Będzie nowa miniatura zamku w Malborku. Artysta odtworzy wygląd twierdzy sprzed II wojny światowej

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Takiego zamku w Malborku nie ma… Miejscowy artysta już około półtora roku pracuje nad miniaturą, która nawiązuje do wyglądu twierdzy z 1938 roku. Praca nad minizamkiem okazała się wielkim przedsięwzięciem od strony artystycznej.

Placyk u zbiegu ulic Piłsudskiego i Sierakowskich, czyli w bezpośrednim sąsiedztwie prawdziwego zamku, od około półtora roku stoi pusty. Wcześniej w tym miejscu znajdowała się przez dziesięć lat makieta, która ciągle była niszczona przez wandali, czasem przypadkowo przez turystów. Władze miasta, nie chcąc wydawać pieniędzy na ciągłe naprawy, postanowiły obiekt rozebrać, co stało się w lutym 2019 roku przy niemałych protestach zwolenników minizamku, uznających go za atrakcję miasta.

Ale to już wszyscy wiedzą, tak samo jak to, że powstaje nowa miniatura. Z betonu, drewna, cegieł, kamienia i stali w skali 1:30 tworzy ją malborski artysta Piotr Banasik. Dziś już widać, że podjął się benedyktyńskiej pracy. Miniatura okazuje się dużą artystyczną inwestycją. To również zadanie trudne technicznie, a na dodatek rzeźbiarz niemal czuje na plecach oddech mieszkańców. Termin odsłonięcia nowego obiektu był już kilkakrotnie zmieniany, a mieszkańcy ciągle pytają i pytają.

Podczas niedawnej uroczystości Malborskiego Mistrza Biznesu Jarosław Filipczak, prezes Rady Gospodarczej przy burmistrzu Malborka, przekazał wiadomość, że miniatura jednak nie stanie w tym roku, tylko wiosną 2021 r.

Stwierdziliśmy, że czekamy tak długo, aż zrobimy do końca. Sam artysta też się nie spodziewał, że tak wiele wysiłku i czasu trzeba będzie w to włożyć - mówił Jarosław Flipczak.

Bo twórca jest ambitny, nie idzie na łatwiznę, chce odtworzyć wiele detali.

- To jednak jest ogromny obiekt, a w nim bardzo dużo elementów, ale daję radę. Wiele osób zadaje mi pytanie, ile już zrobiłem. Naprawdę trudno mi powiedzieć. Nie ma rzeczy nieruszonej – mówi nam Piotr Banasik. - Pewne prace muszę etapować, bo to wszystko są odlewy. Żeby zrobić odlew, muszę mieć formę negatywową. Wykonuję ją z tworzywa, początkowo były to formy gipsowe, ale to trudna sprawa, bo beton przyklejał się, pozytyw (odlew, red.) był uszkodzony. Potem zacząłem stosować silikonowe – tu nie ma żadnych uszkodzeń i niespodzianek. Beton musi związać, dobrze stwardnieć, żebym mógł mocować elementy.

Miniatura zamku ze szczegółami

Artysta przywiązuje wagę do takich drobiazgów jak fugi w murach, które są wklęsłe na... 0,6 mm. Ale je widać w oryginale, więc powinny być widoczne na kopii. Drzwi są z drewna i na zawiasikach. Dachówka imituje mniszkę stosowaną na prawdziwym zamku. Pojawiają się oczywiście elementy ozdobne.

Zamek to dość surowy gotyk, ale trzeba pamiętać, że ja robię tę wersję bogatszą, sprzed drugiej wojny światowej. Chcę pokazać, jak zamek wyglądał, gdy Conrad Steinbrecht go odbudował. Te różnice dotyczą zwłaszcza kaplicy św. Anny, która u mnie będzie wyglądała tak, jak na starych fotografiach, z bogatymi zdobieniami. Kaplica i Pałac Wielkich Mistrzów to fragmenty zamku, gdzie było najwięcej ozdób – opowiada Piotr Banasik.

Sam Pałac Wielkich Mistrzów w rzeczywistości to ogromny obiekt. Jedna z ciekawostek: każde okno ma tu inny maswerk. Artysta tak właśnie zamierza je odtworzyć. Przed nim więc jeszcze ogrom pracy.

- Na pewno zdążę do wiosny. Nie żałuję i gdyby jeszcze raz ktoś mi zaproponował, to podjąłbym się tego zadania. Żaden element nie sprawia mi trudności. Poza tym, że czasowo jest to wymagające. Robię to chętnie i z ogromną satysfakcją, a także z poczuciem, że będzie to również jakaś moja „wizytówka”. No i robię to dla miasta, w którym mieszkam – mówi Piotr Banasik.

Medal dla Jana Pawła II i portret duńskiej królowej

Urodzony w Elblągu, dzieciństwo spędził w Królewie Malborskim i Malborku. Wrócił tutaj po studiach w Warszawie. Jest absolwentem tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. W swoim dorobku ma takie realizacje, jak płaskorzeźby na elewacji stołecznego kina Praha, gdzie spod jego ręki wyszły m.in. wizerunki Zbyszka Cybulskiego czy Władysława Hańczy. Wykonał na zamówienie prace, które trafiły np. do... Watykanu i rodziny królewskiej w Danii.

Swego czasu delegacja rektorów polskich uczelni wybierała się na audiencję do Jana Pawła II. Rektor Szkoły Głównej Handlowej zwrócił się do mnie z prośbą, żebym zrobił pamiątkowy medal - mówi Piotr Banasik.

Malborczyk jest też wziętym portrecistą. Miał okazję namalować portret królowej Małgorzaty II Duńskiej, na prośbę ambasadora RP. Nie była to sesja twarzą w twarz. Artysta otrzymał fotografie i na nich się wzorował. Z mniejszych i lokalnych rzeczy warto wiedzieć, że to z rąk Piotra Banasika wyszła jego wersja herbu Malborku przymocowana na murku na skwerze przy Ciepłej. Rzeźbiarz jest też autorem statuetki Malborskiego Mistrza Biznesu.

Powstająca miniatura nie jest żadną makietą, jak zdarza się słyszeć, tylko normalnym obiektem budowlanym, na który trzeba było uzyskać zgodę w Starostwie Powiatowym. Chociaż coraz częściej słyszy się, że to będzie dzieło sztuki. Jego budowę finansują malborscy przedsiębiorcy, głównie skupieni w Radzie Gospodarczej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie