Bardzo rzadkie pustynne koty urodziły się w gdańskim zoo. To wielki sukces, bo to gatunek ginący na wolności. Zdjęcia

Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska
Udostępnij:
Cztery, słodkie, kocie maluchy przyszły na świat na początku czerwca. Michał Targowski, dyrektor gdańskiego zoo mówi, że koty pustynne mieszkają w ogrodzie już od kilku lat. Ale dopiero teraz doczekano się potomstwa. Radość była więc ogromna, kiedy 3 czerwca na świat przyszły cztery, słodkie, kocie maluchy. Dziś każdy z nich waży zaledwie po pół kilograma, ale te kruszynki już żywo baraszkują.

W gdańskim zoo urodziły się pustynne koty, które mają wielkie uszy i owłosione podeszwy łap

- Historia tych narodzin ma pewne humorystyczne zabarwienie - opowiada dyrektor Michał Targowski. I przypomina, że od kilku lat mieli w zoo dwa koty pustynne. Obaj byli samcami i to już w nie najmłodszym wieku. Ogród zoologiczny w Gdańsku czekał jednak cierpliwie na samicę.

Czekając na samicę, sprawdzono zdolność reprodukcyjną naszych samców. Okazało się, że jeden jest już niepłodny ale drugi... jeszcze może.

Koordynator hodowlany, który występuje w przypadku gatunków zagrożonych wyginięciem przyznał gdańskiemu ogrodowi samiczkę, z zastrzeżeniem, że jeśli w ciągu roku nie zajdzie w ciążę, to trzeba będzie zmienić samca. Bo gdański kandydat na ojca miał powyżej 10 lat, czyli osiągnął wiek seniorski. I kiedy już myślano o zmianie samca, nagle samicy zaczął rosnąć brzuch.

Rodzicami kocich maluchów są 2-letnia Maolie, na którą pieszczotliwie mówi się Moli oraz 14-letni Abu. Można powiedzieć, że to prawdziwy, koci zuch, bo najstarszy z ojców w gronie osobników mieszkających w europejskich zoo.

Opiekunowie kotów pustynnych Anna Gembiak i Kamil Dolecki opowiadają, że: Maolie to znakomita matka. mimo, że to jej pierwszy miot, jest bardzo opiekuńcza i asekuracyjna w stosunku do dzieci. Chętnie daje się wciągać do wspólnej zabawy. I troskliwie o nie dba.

Koty pustynne (dawna nazwa gatunku: to kot arabski), zamieszkują piaszczyste tereny Afryki i południowo-zachodniej Azji. Potrafią ze zdumiewającą szybkością kopać nory w piasku, które służą im za schronienie. Zakres temperatur, w których mogą przetrwać jest imponujący: od – 5 ştopni C do +52 ştopni C. Przystosowaniem do kontaktu z gorącym piaskiem są owłosione podeszwy łap. Duże uszy doskonale wychwytują najmniejszy szmer, pochodzący od ukrywającej się zdobyczy. Piaskowy kolor sierści sprawia, że są nie do zauważenia w naturze. Efekt potęguje zamykanie oczu, gdy czują się zagrożone czyjąś obecnością. Są nieustraszone w walce z jadowitymi wężami. Niestety działalność człowieka przyczynia się do zmniejszania liczebności kota pustynnego w naturze. Dlatego tak ważna jest ochrona i hodowla tych zwierząt w ogrodach zoologicznych. Objęte są programem EEP.

Ashera Egzotyczny i najdroższy kot na świecie. Powstał poprzez skrzyżowanie kota domowego z afrykańskim serwalem. Podobny do kota bengalskiego. Koty te są bardzo aktywne, wymagają dużo ruchu, uwagi, aktywności i zainteresowania ze strony człowieka. Są przy tym bardzo społeczne i mają pewne cechy uznawane powszechnie za psie, a nie kocie – łatwo uczą się chodzenia na smyczy, aportowania i innych sztuczek. Silnie przywiązują się do opiekuna i z utęsknieniem czekają na jego powrót do domu. Rasa ekstremalnie droga – obecnie już nie jest hodowana.  Jeśli chciałbyś spędzać wolny czas z pupilem, musiałbyś zapłacić za niego około 100 tysięcy dolarów.

Oto najdroższe rasy kotów na świecie. Za te koty trzeba zapł...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jest już nowy odcinek programu Fight Raport!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie