski. - Nie ja jednak o tym decyduję.

    Zgodnie z unijnymi wymaganiami, do 2012 roku izba porodowa powinna być dostosowana do europejskich warunków.

    Swego czasu mówiło się też o budowie łącznika, gdzie znalazłyby się nowoczesny, klimatyzowany blok porodowy i oddział położniczy.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo