Będzie ciąg dalszy procesu byłego burmistrza Debrzna

Beata Gliwka
Udostępnij:
W czwartek (6.09.2018) po ciągnącym się prawie trzy lata procesie, przed sądem w Człuchowie usłyszeć mieliśmy wyrok w sprawie, w której jednym z oskarżonych jest były burmistrz Debrzna Mirosław B. Zamiast wyroku była zapowiedź kolejnej rozprawy...

Po ciągnącym się prawie trzy lata procesie, przed sądem w Człuchowie usłyszeć mieliśmy w czwartek (6.09.2018) wyrok w sprawie, w której jednym zoskarżonych jest były burmistrz Debrzna Mirosław B. Zamiast wyroku była zapowiedź kolejnej rozprawy. Cała rozprawa trwała kilka minut. Sędzia poinformowała, że wznawia przewód sądowy i wyznacza posiedzenie na 20 września.

Przypomnijmy, że były burmistrz Debrzna jest oskarżony o kierowanie grupą osób, które miały zastraszać Zdzisława Marka, przewodniczącego Rady Miejskiej w Debrznie. W ten sposób B. miał usiłować załatwić sobie pracę w miejscowym urzędzie po przegranych wyborach samorządowych. Mężczyźni, którzy dwukrotnie obrzucali kamieniami dom przewodniczącego rady i dzwonili do niego z pogróżkami, zostali zatrzymani przez policję. Mirosław B. również został zatrzymany, a podczas przeszukania w jego domu policja natknęła się na broń i amunicję. Oskarżony przyznał się do posiadania broni (miała być znalezionym przez niego starym pisoteletem gazowym), ale nie do zastarszania przewodniczącego.

Podczas ubiegłej rozprawy - w sierpniu br. sąd zamknął przewód, wygłoszone zostały mowy końcowe. Prokurator domagał się dla B. kary roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Mirosław B. miałby zapłacić również grzywnę w wysokości 2500 złotych oraz solidarnie, z innymi oskarżonymi w sprawie zastraszania Zdzisława Marka, przewodniczącego Rady Miejskiej w Debrznie, zapłacić 4410,66 zł za naprawienie strat powstałych w wyniku na dom radnego. Adwokat wnioskował o uniewinnienie z najpoważniejszego zarzutu.

Wyrok miał być ogłoszony 6 września. Tak się jednak nie stało.

Sędzia nie podała przyczyny wznowienia przewodu sądowego. Zdaniem obrońcy Mirosława B. możliwe, że przyczyną był jakiś lapsus czy błąd formalny, który trzeba było naprawić. Jest szansa, że podczas rozprawy 20 września ponownie wygłoszone zostaną mowy końcowe, przewód sądowy zostanie zamknięty i zapadnie wreszcie wyrok. Z niecieprliwością czeka na to także sam oskarżony Mirosław B., który nie wyklucza startu w zbliżających się wyborach samorządowych.

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
sssssssssssss
To ta sędzia jest niedouczonym bałwanem ?

Prowadzi proces trzy lata.
To jest błazenada nie proces.
Błędy formalne.
Kpiny w żywe oczy
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie