Bałtyk musi dzisiaj wygrać

Sz
Przedostatni w tej rundzie mecz w Gdyni rozegrają dziś piłkarze II-ligowego Bałtyku. Biało-niebiescy na Narodowym Stadionie Rugby podejmują o godz. 18.15 Jarotę Jarocin i chcą podtrzymać passę kolejnych, wygranych spotkań u siebie.

Bałtyk dotychczas zwyciężył we wszystkich pięciu meczach w Gdyni w tej rundzie, w starciu z Jarotą także będzie zdecydowanym faworytem. Tym bardziej, że po ostatnich, wyjazdowych niepowodzeniach, minimalnych porażkach z Polonią Słubice i Zawiszą Bydgoszcz, zwycięstwo potrzebne jest im, jak woda rybie.

Wygrana Bałtyku sprawić może, że przy korzystnych wynikach na innych stadionach gdynianie opuszczą ósme miejsce w tabeli i ponownie usadowią się w pierwszej trójce grupy zachodniej II ligi.

- Pojedynek z Jarotą Jarocin wyrasta dla nas na najważniejszy mecz tej rundy - nie ukrywa Piotr Rzepka, trener Bałtyku. - Nie ma innego wyjścia, musimy zwyciężyć. Do końca pierwszej, jesiennej części rozgrywek zostały jeszcze tylko trzy spotkania, chcemy zdobyć w nich jak najwięcej punktów, aby nie stracić kontaktu z ligową czołówką.

Jeśli podopieczni trenera Rzepki zrealizują plan, nakreślony przez swojego szkoleniowca, znacznie przybliżą się do celu, określonego dla tego zespołu w tym sezonie. A ten jest jasny: biało - niebieskich interesuje awans do I ligi. Po pozyskaniu strategicznego sponsora, firmy Amica, promocji do wyższej klasy rozgrywkowej oczekuje nie tylko zarząd klubu, lecz także kibice. Aby osiągnąć awans, zespół w przerwie zimowej zostanie prawdopodobnie wzmocniony, Bałtyk bowiem posiada środki finansowe na transfery.

- Postęp w naszej grze wymaga systematycznego budowania drużyny, dlatego liczę na to, iż zimą dołączą do nas kolejni, klasowi piłkarze - mówi Piotr Rzepka. - Na razie jednak nie myślę o tej sprawie zbyt intensywnie, bo najważniejsze są dla nas ostatnie mecze rundy jesiennej. Będzie jeszcze czas, aby zastanowić się nad transferami, bowiem przerwa zimowa w polskiej lidze jest długa. Musimy ten okres solidnie przepracować, aby jeszcze lepiej prezentować się na boisku na wiosnę.

Szkoleniowiec Bałyku ustalając skład przeciwko jedenastej w ligowej tabeli Jarocie nie będzie mógł nadal niestety wziąć pod uwagę lewego obrońcy Dawida Łozińskiego, który ma skręcony staw skokowy. Wraca za to po chorobie młodzieżowiec Karol Szostek.

Ten zaledwie 17-letni zawodnik, nota bene przebywał w ostatnich dniach na konsultacjach w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie młodym nadziejom polskiego futbolu przyglądał się Władysław Żmuda, szkoleniowiec kadry Polski rocznika 1993. Karol pokazał się z bardzo dobrej strony, zaliczając w sparingu z MSP Szamotuły dwa trafienia.

Festyn przed meczem z Jarotą
Stało się już tradycją, że ostatnie mecze Bałtyku na Narodowym Stadionie Rugby poprzedza festyn rodzinny.
Nie inaczej będzie dziś. Bramy obiektu przy ul. Kazimierza Górskiego 2 zostaną otwarte już o godz. 17.30, czyli 45 minut przed rozpoczęciem spotkania, a ci fani, którzy pojawią się na obiekcie kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego, liczyć mogą na sporo atrakcji. Przygotowane zostaną dla nich m.in. pokazy wizażu, skosztować będzie można wojskowej grochówki, waty cukrowej, czekolady na ciepło, czy herbaty. Odbędzie się też losowanie sprzętu AGD od firmy Amica.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie